WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Kawałek taśmy może w przyszłości ograniczyć zaśmiecanie orbity ziemskiej

Orbita ziemska to nie wysypisko – w ciągu następnych lat wielkie firmy powinny to zrozumieć, żeby w jeszcze większym stopniu nie dokopywać naszej planecie. Nic więc dziwnego, że wiele grup bada teraz możliwość usuwania z orbity satelitów, które spełniły swoje zadanie i są bezużyteczne, ale żeby jakiś kawałek taśmy był kluczem do ich usuwania? 

Czytaj też: Astronomowie zaobserwowali bliźniaczkę naszej galaktyki

Technologia jest rozwijana w ramach trzyletniego projektu Unii Europejskiej E.T.PACK, prowadzonego przez hiszpański uniwersytet Carlos III de Madrid. Obecnie polega na tym, że przed wystrzeleniem satelity, wyposażałoby się go w zwinięty pasek aluminiowej taśmy przed wystrzeleniem. Ta taśma miałaby kilka kilometrów długości, ale tylko 2 cm szerokości i grubość rzędu 50 mikronów – to cieńsze niż ludzkie włosy. Zostałaby dodatkowo pokryty materiałem termionowym, który emitowałby elektrony po podgrzaniu przez światło słoneczne.

Po zakończeniu swojej misji orbitujące satelity pozwoliłyby tej taśmie oderwać się od nich, wystawiając ją na działanie słońca i pola geomagnetycznego Ziemi. Dzięki zjawisku znanemu jako siła Lorentza, która jest definiowana jako siła wywierana przez pole magnetyczne na poruszający się ładunek elektryczny, ta taśma generowałaby wtedy elektryczność. Ten prąd byłby z kolei przekazywany do satelity, gdzie zasilałby elektryczne silniki pędne, aby popchać ją albo w stronę Ziemi (aby spaliła się w atmosferze), albo hen w kosmiczną przestrzeń.

Oczekuje się, że E.T.PACK zakończy się stworzeniem zestawu uwięzi, który można dodać i przetestować na satelitach w kolejnym projekcie.

Czytaj też: Naukowiec jest przekonany, że odnalazł księżycowy moduł Snoopy sprzed 5 dekad

Źródło: New Atlas