Opel ma już pomysł na futurystyczne samochody, więc pozostali producenci nie mogą pozostawać w tyle. Mercedes np. obrał zupełnie inną taktykę i ujawnił koncept Sprinter F-Cell.

Ten jest tak „eco”, że powinien prezentować się w głębokiej zieleni. W grę wchodzi bowiem silnik elektryczny o mocy 198 koni mechanicznych, który jest napędzany wodorem. Jak to możliwe zapytacie? Otóż dostarczaniem energii do silnika zajmuje się nie jakaś bateria, ale ogniwa wodorowe, które wytwarzają ją pod podłogą zabudowy. W podstawowej wersji ma zapewniać do 300 km zasięgu, które można rozbudować do 500 km, dodając kolejny zbiornik wodoru.

Sprinter F-Cell, to tak naprawdę nowy Sprinter, ale z napędem wodorowym. Różni się od niego również zabudową kempingową, więc jest to takie połączenie vana z kamperem wyposażonego we wszystkie mechanizmy znane z modelu Sprinter. Kombinacja, nie powiem, całkiem pomysłowa. Całość ma być dopełniana nowoczesnymi elementami, jak np. obsługą poszczególnych elementów za pomocą aplikacji na smartfonie.

GT X Experimental – w przypadku elektrycznych samochodów Opel celuje w „wizualny detoks”

Źródło: NewAtlas
Zdjęcia: Mercedes

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej