Nie uwierzycie, jaki wpływ na gospodarkę może mieć podniesienia poziomu morza

Nowe badania sugerują, że – w razie sprawdzenia obecnie kreślonych scenariuszy – w przyszłości przybrzeżne powodzie, które normalnie występują raz na 100 lat, miałyby miejsce 10-krotnie częściej. Eksperci wyceniają, że mogłyby one doprowadzić do globalnych szkód przekraczającyh 14 bilionów dolarów.

Artykuł w tej sprawie ukazał się na łamach Scientific Reports i sugeruje, że do 2100 r. nawet 20% światowego PKB może być zagrożone przez powodzie występujące w regionach przybrzeżnych. Sama powierzchnia zagrożonych powodziami obszarów może się zwiększyć o 48%. Oczywiście stopień zagrożenia jest zależny od tego, jak poradzimy sobie z ograniczaniem emisji gazów cieplarnianych.

Czytaj też: HBO GO sierpień 2020 – kalendarz premier

Autorzy badań zbadali trzy procesy, które napędzają powodzie: przypływy, fale sztormowe i zwykłe. Przyjrzeli się warunkom zakładanym przez dwa scenariusze klimatyczne. Wykorzystali dane zebrane w latach 1979-2014, aby sprawdzić, jak mogą wyglądać szkody wyrządzone w 2050 i 2100 roku. Wyniki analiz są dość zatrważające. Do 2100 r. nawet 116 milionów ludzi zostanie narażonych na występowanie powodzi przybrzeżnych. Problem wystąpi na terenie północno-zachodniej Europy, południowo-wschodniej i wschodniej Azji, północno-wschodnich Stanów Zjednoczonych oraz północnej Australii.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News

W przypadku ograniczenia emisji, dane wyglądają odrobinę lepiej. Liczba osób narażonych na powodzie wyniosłaby 82 miliony, a zmniejszenie PKB wyniosłoby 12,8 bilionów dolarów. Oczywistym jest, że nawet taka perspektywa nie jest zadowalająca – tym samym staje się jasne, że obecne założenia dot. ograniczenia globalnego ocieplenia są niewystarczające.