Test monitora KFA2 Vivance-01

test KFA2 Vivance-01, recenzja KFA2 Vivance-01, opinia KFA2 Vivance-01

KFA2 Vivance-01 to debiut producenta na rynku monitorów. Jak pierwszy produkt wypadnie w testach?

Akcesoria i wygląd KFA2 Vivance-01

Wraz z monitorem otrzymujemy instrukcję, zasilacz z kablem, podstawkę i kabel DisplayPort. Dodatki są więc standardowe, brakuje mi jedynie jeszcze kabla HDMI, który mógłby się przydać. Po akcesoriach widać też, że monitor należy do bardziej budżetowych – w tych droższych znajdziemy znacznie więcej akcesoriów.

KFA2 Vivance-01 prezentuje się przeciętnie. Testowana wersja nie ma podświetlenia, ale model z RGB powinien również być w sprzedaży. Monitor jest cały czarny i wygląda dosłownie jak każda konstrukcja. Plusem są cienkie ramki i dobra jakość wykonania, choć tutaj mamy do czynienia w większości z tworzywem sztucznym. Jest ono dobrze spasowana, stabilnie się trzyma i nie trzeszczy, więc nie ma do czego się przyczepić.

Monitor ma wielkość 27 cali i waży 4,9 kg. Jego dokładne wymiary to 614,1 x 457,6 x 182,5 mm. Z tyłu mamy joystick, którym możemy sterować ustawieniami, choć jego położenie jest dosyć niewygodne. Do dyspozycji mamy również złącza: 2x DisplayPort 1.2, 2x HDMI 2.0 i audio. Nie ma USB, co może czasami okazać się minusem.

Podstawka umożliwia tylko pochylanie i brakuje mi tutaj możliwości zmiany wysokości czy obkręcania. Jest za to zgodność z VESA 100 x 100 mm więc w razie potrzeby możecie kupić uchwyt.

Parametry KFA2 Vivance-01

KFA2 Vivance-01 ma rozdzielczość 2560 x 1440 px i proporcje 16:9. Zastosowany panel to IPS, przy którym pokrycie kolorów DCI-P3 ma wynosić 95%. Maksymalna jasność to 350 cd/m^2, a kontrast 1000:1/ Czas reakcji matrycy to 1 ms MPRT, a kąty widzenia w pionie i poziomie wynoszą po 178°C. Monitor ma również HDR, Nvidia G-Sync Compatible, AMD FreeSync Premium. Nie zapomnijmy również o odświeżaniu równym 165 Hz (tylko poprzez DisplayPort).

Z ciekawostek to monitor ma również głośniki. Są one dosyć słabe i nie ma żadnej przyjemności z korzystania z nich. Tutaj trzeba zaznaczyć, że są one obecne, ale osobiście unikałbym ich jak się da. KFA2 Vivance-01 ma również blokadę Kensington Lock, a typowy pobór mocy wynosi 45 W.

Czytaj też: Test Gigabyte Aorus FI32Q. Duży i niezakrzywiony monitor dla wymagających graczy

Ustawienia KFA2 Vivance-01

Po naciśnięciu joysticka mamy dostęp do zmiany wejścia czy trybu pracy. W pełnych opcjach możemy wybrać tryb Standard, Game (FPS1, FPS2, RTS, Night Vision i 3x Gamer), Movie, Web i Text. Możemy też zmieniać DCR, czar reakcji czy włączyć G-Sync. Oczywiście jest też dostęp do jasności, kontrasty, HDR czy temperatury kolorów (Cool, Standard, Warm i własne). Szkoda tylko, że nie ma możliwości zmiany gammy. Opcje są logicznie poustawiane i szybko się w nich połapiecie.

Testy KFA2 Vivance-01

Testy wykonałem przy użyciu SpyderX Elite. Ustawienia monitora były domyślnie, zmieniłem jedynie jasność na 100%.

Pokrycie kolorów wyniosło 100% sRGB, 88% AdobeRGB, 95% P3 i 85% NTSC – wyniki zgodne z deklaracjami producenta. Gamma to 2,0 i tutaj powinno być bliżej idealnej. Producent nie udostępnia możliwości jej zmiany i to z pewnością jest minusem. Maksymalna jasność wyniosła 383,7 cd/m^2. Kontrast jest wtedy równy 810:1, a punkt bieli 7300. Jeśli ten ostatni zmienicie na Standard to będzie on równy 8200, a przy Cool 9600. Tutaj znowu szkoda, że nie jest on bliższy idealnemu.

Nierównomierność kolorów jest niska, ale podświetlenia już wysoka. W szczególności lewy górny róg mocno odstaje od reszty. Średnia Delta-E to 1,45 i tutaj jest ok. Monitor ma więc swoje plusy i minusy. Ogólnie rzecz biorąc wypada on dobrze, ale gamma czy podświetlenie zdecydowanie mogły by być lepsze.

test KFA2 Vivance-01, recenzja KFA2 Vivance-01, opinia KFA2 Vivance-01

W mniej dynamicznych grach jest bardzo dobrze i ciężko jest się do czegoś przyczepić. W bardziej widać już lekkie smużenie i tutaj monitor sprawdza się górze. Natomiast jeśli gracie głównie w RPG itp. to rozgrywka naprawdę będzie przyjemna. Warto tutaj pamiętać o różnych profilach dostosowanych pod tryby gry czy obecności G-Sync czy 165 Hz odświeżania.

Ciekawą opcją jest też stroboskopowe podświetlenie (AMBR). Poprawia ono czas reakcji, ale wyłącza G-Sync, HDR czy męczy znacznie szybciej wzrok. Jest jeszcze jedna rzecz, która jest minusem w przypadku tego monitora – widoczny backlight bleeding.

Czytaj też: Test monitora Huawei MateView GT 27″

Podsumowanie testu KFA2 Vivance-01

Monitor kupicie za ok. 1299 zł. Jest to tym samym jeden z tańszych ekranów 27 calowych oferujących rozdzielczość 2560 x 1440 px. W takiej cenie warto więc wziąć go pod uwagę, ale należy pamiętać, że nie jest on pozbawiony wad.

KFA2 Vivance-01 ma G-Sync czy 165 Hz odświeżanie. Plusem jest również dobre pokrycie kolorów, maksymalna jasność czy odwzorowanie kolorów. Minusem jest gamma czy równomierność podświetlenia. W bardziej dynamicznych tytułach widać też lekkie smużenie, natomiast w tych mniej konstrukcja spisuje się bardzo dobrze. Monitor jest dobrze wykonany, choć nie ma co szukać materiałów znanych z droższych konstrukcji.

W swojej cenie jest to na pewno monitor wart rekomendacji i rozważania podczas zakupów.