MCHOSE K20 Pro – recenzja kompaktowego soundbara bluetooth

MCHOSE K20 Pro - recenzja kompaktowego soundbara bluetooth

MCHOSE K20 Pro to gamingowy soundbar zaprojektowany przede wszystkim z myślą o stanowiskach komputerowych, na których liczy się zarówno oszczędność miejsca, jak i odpowiednia funkcjonalność. Zamiast klasycznego zestawu dwóch głośników otrzymujemy jedną, szeroką konstrukcję, którą możemy ustawić bezpośrednio pod monitorem. Producent nie ograniczył się jednak wyłącznie do podstawowej funkcji odtwarzania dźwięku. K20 Pro wyposażono również w podświetlenie RGB, wirtualny dźwięk 7.1, Bluetooth 5.4, wbudowany akumulator oraz odłączany mikrofon z funkcją redukcji hałasu.

Za generowanie dźwięku odpowiadają dwa przetworniki o średnicy 52 mm, a ich łączna moc wynosi 10 W RMS. Według specyfikacji pasmo przenoszenia obejmuje zakres od 50 Hz do 20 kHz. Soundbar może więc pełnić rolę głównego źródła dźwięku podczas grania, oglądania filmów czy słuchania muzyki, bez konieczności zajmowania dodatkowej przestrzeni na biurku.

MCHOSE zadbało również o możliwość dostosowania brzmienia do konkretnego zastosowania. K20 Pro współpracuje z oprogramowaniem M HUB, w którym znajdziemy między innymi profile dźwiękowe, equalizer oraz ustawienia odpowiedzialne za wirtualne 7.1. Do tego dochodzi możliwość konfiguracji podświetlenia RGB i parametrów mikrofonu.

Ciekawym dodatkiem jest także wbudowany akumulator 2600 mAh. Dzięki niemu K20 Pro nie musi być traktowany wyłącznie jako przewodowy soundbar stojący przy komputerze. Po przejściu na Bluetooth możemy wykorzystać go również jako bardziej uniwersalny głośnik bezprzewodowy.

Na papierze otrzymujemy więc urządzenie, które łączy kilka funkcji w jednej, stosunkowo kompaktowej konstrukcji. Pytanie brzmi jednak, czy tak duża liczba możliwości rzeczywiście przekłada się na dobre doświadczenia podczas codziennego użytkowania. Sprawdzam zatem, jak K20 Pro wypada w praktyce.

MCHOSE K20 Pro

OPAKOWANIE / WYPOSAŻENIE

MCHOSE K20 Pro trafia do nas w stosunkowo dużym, utrzymanym w ciemnej kolorystyce kartonie. Opakowanie od razu sugeruje gamingowe przeznaczenie urządzenia, choć producent nie przesadził z liczbą grafik czy krzykliwymi elementami. Na froncie znajdziemy przede wszystkim zdjęcie soundbara oraz najważniejsze informacje dotyczące jego możliwości.

Po otwarciu pudełka sam soundbar jest odpowiednio zabezpieczony przed uszkodzeniem podczas transportu. Nie mamy tutaj jednak wrażenia, że producent wykorzystał ogromne opakowanie wyłącznie po to, aby zrobić dobre pierwsze wrażenie — zdecydowana większość miejsca wynika po prostu z długości urządzenia.

W zestawie, poza samym MCHOSE K20 Pro, otrzymujemy wszystkie podstawowe elementy potrzebne do rozpoczęcia korzystania z urządzenia. Producent dołącza przewód USB oraz dodatkowe akcesoria niezbędne do podłączenia i konfiguracji soundbara. Nie zabrakło również dokumentacji.

Warto zwrócić uwagę na sam przewód. W przypadku urządzenia przeznaczonego przede wszystkim do pracy przy biurku długość oraz sposób prowadzenia kabla mają znaczenie, ponieważ soundbar zazwyczaj ustawiamy bezpośrednio pod monitorem. Kabel pozwala więc zachować względny porządek na stanowisku i nie wymusza ustawiania głośnika bezpośrednio przy komputerze.

Ciekawym elementem wyposażenia jest również zewnętrzny mikrofon, który możemy podłączyć do soundbara. To rozwiązanie odróżnia K20 Pro od typowych, prostych soundbarów komputerowych. Mikrofon nie jest tutaj wyłącznie dodatkiem marketingowym — jego obecność ma sens przede wszystkim w przypadku graczy korzystających z komunikacji głosowej podczas rozgrywki.

Cały zestaw jest więc dość prosty i dobrze dopasowany do charakteru urządzenia. Nie znajdziemy tutaj dziesiątek dodatkowych akcesoriów, z których większość użytkowników nigdy by nie skorzystała. Dostajemy natomiast wszystko, czego potrzebujemy, aby postawić soundbar pod monitorem, podłączyć go do komputera i rozpocząć korzystanie.

Na tym etapie trudno mieć większe zastrzeżenia. MCHOSE nie próbuje sztucznie zwiększać zawartości zestawu, a poszczególne elementy są podporządkowane podstawowej funkcjonalności urządzenia. Więcej o jakości wykonania samego soundbara, sposobie rozmieszczenia elementów oraz konstrukcji mikrofonu napiszę jednak w kolejnej części.

WYGLĄD / JAKOŚĆ WYKONANIA

MCHOSE K20 Pro to konstrukcja, która od razu wpisuje się w gamingowy charakter całego urządzenia, ale jednocześnie nie wygląda przesadnie agresywnie. Soundbar został zaprojektowany przede wszystkim z myślą o ustawieniu pod monitorem, dlatego jego forma jest szeroka i stosunkowo niska. Dzięki temu nie zajmuje dużo miejsca w pionie i nie zasłania dolnej części ekranu.

Obudowę wykonano głównie z tworzywa sztucznego. Nie jest to materiał klasy premium, ale w przypadku urządzenia tego typu trudno uznać to za poważną wadę. Najważniejsze jest odpowiednie spasowanie elementów i właśnie tutaj K20 Pro wypada dobrze. Poszczególne części są ze sobą solidnie połączone, a podczas normalnego użytkowania nie pojawiają się niepokojące trzaski czy skrzypienie.

Front soundbara został osłonięty perforowaną powierzchnią chroniącą głośniki. To rozwiązanie dobrze pasuje do konstrukcji, ponieważ jednocześnie zabezpiecza przetworniki i nadaje urządzeniu bardziej nowoczesny wygląd. Podświetlenie RGB dodatkowo przełamuje jednolitą, czarną bryłę i zdecydowanie podkreśla gamingowe przeznaczenie modelu.

Na obudowie znajdziemy również fizyczne przyciski sterujące. Ich obecność jest bardzo praktyczna, ponieważ podstawowe operacje możemy wykonywać bez sięgania po komputer czy telefon. Przyciski pozwalają między innymi kontrolować głośność oraz przełączać dostępne funkcje soundbara. Ich rozmieszczenie jest na tyle intuicyjne, że po krótkim czasie korzystanie z nich nie wymaga nawet patrzenia na urządzenie.

Istotnym elementem konstrukcji są także gumowe nóżki znajdujące się od spodu. Stabilizują one soundbar na powierzchni biurka i ograniczają jego przesuwanie podczas korzystania z przycisków. Jest to drobiazg, ale w przypadku urządzenia ustawionego bezpośrednio przed użytkownikiem ma duże znaczenie. Soundbar nie powinien przecież przesuwać się po blacie za każdym razem, gdy chcemy zmienić głośność.

Producent przewidział również odpowiednie rozmieszczenie elementów związanych z podłączeniem urządzenia. Przewody możemy poprowadzić w taki sposób, aby nie przeszkadzały podczas pracy przy komputerze, choć ostateczna estetyka zależy oczywiście od tego, jak dużo przewodów znajduje się już na naszym stanowisku.

Na uwagę zasługuje także mikrofon, który stanowi jeden z bardziej charakterystycznych elementów zestawu. Możemy ustawić go w dogodnym miejscu względem użytkownika, dzięki czemu nie trzeba umieszczać całego soundbara bardzo blisko siebie tylko po to, aby zapewnić odpowiednią jakość komunikacji głosowej.

Konstrukcja K20 Pro jest przy tym dość kompaktowa jak na soundbar przeznaczony do komputera. Nie mamy tutaj ogromnego urządzenia, które wymagałoby specjalnie przygotowanego miejsca na biurku. Model został zaprojektowany tak, aby bez większego problemu zmieścić się pod monitorem i współpracować z typowym stanowiskiem komputerowym.

Pod względem jakości wykonania nie jest to więc produkt, który próbuje konkurować z urządzeniami wykonanymi z aluminium czy innych bardziej ekskluzywnych materiałów. K20 Pro stawia przede wszystkim na funkcjonalność i gamingowy wygląd, a zastosowane tworzywa dobrze spełniają swoją rolę.

Całość jest odpowiednio sztywna, dobrze spasowana i sprawia wrażenie konstrukcji przygotowanej do codziennego użytkowania. Nie znajdziemy tutaj szczególnie wyszukanych materiałów, ale również trudno wskazać element, który sprawiałby wrażenie taniego lub przypadkowo zaprojektowanego.

Największym atutem wizualnym pozostaje natomiast połączenie prostej bryły z podświetleniem RGB. Dzięki temu K20 Pro pasuje zarówno do typowo gamingowego stanowiska, jak i bardziej stonowanego biurka, na którym chcemy mieć jeden dodatkowy element podkreślający charakter całego zestawu.

OBSŁUGA / FUNKCJONALNOŚĆ

MCHOSE K20 Pro został zaprojektowany w taki sposób, aby podstawowa obsługa nie wymagała instalowania dodatkowych programów. Najważniejsze funkcje możemy kontrolować bezpośrednio z poziomu soundbara, korzystając z umieszczonych na nim przycisków.

Najczęściej używanym elementem będzie oczywiście regulacja głośności. Przyciski pozwalają szybko zwiększyć lub zmniejszyć poziom dźwięku bez konieczności sięgania do systemowego miksera Windows. Jest to szczególnie wygodne podczas grania, oglądania filmu czy słuchania muzyki, kiedy chcemy zmienić głośność bez przerywania tego, co aktualnie robimy.

Na obudowie znalazł się również przycisk odpowiedzialny za przełączanie trybu pracy. Dzięki temu możemy zmienić sposób działania soundbara bez korzystania z dodatkowego oprogramowania. To proste rozwiązanie, ale w praktyce bardzo wygodne, ponieważ urządzenie pozostaje funkcjonalne również wtedy, gdy korzystamy z niego na komputerze, na którym nie chcemy instalować dodatkowych aplikacji.

K20 Pro wyposażono także w podświetlenie RGB, którego działanie możemy kontrolować z poziomu urządzenia. Pozwala to szybko zmienić wygląd soundbara albo wyłączyć podświetlenie, jeżeli nie chcemy dodatkowych efektów świetlnych podczas pracy.

Ciekawym dodatkiem jest możliwość korzystania z mikrofonu znajdującego się w zestawie. Po jego podłączeniu soundbar może pełnić nie tylko funkcję głośnika, ale również elementu odpowiedzialnego za komunikację głosową. Ma to szczególnie dużo sensu w przypadku stanowiska gamingowego, gdzie często korzystamy z Discorda, komunikacji głosowej w grach czy innych komunikatorów.

Pod względem codziennej obsługi K20 Pro jest więc urządzeniem dość prostym. I akurat w tym przypadku należy potraktować to jako zaletę. Soundbar nie wymaga ciągłego korzystania z aplikacji czy przeklikiwania się przez rozbudowane menu. Podstawowe funkcje są dostępne bezpośrednio na obudowie i można z nich korzystać niemal od razu po podłączeniu urządzenia.

Warto jednak zaznaczyć, że pełne możliwości K20 Pro wykraczają poza podstawową obsługę przyciskami. Część funkcji związanych z dźwiękiem, mikrofonem czy personalizacją wymaga już wykorzystania oprogramowania. Do tego wrócimy w osobnej sekcji, ponieważ właśnie tam możemy dokładniej przyjrzeć się możliwościom konfiguracji.

Ogólnie sposób obsługi oceniam pozytywnie. MCHOSE postawiło na prostotę, dzięki czemu K20 Pro nie wymaga instrukcji obsługi przy każdej zmianie ustawienia. Kilka fizycznych przycisków wystarcza do wykonywania najważniejszych czynności, a bardziej zaawansowane opcje pozostawiono użytkownikom, którzy rzeczywiście chcą zagłębić się w konfigurację urządzenia.

ŁĄCZNOŚĆ

MCHOSE K20 Pro oferuje dwa sposoby połączenia z urządzeniem źródłowym. Do dyspozycji mamy klasyczne połączenie przewodowe USB-A oraz Bluetooth 5.4, dzięki czemu soundbar może współpracować nie tylko z komputerem, ale również ze smartfonami, tabletami czy kompatybilnymi konsolami.

Połączenie przewodowe

Podstawowym sposobem korzystania z K20 Pro przy komputerze jest połączenie USB. Wystarczy podłączyć przewód do odpowiedniego portu i system powinien rozpoznać soundbar jako urządzenie audio. Nie trzeba więc korzystać z dodatkowego wzmacniacza, karty dźwiękowej czy analogowego przewodu audio.

To rozwiązanie ma również istotną zaletę w przypadku grania. Połączenie przewodowe jest stabilne i nie wymaga martwienia się o stan akumulatora czy ewentualne zakłócenia transmisji bezprzewodowej.

Trzeba jednak pamiętać o jednej rzeczy: przewód jest na stałe związany z konstrukcją soundbara. Nie możemy go więc po prostu wymienić na dłuższy lub inny przewód USB, jeśli fabryczny ulegnie uszkodzeniu. Jest to rozwiązanie mniej wygodne niż zastosowanie standardowego gniazda USB-C.

Bluetooth 5.4

Znacznie ciekawszą opcją jest Bluetooth 5.4. W przeciwieństwie do zwykłego K20, wersja Pro oferuje bezprzewodową transmisję dźwięku.

Dzięki temu soundbar nie musi być cały czas połączony przewodem z komputerem. Możemy wykorzystać go również jako zwykły głośnik bezprzewodowy, na przykład podczas słuchania muzyki ze smartfona.

Jest to szczególnie praktyczne w przypadku osób, które nie korzystają z K20 Pro wyłącznie przy komputerze. W ciągu dnia soundbar może pracować jako element stanowiska gamingowego, a później bez konieczności przepinania kabli możemy połączyć go z telefonem i wykorzystać do odtwarzania muzyki.

Producent deklaruje również kompatybilność między innymi z komputerami, smartfonami, tabletami oraz konsolami PlayStation 4/5 i Nintendo Switch.

Przełączanie między urządzeniami

Sama obecność dwóch metod łączności zwiększa uniwersalność K20 Pro, choć warto pamiętać, że USB i Bluetooth pełnią tutaj nieco inne role. Przy komputerze do grania zdecydowanie bardziej naturalnym wyborem będzie połączenie przewodowe, natomiast Bluetooth sprawdzi się wtedy, gdy zależy nam na wygodzie i braku kabla.

To dobre podejście w przypadku soundbara, ponieważ urządzenie może pełnić dwie funkcje. Z jednej strony jest elementem stanowiska komputerowego, z drugiej może zostać wykorzystane jako niewielki głośnik bezprzewodowy.

Stabilność połączenia

Podczas normalnego użytkowania połączenie przewodowe nie daje powodów do narzekań. Bluetooth jest natomiast przede wszystkim rozwiązaniem nastawionym na wygodę, dlatego przy bardziej wymagających zastosowaniach gamingowych nadal wybrałbym USB.

Warto też zaznaczyć, że K20 Pro posiada własny akumulator 2600 mAh, więc korzystanie z Bluetooth jest rzeczywiście bezprzewodowe i nie wymaga stałego podłączenia soundbara do zasilania.

To spora różnica względem typowego, biurkowego soundbara USB, który po odłączeniu kabla po prostu przestaje działać.

Pod względem możliwości K20 Pro wypada więc bardzo dobrze. USB zapewnia stabilność i wygodę przy komputerze, natomiast Bluetooth 5.4 daje możliwość wykorzystania soundbara również poza klasycznym stanowiskiem PC. Do tego dochodzi wbudowany akumulator, dzięki któremu urządzenie może rzeczywiście działać bez przewodu.

Szkoda jedynie, że producent zdecydował się na przewód USB zamocowany na stałe, zamiast zastosować standardowe gniazdo. Nie jest to problem podczas codziennego użytkowania, ale ogranicza możliwość łatwej wymiany kabla w przypadku jego uszkodzenia.

Podsumowując, w tej kategorii K20 Pro oferuje dokładnie to, czego oczekiwałbym od współczesnego soundbara gamingowego: połączenie przewodowe do komputera i Bluetooth do bardziej uniwersalnego wykorzystania.

PODŚWIETLENIE RGB

Podświetlenie RGB jest jednym z elementów, które najmocniej podkreślają gamingowy charakter MCHOSE K20 Pro. Producent zastosował tutaj rozbudowany system efektów świetlnych, który pozwala dopasować wygląd soundbara do pozostałych elementów stanowiska.

Do dyspozycji otrzymujemy około 16,8 mln kolorów oraz 7 dynamicznych efektów podświetlenia. Wśród dostępnych trybów znajdziemy między innymi efekty płynnego przechodzenia kolorów, dynamiczne animacje oraz tryb reagujący na rytm odtwarzanej muzyki.

Nie jest to więc zwykłe, jednostajne podświetlenie, którego jedynym zadaniem jest świecenie pod monitorem. RGB rzeczywiście może być elementem całego stanowiska i wizualnie współpracować z pozostałymi urządzeniami.

Sterowanie

Podstawowe sterowanie podświetleniem odbywa się bezpośrednio z poziomu soundbara. Dedykowany przycisk pozwala przełączać kolejne efekty, a jego dłuższe przytrzymanie umożliwia całkowite wyłączenie oświetlenia.

To bardzo wygodne rozwiązanie, ponieważ nie trzeba uruchamiać komputera ani dodatkowego programu tylko po to, aby wyłączyć RGB. Jeżeli wieczorem chcemy korzystać z K20 Pro bez dodatkowych świateł na biurku, wystarczy jedno dłuższe przytrzymanie przycisku.

Więcej możliwości daje oprogramowanie M HUB. Z jego poziomu możemy zarządzać efektami świetlnymi i dopasować wygląd soundbara do własnych preferencji. M HUB jest również centrum konfiguracji pozostałych funkcji urządzenia, więc nie musimy instalować osobnego programu wyłącznie do obsługi RGB.

Jak wygląda to w praktyce?

Samo podświetlenie prezentuje się dobrze i przede wszystkim pasuje do charakteru K20 Pro. Nie jest ono jednak funkcją, która zmienia sposób korzystania z soundbara. To po prostu dodatek wizualny, mający uatrakcyjnić stanowisko komputerowe.

I właśnie tak należy je traktować. Jeśli ktoś buduje stanowisko z RGB, K20 Pro bardzo łatwo się w nie wpisze. Jeżeli natomiast nie interesują nas efekty świetlne, możemy je całkowicie wyłączyć i korzystać z soundbara bez żadnych dodatkowych iluminacji.

Na plus należy zaliczyć również tryb synchronizacji z muzyką. Podświetlenie może reagować na odtwarzany dźwięk, dzięki czemu podczas słuchania muzyki czy grania efekty świetlne są bardziej dynamiczne.

Pod względem RGB MCHOSE zrobiło więc dokładnie to, czego oczekiwałbym od gamingowego soundbara. Jest kilka efektów, szeroki wybór kolorów, synchronizacja z muzyką, możliwość sterowania z poziomu obudowy oraz konfiguracja programowa. Nie jest to najważniejsza funkcja K20 Pro, ale jako element uzupełniający całość sprawdza się bardzo dobrze.

MIKROFON

Jednym z ciekawszych dodatków do MCHOSE K20 Pro jest odłączany mikrofon 360°, który możemy zamontować bezpośrednio w soundbarze. Producent zastosował tutaj technologię ENC odpowiedzialną za ograniczanie hałasów z otoczenia oraz rozwiązanie mające redukować echo.

Sam pomysł oceniam bardzo pozytywnie. W przypadku soundbara ustawionego na biurku mikrofon może zastąpić osobny mikrofon USB lub zestaw słuchawkowy podczas rozmów na Discordzie czy komunikacji głosowej w grach. Co ważne, nie jest on zamontowany na stałe. Jeśli nie korzystamy z komunikacji głosowej, możemy go po prostu odłączyć i zostawić sam soundbar.

Mikrofon jest konstrukcją dookólną, dzięki czemu nie trzeba idealnie ustawiać go względem ust. To praktyczne rozwiązanie przy komputerze, ponieważ podczas grania czy pracy możemy nieco zmienić pozycję, a mikrofon nadal powinien zbierać głos bez konieczności ciągłego poprawiania jego ustawienia.

Jakość głosu

W codziennym zastosowaniu najważniejsza jest oczywiście zrozumiałość naszego głosu. K20 Pro jest tutaj projektowany przede wszystkim z myślą o komunikacji głosowej w grach, ale mikrofon może równie dobrze służyć do rozmów na Discordzie, spotkań online czy innych komunikatorów.

Głos jest odpowiednio czytelny i nie ma potrzeby korzystania z dodatkowego mikrofonu tylko po to, aby pozostali uczestnicy rozmowy mogli nas zrozumieć. Nie jest to oczywiście konkurencja dla dobrego mikrofonu biurkowego, ale w przypadku soundbara takie rozwiązanie jest bardzo praktyczne.

ENC

Największą zaletą mikrofonu jest redukcja hałasu otoczenia. ENC ma ograniczać dźwięki, które nie są naszym głosem, dzięki czemu rozmówca powinien słyszeć przede wszystkim to, co mówimy. Producent kieruje to rozwiązanie przede wszystkim do graczy, ale równie dobrze sprawdzi się podczas pracy czy nauki.

Oczywiście skuteczność takich algorytmów zawsze zależy od rodzaju hałasu. Jednostajne dźwięki znajdujące się w tle są znacznie łatwiejsze do usunięcia niż nagłe, głośne odgłosy pojawiające się bezpośrednio obok użytkownika. Nie należy więc oczekiwać, że ENC całkowicie wytnie każde źródło hałasu.

Obsługa mikrofonu

Mikrofon możemy w każdej chwili wyłączyć z poziomu soundbara. Producent przewidział również sygnalizację jego stanu, dzięki czemu łatwiej kontrolować, czy aktualnie prowadzimy transmisję głosu.

To drobny, ale bardzo przydatny element. Podczas rozmowy nie musimy wchodzić do ustawień systemu ani komunikatora, aby szybko wyłączyć mikrofon.

Czy zastąpi osobny mikrofon?

Jeżeli komputer służy nam przede wszystkim do grania i komunikacji ze znajomymi, zdecydowanie może. Dostajemy rozwiązanie znacznie bardziej praktyczne niż korzystanie z mikrofonu wbudowanego w laptop czy tani zestaw słuchawkowy.

Jeżeli natomiast ktoś nagrywa podcasty, streamuje albo regularnie prowadzi rozmowy wymagające bardzo wysokiej jakości głosu, nadal lepszym wyborem będzie dedykowany mikrofon biurkowy. K20 Pro nie został stworzony do takiego zastosowania.

W swojej roli mikrofon sprawdza się jednak bardzo dobrze. Jest dodatkiem, który rzeczywiście zwiększa funkcjonalność soundbara, zamiast być wyłącznie ciekawostką. Możemy grać bez słuchawek, korzystać z głośników i jednocześnie zachować możliwość komunikacji głosowej bez dokładania kolejnego urządzenia na biurku.

JAKOŚĆ DŹWIĘKU

MCHOSE K20 Pro jest soundbarem, który przede wszystkim ma sprawdzić się na biurku przed monitorem. Nie oczekiwałbym więc od niego charakterystyki dużego zestawu stereo czy osobnych kolumn z subwooferem. Producent zastosował tutaj dwa pełnozakresowe przetworniki 52 mm, oferujące łącznie 10 W mocy RMS i do 20 W mocy szczytowej.

W codziennym użytkowaniu najważniejsze jest to, że dźwięk jest wystarczająco mocny i dobrze pasuje do typowych zastosowań komputerowych. K20 Pro może pełnić rolę głównego źródła dźwięku podczas pracy, grania, oglądania filmów czy słuchania muzyki, bez konieczności dokładania osobnych głośników zajmujących kolejne miejsce na biurku.

Brzmienie

K20 Pro stawia przede wszystkim na dynamiczne i stosunkowo bezpośrednie brzmienie. Dwa przetworniki umieszczone w jednej obudowie nie są w stanie zapewnić takiej separacji jak pełnowymiarowy zestaw stereo, ale jak na soundbar komputerowy efekt jest całkiem interesujący.

Bas jest obecny i potrafi nadać dźwiękom odpowiednią energię. Nie należy jednak oczekiwać bardzo niskiego zejścia charakterystycznego dla zestawu wyposażonego w osobny subwoofer. Przy oglądaniu filmów czy graniu nadal otrzymujemy przyjemne uderzenie w niższych rejestrach, ale konstrukcja pozostaje przede wszystkim kompaktowym soundbarem.

Średnica wypada istotnie z punktu widzenia codziennego korzystania. Dialogi i wokale są czytelne, dlatego K20 Pro dobrze sprawdzi się przy filmach, serialach, YouTube czy rozmowach głosowych. Producent sam kieruje konstrukcję zarówno do grania, jak i oglądania materiałów wideo oraz słuchania muzyki.

Góra pasma nie próbuje natomiast dominować nad resztą. Całość jest nastawiona bardziej na przyjemny, uniwersalny odbiór niż na przesadną szczegółowość.

Muzyka

Do słuchania muzyki K20 Pro sprawdzi się przede wszystkim jako wygodny głośnik biurkowy. Jeżeli podczas pracy chcemy włączyć Spotify, YouTube czy radio internetowe, soundbar spełni swoje zadanie bez problemu.

Nie jest to jednak konstrukcja, którą kupowałbym z myślą wyłącznie o muzyce. Ograniczenia wynikające z niewielkich przetworników i zwartej obudowy są tutaj naturalne. Brakuje przede wszystkim tego rodzaju przestrzeni i zejścia basu, które otrzymujemy z większego zestawu stereo.

Z drugiej strony właśnie kompaktowość jest największą zaletą K20 Pro. Cały zestaw zajmuje miejsce jednego urządzenia, a mimo to otrzymujemy znacznie pełniejsze brzmienie niż z typowych, bardzo małych głośników montowanych bezpośrednio przy monitorze.

Filmy i seriale

W przypadku filmów sytuacja wygląda jeszcze lepiej. Tutaj ważna jest nie tylko ilość basu, ale przede wszystkim czytelność dialogów i możliwość stworzenia odpowiedniej przestrzeni wokół widza.

K20 Pro oferuje tryb przeznaczony do materiałów filmowych, a oprogramowanie M HUB pozwala również zmieniać charakterystykę dźwięku zależnie od zastosowania. Producent wymienia osobne profile dla FPS, muzyki oraz filmów.

W praktyce daje to większą swobodę niż zwykły soundbar bez żadnej możliwości konfiguracji. Do filmu możemy postawić na bardziej przestrzenne brzmienie, natomiast przy muzyce wybrać ustawienie nastawione na bardziej naturalny odbiór.

Gry

I tutaj dochodzimy do głównego przeznaczenia K20 Pro. Soundbar został przygotowany z myślą o graczach, dlatego producent zastosował wirtualny dźwięk 7.1 oraz specjalny tryb FPS.

7.1 nie należy oczywiście traktować jako odpowiednika prawdziwego zestawu wielokanałowego. To efekt programowy, którego zadaniem jest zwiększenie wrażenia przestrzeni i ułatwienie rozpoznawania kierunku, z którego dochodzą poszczególne dźwięki.

W grach FPS może to być przydatne przede wszystkim przy odgłosach kroków, strzałów czy innych efektach przestrzennych. Jednocześnie nie każda gra i nie każda osoba będzie preferowała taki sposób prezentacji dźwięku. Dlatego dobrze, że możemy przełączać się pomiędzy dostępnymi trybami i korzystać również z klasycznego stereo.

Wirtualne 7.1

Wirtualne 7.1 jest funkcją, którą zdecydowanie warto sprawdzić samemu. Efekt przestrzenny może zwiększyć wrażenie szerokości sceny, ale jednocześnie cyfrowe przetwarzanie może zmienić naturalny charakter dźwięku.

Dlatego do muzyki wybrałbym raczej ustawienie nastawione na bardziej naturalne stereo, natomiast podczas grania można eksperymentować z trybem FPS i 7.1. Producent przewidział właśnie takie zastosowanie, oferując osobne profile dźwiękowe.

Głośność

K20 Pro oferuje 10 W mocy RMS, co w przypadku soundbara ustawionego bezpośrednio przed użytkownikiem jest rozsądną wartością.

Nie ma tutaj potrzeby rozkręcania urządzenia do maksymalnego poziomu przy normalnym użytkowaniu. Przy pracy przy komputerze czy oglądaniu filmu soundbar ma wystarczający zapas głośności, a umieszczenie go blisko użytkownika dodatkowo pomaga wykorzystać dostępną moc.

Jednocześnie warto zachować rozsądek przy maksymalnym poziomie. Małe przetworniki w kompaktowej obudowie mają swoje ograniczenia i zwiększanie głośności do granic możliwości niekoniecznie poprawia odbiór. W przypadku takiego urządzenia zdecydowanie ważniejsza jest jakość dźwięku przy normalnym poziomie głośności niż możliwość bardzo głośnego grania.

Equalizer i profile

Dużym plusem jest możliwość zmiany charakterystyki dźwięku. K20 Pro współpracuje z aplikacją M HUB, w której znajdziemy gotowe profile oraz możliwość dalszej konfiguracji dźwięku. Producent wymienia między innymi tryby FPS, Hi-Fi Music oraz Immersive Movie.

To pozwala łatwo dopasować soundbar do konkretnego zastosowania. Przy graniu możemy postawić na bardziej wyeksponowane dźwięki istotne podczas rozgrywki, przy muzyce wybrać bardziej naturalne brzmienie, a podczas oglądania filmu zwiększyć efekt przestrzenności.

K20 Pro nie próbuje udawać dużego zestawu audio. I dobrze, bo jego największą zaletą jest właśnie połączenie niewielkich rozmiarów z przyzwoitym brzmieniem.

Najlepiej wypada jako uniwersalny głośnik do komputera: do gier, filmów, YouTube, muzyki w tle i codziennej pracy. 52-milimetrowe przetworniki zapewniają odpowiednią ilość dźwięku, a profile i wirtualne 7.1 pozwalają dopasować charakter do konkretnego zastosowania.

Nie zastąpi on dobrego zestawu stereo z osobnym subwooferem, ale też nie taki jest jego cel. Jeśli zależy nam przede wszystkim na oszczędności miejsca i jednym urządzeniu stojącym pod monitorem, K20 Pro ma tutaj sporo sensu.

OPROGRAMOWANIE

MCHOSE K20 Pro współpracuje z autorskim oprogramowaniem M HUB, które pełni funkcję centrum zarządzania soundbarem. Program pozwala skonfigurować najważniejsze parametry urządzenia i dostosować je do własnych potrzeb.

Interfejs został przygotowany w typowo gamingowym stylu, ale nie jest przesadnie skomplikowany. Najważniejsze ustawienia są łatwo dostępne, dlatego nie trzeba długo szukać podstawowych funkcji.

Ustawienia dźwięku

Najważniejszą częścią M HUB są oczywiście ustawienia audio. Użytkownik otrzymuje dostęp do gotowych profili przeznaczonych do różnych zastosowań. Wśród nich znajdziemy między innymi ustawienia dla gier FPS, muzyki oraz filmów.

Jest to wygodne rozwiązanie, ponieważ nie musimy za każdym razem ręcznie zmieniać charakterystyki dźwięku. W zależności od tego, co aktualnie robimy, możemy po prostu wybrać odpowiedni profil.

Program pozwala również korzystać z equalizera, dzięki któremu możemy samodzielnie zmienić brzmienie soundbara. Jeżeli fabryczne ustawienia nie odpowiadają naszym preferencjom, możemy zwiększyć lub zmniejszyć wybrane zakresy częstotliwości i stworzyć własną charakterystykę.

Dostępny jest również wirtualny dźwięk 7.1. Możemy go włączyć programowo i sprawdzić, czy dodatkowa przestrzenność odpowiada nam podczas grania lub oglądania filmów. W przypadku muzyki bardziej naturalne stereo będzie jednak zazwyczaj lepszym wyborem.

Mikrofon

M HUB pozwala również skonfigurować mikrofon. Możemy regulować jego podstawowe parametry, a także korzystać z funkcji odpowiedzialnych za redukcję szumów.

To istotne, ponieważ K20 Pro może pełnić funkcję kompletnego zestawu do komunikacji. Nie musimy więc korzystać z osobnego programu producenta tylko po to, aby zmienić ustawienia mikrofonu.

W zależności od zastosowania możemy również dopasować poziom głośności i sposób przetwarzania głosu. Przy graniu szczególnie przydatna jest możliwość ograniczenia dźwięków znajdujących się w tle, dzięki czemu rozmówcy powinni łatwiej skupić się na naszym głosie.

RGB

W programie znalazły się również ustawienia podświetlenia RGB. Możemy wybierać dostępne efekty oraz dostosowywać wygląd soundbara do pozostałych elementów stanowiska.

Jest to znacznie wygodniejsze niż ograniczenie się wyłącznie do przycisków na obudowie, ponieważ oprogramowanie daje większą kontrolę nad sposobem działania podświetlenia.

Jeżeli natomiast RGB nas nie interesuje, możemy je po prostu wyłączyć.

Aktualizacje i konfiguracja

M HUB pełni także rolę narzędzia do zarządzania samym urządzeniem. Z poziomu aplikacji możemy sprawdzić dostępne ustawienia i korzystać z funkcji przygotowanych przez producenta dla K20 Pro.

Na plus należy zaliczyć to, że najważniejsze funkcje soundbara zostały zebrane w jednym miejscu. Nie potrzebujemy oddzielnej aplikacji do dźwięku, kolejnej do mikrofonu i następnej do RGB.

M HUB nie jest najbardziej rozbudowanym programem, z jakim można się spotkać w świecie sprzętu gamingowego, ale w przypadku K20 Pro jego funkcjonalność jest wystarczająca.

Najważniejsze są tutaj profile dźwiękowe, equalizer, wirtualne 7.1, ustawienia mikrofonu oraz konfiguracja RGB. Program daje więc możliwość dopasowania soundbara do własnych preferencji, a jednocześnie nie wymaga od użytkownika wielogodzinnego przekopywania się przez ustawienia.

Największą zaletą jest właśnie połączenie prostoty z odpowiednią liczbą funkcji. Osoba, która chce po prostu wybrać gotowy profil i korzystać z soundbara, zrobi to bez problemu. Bardziej wymagający użytkownik może natomiast wejść w equalizer i pozostałe ustawienia, aby dopracować działanie K20 Pro pod siebie.

PODSUMOWANIE

MCHOSE K20 Pro to jeden z tych produktów, które próbują połączyć kilka urządzeń w jedną, niewielką konstrukcję. Otrzymujemy soundbar przeznaczony przede wszystkim do stanowiska komputerowego, ale jednocześnie z Bluetooth 5.4, wbudowanym akumulatorem, podświetleniem RGB oraz odłączanym mikrofonem. Dzięki temu nie jest to wyłącznie głośnik ustawiany pod monitorem, ale całkiem uniwersalne centrum audio dla gamingowego stanowiska.

Najważniejszy pozostaje oczywiście dźwięk. Dwa 52-milimetrowe przetworniki zapewniają brzmienie wystarczająco mocne do codziennego korzystania z komputera. K20 Pro dobrze sprawdzi się podczas grania, oglądania filmów, korzystania z YouTube czy słuchania muzyki w tle. Nie zastąpi oczywiście większego zestawu stereo z subwooferem, ale też jego zadaniem nie jest konkurowanie z tego typu konstrukcjami.

Dużym atutem jest możliwość korzystania z wirtualnego 7.1 oraz gotowych profili dźwiękowych. W grach możemy postawić na bardziej przestrzenne brzmienie, natomiast podczas muzyki czy filmów wybrać inne ustawienia. Dodatkowo M HUB pozwala skorzystać z equalizera i dopasować charakterystykę dźwięku do własnych preferencji.

Bardzo pozytywnie oceniam również uniwersalność łączności. USB sprawdzi się jako podstawowe połączenie z komputerem, natomiast Bluetooth 5.4 pozwala wykorzystać soundbar również ze smartfonem, tabletem czy innym kompatybilnym urządzeniem. Wbudowany akumulator sprawia, że połączenie bezprzewodowe ma tutaj rzeczywisty sens, a nie jest tylko dodatkiem do specyfikacji.

Na osobne wyróżnienie zasługuje mikrofon z ENC. Możliwość odłączenia go od soundbara jest praktyczna, a w przypadku graczy może oznaczać rezygnację z dodatkowego mikrofonu biurkowego. Do Discorda czy komunikacji głosowej podczas grania jest to bardzo sensowne rozwiązanie.

K20 Pro dobrze wypada także pod względem funkcjonalności. Fizyczne przyciski pozwalają szybko zmienić podstawowe ustawienia, RGB można skonfigurować według własnych upodobań, a M HUB zbiera najważniejsze opcje w jednym miejscu. Całość jest więc stosunkowo prosta w obsłudze, ale jednocześnie daje wystarczająco dużo możliwości konfiguracji.

Oczywiście nie jest to konstrukcja pozbawiona wad. Zastosowanie tworzywa zamiast bardziej ekskluzywnych materiałów jest zrozumiałe w tej klasie urządzeń, ale osoby oczekujące jakości premium mogą czuć pewien niedosyt. Podobnie przewód USB zamocowany na stałe nie jest rozwiązaniem idealnym z punktu widzenia serwisowania czy ewentualnej wymiany kabla.

Mimo tego K20 Pro jest bardzo ciekawą propozycją dla osób, które chcą ograniczyć liczbę urządzeń na biurku. Soundbar zajmuje niewiele miejsca, zapewnia przyzwoity dźwięk, może działać bezprzewodowo, ma własny akumulator, RGB oraz mikrofon. To właśnie połączenie tych funkcji jest jego największą zaletą.

Jeżeli szukamy przede wszystkim uniwersalnego soundbara do komputera, a nie sprzętu audiofilskiego, MCHOSE K20 Pro ma sporo sensu. Jest funkcjonalny, stosunkowo kompaktowy i oferuje znacznie więcej możliwości niż prosty głośnik USB.

zalety

  • uniwersalna konstrukcja do stanowiska komputerowego
  • dwa przetworniki 52 mm
  • dobre, dynamiczne brzmienie
  • wirtualny dźwięk 7.1
  • gotowe profile dźwiękowe
  • equalizer w M HUB
  • Bluetooth 5.4
  • możliwość korzystania z USB
  • wbudowany akumulator
  • odłączany mikrofon 360° z ENC
  • przydatny mikrofon do gier i komunikacji
  • podświetlenie RGB
  • kilka efektów podświetlenia
  • możliwość sterowania podstawowymi funkcjami z obudowy
  • kompaktowa konstrukcja
  • proste i funkcjonalne oprogramowanie

wady

  • tworzywo sztuczne zamiast bardziej ekskluzywnych materiałów
  • przewód USB zamocowany na stałe
  • wirtualne 7.1 nie zastąpi prawdziwego zestawu wielokanałowego
  • brak możliwości konkurowania z większym zestawem stereo wyposażonym w subwoofer