Rynek komputerów od lat zmaga się z problemami wynikającymi z ”bottle necka” pomiędzy wydajnym urządzeniem a interfejsem. Wystarczy przytoczyć dzisiejsze ograniczenia dysków SSD, jakie powoduje trzecia wersja SATA. Jednak taki los czeka również karty graficzne i pomimo tego, że PCIe 4.0 jest już gotowy, to podwojona przepustowość względem dzisiejszego PCIe 3.0 nie wydaje się czymś innowacyjnym. Tak przynajmniej twierdzą projektanci interfejsu Gen-Z, który dotarł do etapu wdrożeniowego, będąc jednocześnie standardem otwartym i wolnym od opłat.

Warto zaznaczyć, że Gen-Z nie jest przedsięwzięciem jakichś amatorów wspieranych przez zwykłych inwestorów. W projekcie bierze udział ponad 50 przedsiębiorstw, a wśród nich znalazł się m.in. AMD, ARM, Broadcom, Dell EMC, Huawei, Micron, Samsung czy SK Hynix. Wprawdzie w liście nie ujrzymy dwóch gigantów w postaci Intela oraz Nvidii, ale niektórzy z wcześniej wymienionych nadrabiają te braki dotychczasowymi osiągnięciami i planami na przyszłość.

Interfejs Gen-Z ma zapewniać przepustowość liczoną w setkach, a nawet tysiącach GB/s z niskimi opóźnieniami. Ponadto będzie w stanie komunikować się z kilkoma urządzeniami naraz, w przeciwieństwie do PCIe, który umożliwia komunikację punkt-punkt. Na papierze wszystko wygląda wspaniale, ale problemem na drodze ku rozpowszechnieniu tego rozwiązania może okazać się jego standaryzacja. Ze względu na to nie wiadomo, czy pojawi się w masowej produkcji, a jeśli nawet, to czy trafi na rynek konsumencki.

Źródło: genzconsortium.org

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!