Indyjski szczep koronawirusa rozprzestrzenia się w Izraelu, ale mamy dobre wiadomości

pandemia

Izraelskie ministerstwo zdrowia poinformowało niedawno o zidentyfikowaniu 41 nowych przypadków zakażenia indyjskim szczepem koronawirusa. W tym gronie cztery zainfekowane osoby były już zaszczepione na COVID-19.

24 osoby zakażone tym wariantem wróciły niedawno z zagranicy. Pozostałych 17 uległo zakażeniu poprzez tzw. transmisję poziomą – pięć przypadków dotyczyło dzieci w wieku szkolnym. Doniesienia na temat rozprzestrzeniania indyjskiego szczepu koronawirusa martwią, ponieważ istnieją obawy o przełamywanie przez tę mutację odporności zapewnianej przez stosowane obecnie szczepionki bądź przechorowanie COVID-19.

Czytaj też: Jak długo szczepionki na COVID-19 będą chroniły przed koronawirusem?

21 osób, u których testy dały dodatnie wyniki, okazało się obcokrajowcami. W zeszłym tygodniu Izrael zakazał wjazdu turystom z Indii, co było podyktowane obawami związanymi z rozprzestrzenianiem się tam szczepu, który najprawdopodobniej doprowadził do zwiększonej zachorowalności na terenie tego kraju.

Indyjski szczep koronawirusa nie wydaje się bardziej zakaźny niż brytyjski

W ubiegłym miesiącu około 1000 osób wjechało do Izraela po wcześniejszym pobycie w Indiach. Ok. 1/4 z tych turystów było zaszczepionych na COVID-19. Spośród tych, którzy przyjechali, 63 osoby uzyskały dodatni wynik testu na obecność SARS-CoV-2, choć nie wszyscy zakażeni mieli kontakt z indyjskim szczepem. Warto jednak podkreślić, że w Indiach dominującą mutacją jest ta… brytyjska, która w poprzednich tygodniach „podbiła” Europę, prowadząc do znacznego zwiększenia liczby zachorowań. Innymi słowy, być może za wzrosty w Indiach wcale nie odpowiada lokalny szczep, lecz ten, który dotarł do naszego kraju przed wieloma miesiącami.

Co więcej, pocieszający wydaje się fakt, iż w gronie 41 osób zakażonych indyjskim wariantem koronawirusa zaledwie 4 były wcześniej szczepione. Wyliczona na tej podstawie skuteczność preparatu od Pfizera pokrywa się z tym, co producent uzyskał w czasie badań klinicznych. Efektywność wydaje się również pokrywać z danymi zebranymi w oparciu o inne mutacje, takie jak np. brytyjska.

Czytaj też: Lek na COVID-19 firmy Pfizer właśnie przechodzi badania kliniczne. Co o nim wiemy?

Na terenie Izraela od lutego znosi się obostrzenia związane z COVID-19. Władze Izraela zapowiedziały, że nie zamierzają powracać do twardego lockdownu. Ściśle są jednak przestrzegane zasady dotyczące wjazdu na teren tego kraju. O ile przybywający z większości państw są zwolnieni z kwarantanny, jeśli posiadają zaświadczenie o przejściu COVID-19, bądź przyjęciu dwóch dawek szczepionki, tak niektóre regiony zostały objęte dodatkową kwarantanną – nawet, jeśli dana osoba posiada odpowiednie certyfikaty.