WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Marynarka wojenna USA wykorzysta kombinezony do nurkowania ze sztucznym „tłuszczem”

Ssaki morskie zamieszkujące lodowate wody mórz i oceanów dobrze sobie w nich radzą m.in. dzięki grubej warstwie tłuszczu. Teraz marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych zamierza zaimplementować podobne rozwiązanie u nurków, co pozwoli obniżyć ryzyko wystąpienia hipotermii. 

Choć w ostatnich dziesięcioleciach nastąpił ogromny postęp w dziedzinie pływania pod wodą, to nadal widać, że człowiek zdecydowanie lepiej czuje się na lądzie. Pomijając czynniki takie jak niedostateczna ilość tlenu czy nagłe skoki ciśnienia, największe zagrożenie może stanowić temperatura. Nawet z wykorzystaniem specjalnych kombinezonów nie będziemy w stanie zbyt długo wytrzymać w chłodnej wodzie, nie mówiąc o bardziej ekstremalnych temperaturach.

Stroje z neoprenu są przeznaczone dla zakresu od 10 do 25 stopni Celsjusza. Pianka sprawdza się całkiem nieźle, lecz jej czas działania (oraz warunki termiczne) są ograniczone. Zespół naukowców z MIT pracuje nad ulepszeniem kombinezonów, które mogłoby wydłużyć ich przydatność nawet trzykrotnie. Pomysł badaczy zakłada zastąpienie cząsteczek powietrza uwięzionych w neoprenie przy pomocy ciężkich gazów, takich jak ksenon i krypton. W ten sposób kombinezon zyskuje warstwę działającą na zasadzie zwierzęcego tłuszczu.

Podczas testów strój okazał się skuteczny w temperaturze 10 stopni Celsjusza przez kilka godzin – do tej pory ten czas był wielokrotnie krótszy. Gazy dość szybko się ulatniają, jednak przez ok. 20 godzin kombinezon jest w stanie zapewnić zwiększoną ochronę. Po ponownym umieszczeniu w zbiorniku ciśnieniowym można ponownie „napełnić” materiał gazami.

Po badaniach laboratoryjnych czas na próby w terenie. Sprzęt przetestują zarówno cywile jak i żołnierze marynarki wojennej.

[Źródło: newatlas.com; grafika: ONR]

MIT znajduje sposób na bezpośredni kontakt pomiędzy okrętami podwodnymi a samolotami