WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Ktoś chętny na zakup myśliwca F-16 z 1980 roku?

Kto by pomyślał, że każdy z nas może sprezentować sobie wojskowego myśliwca na jakąś wyjątkową okazję? Tak przynajmniej wynika z oferty firmy na Florydzie, która sprzedaje unikatowy używany samolot, a dokładniej mówiąc myśliwiec Lockheed Martina F-16 Fighting Falcon z 1980 roku. Nie myślcie jednak, że nie usunięto z niego wszystkich systemów broni. 

Czytaj też: Francuska droga solarna okazała się totalną porażką

W przypadku tego dokładnie myśliwca F-16 mówimy o egzemplarzu z 39 latami na karku, który w przestworzach spędził jakieś 6000 godzin. Większość szczegółów na jego temat jest zablokowana, ale co nieco możemy wywnioskować na podstawie śladowych danych i informacji ogólnodostępnych. Temu egzemplarzowi oczywiście daleko do najnowszej wersji F-16V Block 70, ale źle nie jest.

Możemy być pewni, że po przelataniu 6000 godzin i takim upływie czasu po zakupie tego F-16 przydałoby się zlecić jego konserwację. Stosunkowo długo polatać nim nabywca i tak nie powinien planować, bo te odrzutowce przed przymusową emeryturą mogą latać maksymalnie 8000 godzin. Prawie 12 tygodni nieustannego lotu i tak powinno wystarczyć dla pobawienia się takim cackiem, choć każda godzina lotu równa się z tysiącami dolarów wydanymi na paliwo.

Ten koszt nie będzie zapewne zbyt ważny dla chętnego, bo ten myśliwiec jest do kupienia za 8,5 miliona dolarów. Sporo, ale wszystko jest tutaj dopięte na ostatni guzik pod kątem prawnym. Nie jest to bowiem pierwszy militarny sprzęt sprzedany na terenie USA.

Czytaj też: Test drona DJI Tello, czyli konkurenta modelu Mambo

Źródło: Popular Mechanics