Jak dla mnie każdy samochód powinien dostawać właśnie tak wyjątkowego jednostrzałowca, jakiego dostał model Alfa Romeo 4C. Jeśli więc kiedykolwiek byliście zainteresowani tym samochodem, który jest z nami od 2013 roku, ale jakoś nigdy nie przemawiała do Was jego stylistyka, to może ta wyjątkowa wersja Was zainteresuje? 

Ten egzemplarz okrzyknięty nazwą Mole Handicraft Construction 001, został zbudowany w 2018 roku, po tym, jak były prezes FCA Sergio Marchionne ujawnił, że nie doczekamy się następcy obecnego Alfa Romeo 4C. Tak naprawdę podstawowa wersja nie była fabrycznie przekazaną na poczet tego eksperymentu sztuką, bo specjaliści z Umberto Palermo of Up Design wzięli go na warsztat, jako samochód używany, który miał już na liczniku 40000 kilometrów.

Odwalili przy tym kawał świetnej roboty, robiąc z 4C cholernie charakterystyczną przeróbkę z naciskiem na sportowy charakter. Zmiany obejmowały modyfikację nadwozia, wymianę szczegółów pokroju reflektorów, a nawet modyfikacji przekładających się na działanie jednostki napędowej, choć mowa głównie o podwojeniu liczby rur wydechowych z dwóch do czterech. Wnętrze zostało oczywiście odświeżone i dominuje w nim wysokiej jakości skóra.

Pod maską Mole Handicraft Construction 001 nadal znajduje się turbodoładowany 1,75-litrowy rzędowy silnik R4 o mocy 237 koni mechanicznych. Ten zaprzęgnięto do sześciobiegowej skrzyni dwusprzęgłowej, która napędza tylną oś. Jeśli jesteście chętni, to ten samochód pojawi się na aukcji w RM Sotheby’s Villa Erba 25 maja w jeziorze Como we Włoszech. Nie ma szacunków dotyczących ceny sprzedaży, ale biorąc pod uwagę, że ten samochód jest jedyny w swoim rodzaju, możemy założyć, że będzie z pewnością droższy nawet od fabrycznie nowego 4C.

Czytaj też: Renault R5 Turbo 2 jest zdecydowanie jednym z najbardziej szalonych Hot Hatchów

Źródło: Road and track

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej