Reklama

Waży 240 ton i dzierży 1,4 MWh akumulator. To kolosalne wozidło jest przejawem dążenia do ekologicznych kopalni

Wozidło to inaczej wielka wywrotka do transportowania ogromnych ilości materiałów w trudnym terenie. Jest ona od dawna wykorzystywana w kopalniach wszelakiej maści, ale jej elektryczne warianty są nowością, która zawsze przyciąga uwagę. Wszystko przez skomplikowanie, jakiego wymaga ich produkowanie, czego najnowszym przykładem jest wspólne dzieło firmy Fortescue oraz Liebherr.

Fortescue doczeka się najbardziej imponującego elektrycznego wozidła w historii

Firma wydobywcza Fortescue z Australii doczekała się właśnie dostawy prototypowego akumulatora o pojemności 1,4 MWh. Ten został opracowany przez 50-osobowy zespół inżynierów brytyjskiej firmy Williams Advanced Engineering (WAE), która została przejęta przez Fortescue w marcu ubiegłego roku.

Czytaj też: NASA wsparła szalone projekty. To w głównej mierze materiały na dzieła science-fiction

Ten właśnie akumulator, który składa się z ośmiu indywidualnie chłodzonych pakietów o 36 modułach zasili 240-tonowe elektryczne wozidło opracowane we współpracy z firmą Liebherr. Sam akumulator mierzy 3,6 x 1,6 x 2,4 metra i dzięki swojej 1,4 MWh pojemności jest uznawany za pierwszy tak pojemny. Gdyby tego było mało, jest też pierwszym, który jest zdolny do szybkiego ładowania w ciągu zaledwie 30 minut.

To ostatnie będzie kluczowe, aby uzasadnić dążenie Fortescue do wymiany spalinowych sprzętów kopalnianych na te bezemisyjne. Jest to o tyle ważne, że Fortescue jest jednym z największych producentów rudy żelaza na świecie i dąży do „rzeczywistego zerowego poziomu emisji naziemnych” ze swojej działalności do 2030 roku.