Europejska Agencja Kosmiczna ma plan ocalenia ludzkości przed asteroidą

asteroida

Zmierzch naszej cywilizacji za sprawą uderzenia asteroidy wydaje się brzmieć jak scenariusz rodem z filmu science fiction. Tymczasem w przestrzeni kosmicznej potencjalnych zabójców planet nie brakuje. Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) ma plan jak  ochronić nas przed takim zagrożeniem.

Misja kosmiczna o nazwie AIDA (ang. Asteroid Impact and Deflection Assessment) to wspólna inicjatywa NASA i ESA, mająca testować technologie zapobiegające kolizji z planetoidami, kometami i meteoroidami, których orbity przechodzą blisko orbity Ziemi. Takie obiekty określane są mianem NEO (Obiekty bliskie Ziemi, ang. Near-Earth objects).

Pierwszy etap misji rozpoczęto 24 listopada 2021 roku za sprawą wystrzelenia amerykańskiej bezzałogowej sondy DART. Została ona wyniesiona na orbitę z Vandenberg Space Force Base w Kalifornii za pomocą rakiety nośnej Falcon 9 i obecnie zmierza w stronę Dimorphosa, księżyca planetoidy Didymos krążącej wokół Słońca.

Didymos i Dimorphos to para planetoid krążących wokół Słońca, które nie zagrażają bezpośrednio Ziemi. Idealny materiał do eksperymentów

Los sondy DART jest już przesądzony. Ma się zderzyć z księżycem Didymosa w okolicach września lub października tego roku. Sonda wbije się w powierzchnię Dimorphosa z prędkością przekraczającą 4,6 km/s i w ten sposób zmieni trajektorię lotu tego obiektu. Takie nadzieje mają przynajmniej naukowcy zajmujący się misją. 

Czytaj też: SpaceX wzniesie najcięższego w historii satelitę na Falcon Heavy

Z kolei we wrześniu 2024 roku w przestrzeń kosmiczną poleci druga sonda projektu AIDA. Tym razem będzie to bezzałogowa sonda HERA, za której wystrzelenie odpowiada Europejska Agencja Kosmiczna. Poleci ona w stronę miejsca kolizji i zajmie się bezpośrednim badaniem jej skutków. Będzie to również pierwsza w historii okazja na przyjrzenie się parze asteroid z bliska.

HERA będzie mieć na pokładzie szereg instrumentów analizujących zmianę orbity Dimorphosa. Co ciekawe, sonda wypuści też sama dwa miniaturowe satelity o uroczo brzmiących nazwach Milani i Juventas. Pierwszy zajmie się obserwacją powierzchni asteroidy, a drugi zarejestruje jej dźwięk.

Mamy tylko nadzieję, że eksperymenty NASA i ESA nie dołożą nam obiektów NEO do już i tak sporej puli potencjalnie groźnych.