Reklama

Test Genesis Krypton 555 i podkładki Carbon 700 XL

Test Genesis Krypton 555, podkładki Carbon 700 XL, Krypton 555, Carbon 700 XL,

Solidna mycha za stówę — czy to możliwe? Jak próbuje udowodnić Genesis, jest jak najbardziej. Potwierdza to model Krypton 555, który mieliśmy przyjemność przetestować na równie interesującej, nowej podkładce Carbon 700 XL.

Pudełko i dołączone wyposażenie

Nasza przygoda z Krypoton 555 rozpoczyna się typowo. “Genesisowe” opakowanie, a w nim nawet sporo dobra, bo oprócz myszki oraz instrukcji, producent zapewnił nam parę wymiennych ślizgaczy PTFE.

Czytaj też: Test KFA2 GeForce RTX 3090 Ti EX Gamer

Najważniejsze cechy 

  • Sensor optyczny PAW3333
  • Czułość na 6 poziomach od 200 do 16000 DPI (przeskoki co 200 jednostek)
  • Waga: 70 gramów
  • Wymiary: 128 x 68 x 42 mm
  • Materiał: matowe tworzywo sztuczne
  • Przełączniki główne: Kailh o wytrzymałości 60 milionów kliknięć
  • Liczba przycisków: 6 przycisków + rolka
  • Interfejs: USB za pośrednictwem 180-centymetrowego przewodu w materiałowym oplocie
  • Odświeżanie USB: 125, 250, 500 i 1000 Hz
  • Podświetlenie: RGB rozbudowane
  • Dedykowane oprogramowanie
  • Wbudowana pamięć
  • Gwarancja: 2 lata
  • Cena producenta: 99 zł

Wykonanie, kształt i wygląd

Jeśli z myszkami macie spore doświadczenie, to patrząc na Krypton 555 nie będziecie przesadnie zaskoczeni. Asymetryczna bryła dla praworęcznych, która jest idealna dla chwytu palm-, fingertip oraz clawgrip jest bardzo uniwersalna, a niska waga (70 gramów) wraz z lekkim przewodem w materiałowym oplocie pozwala śmigać tą myszką po podkładce na lewo i prawo bez żadnego oporu.

Jakość wykonania należy ocenić na poziom dobry-, ale jeśli idzie o stosunek ceny do jakości, to Krypton 555 wypada wręcz fenomenalnie. Wykorzystany matowy plastik wprawdzie nie powala, poboczne przyciski (działają bez specjalnego wyrazu) i rolka również (skrzeczy przy szybkim przewijaniu), ale niska waga, brak szybko rysującej się powłoki oraz zadbanie o zupełny brak trzaskania i jęczenia przy nacisku, to oznaki wysokiej jakości na tym pułapie cenowym. 

Zwłaszcza że jest przepełniony dziurami. Minus? Potrząsając myszką, przyciski i rolka latają nieco na boki, przez co wydają z siebie bardzo tandetne stukania plastiku o plastik. Sam projekt myszki jest z kolei dosyć tradycyjny, ale znajdziemy w nim dwa przejawy ekstrawagancji. Po pierwsze, na spodzie myszki producent dodał bardzo niskiej jakości przełącznik zmieniający rodzaj podświetlenia (off, logo + rolka, logo+rolka+podstawa), a nad rolką obok przycisku zmiany DPI znalazł się również ten do zmiany podświetlenia. Na całe szczęście jego funkcję możemy nadpisać.

Test przycisków

Jak już wspomniałem, poboczne przyciski i rolka w Genesis Krypton 555 to przykłady sprzętu bardzo niskiej jakości (3.5/10), ale na szczęście główne przyciski już nie (6.5/10). O ile same przełączniki są jak najbardziej w porządku (to Kailh o wytrzymałości 60 mln aktywacji), tak opierające się o nie przyciski są zbyt słabo osadzone na obudowie, co powoduje efekt “odskakiwania” skrzydełek od przełączników. To z kolei niszczy zarówno dobry feeling, jak i obniża responsywność. 

Czytaj też: Test Jabra Evolve 2 75. Sprawdzamy bezprzewodowe słuchawki nauszne dla zabieganych

Oprogramowanie

Tradycja, tradycja i raz jeszcze tradycja. W oprogramowaniu przygotowanym przez Genesis możecie zmienić poszczególne funkcje przycisków, zapisać profile, ustawić DPI na łącznie 6 poziomach od 800 do 8000, a poza tym częstotliwość odświeżania (125-1000 Hz). Nie zabrakło też ustawień co do podświetlenia oraz kreatora makr. 

Test sensora PMW3333

Jeśli nie jesteście obeznani w świecie sensorów, to musicie tylko wiedzieć tyle, że Genesis Krypton 555 sięgnął po bardzo dobre rozwinięcie sensora PMW3325, więc w skrócie możecie być pewni, że zapewni Wam może nie topową, ale i tak wysoką precyzję. Nasze testy (wykonane na monitorze o rozdzielczości 2K) to potwierdziły, ale zanim przejdziecie do pomiarów, wspomnę tylko o dosyć wysokim poziomie LOD (~2 mm), braku zjawiska predykcji i akceleracji oraz nietrzymaniu stabilnych 1000 Hz odświeżania (w jednej aplikacji mysz utrzymywała średnio ~800 Hz):

Kilka słów o Carbon 700 XL Cordura

Carbon 700 XL Cordura to nie jest byle jaka podkładka materiałowa w rozmiarze XL (450 x 400 mm). Na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się wieloma szczegółami. Na spodzie doczekała się gumowej powierzchni antypoślizgowej, na bokach stosownych materiałowych obszyć, a na wierzchu… tutaj tak naprawdę zaczyna się magia. Zamiast typowego materiału, Genesis postawił na cordurę. To marka tkanin wysoce odpornych na przetarcia, która przy szwie typu “speed” pozwala myszce sunąć po podkładce bez większego oporu, a zważywszy na wspomnianą wodoodporną cordurę, zapewne posłuży Wam na długie lata. 

Czytaj też: Test obudowy Krux Vako RGB

Test Genesis Krypton 555 – podsumowanie

99 zł, a na promocjach zapewne i taniej. Tylko tyle przyjdzie nam zapłacić za Genesis Krypton 555 i jeśli nie zaliczacie się do wybrednych w myśl jakości wykonania, docenicie ten model za sensor wysokiej klasy, rozbudowane podświetlenie i dobre materiały. Niestety Genesis nie dopiął projektu na ostatni guzik (czuć to po rolce i przyciskach), a szkoda, bo w przeciwnym razie byłby to istny game-changer, jak na mysz w tej cenie. Dlatego ten model mogę tylko polecić, choć kusiło mnie bardzo wyróżnić go za stosunek ceny do jakości. Tej jednak delikatnie zabrakło.