Reklama
aplikuj.pl

Modecom Volcano Stellar Plus ARGB Midi 8F Black – test obudowy w nowej wersji. Propozycja dla fanów rozbudowanego podświetlenia ARGB i większej ilości miejsca we wnętrzu

Modecom Volcano Stellar Plus ARGB Midi 8F Black - test obudowy w nowej wersji. Propozycja dla fanów rozbudowanego podświetlenia ARGB i większej ilości miejsca we wnętrzu

WNĘTRZE OBUDOWY

tacka montażowa

Wnętrze obudowy Modecom Volcano Stellar Plus ARGB Midi 8F Black na papierze wygląda na dobrze zaprojektowane. Większość blach ma 0,9 mm grubości. Całość nie ma prawa wyginać się nadmiernie.

Obudowa została starannie spasowana, z wyraźnie zaznaczonymi, ale gładko wykończonymi krawędziami. Nie znajdziemy tu żadnych ostrych krawędzi czy ogólnie jakiś większych niedoróbek wykończeniowych. Malowanie też sprawia wrażenie nałożonego z odpowiednią starannością i wytrzymałością.

Obudowa wspiera płyty:

  • ATX
  • Micro-ATX
  • Mini-ITX
  • oraz standard odwróconych złączy (np. ASUS BTF)

Tacka oferuje liczne wycięcia do prowadzenia kabli (naliczyłem 10 typowo pod to przeznaczonych). Centralnie umieszczony otwór serwisowy ułatwia montaż chłodzenia CPU.

Ponadto obudowa oferuje:

  • dobrze rozmieszczone punkty na opaski zaciskowe
  • pięć gumowych przepustów
  • dwa rzepy do spięcia głównych wiązek kablowych

Kompatybilność z komponentami też stoi na dobrym poziomie:

  • chłodzenie procesora – do 175 mm wysokości maksymalnie
  • długość karty graficznej – do 420 mm maksymalnie
  • długość zasilacza – do 230 mm maksymalnie

W nowej wersji konstrukcji producent zwiększył wysokość obudowy o 31 mm (503 vs 472 mm) co przekłada się na odczuwalnie lepszą kompatybilność z zestawami chłodzenia wodnego typu AIO. Zmiana nie jest kosmetyczna — dodatkowa przestrzeń pozwala na montaż grubszych chłodnic, szczególnie tych o powiększonym profilu (np. 38–45 mm) lub modeli łączących masywną chłodnicę z wysokimi wentylatorami o podwyższonym ciśnieniu statycznym.

W praktyce oznacza to, że nie musimy już obawiać się konfliktu z płytą główną, radiatorem sekcji VRM ani przewodami EPS znajdującymi się w górnej części obudowy. Wcześniejsza generacja obudowy była w tym zakresie bardziej kompromisowa — montaż grubszych AIO bywał możliwy, ale ciasny i czasem wymagał kombinowania z ułożeniem przewodów. Teraz przestrzeni jest wyraźnie więcej, a cały montaż przebiega po prostu wygodniej.

Co istotne, zwiększona wysokość nie wpłynęła negatywnie na proporcje bryły — obudowa nadal prezentuje się masywnie i elegancko, ale zyskała funkcjonalność, która realnie podnosi jej użyteczność zarówno dla entuzjastów, jak i osób planujących bardziej zaawansowane układy chłodzenia.

  • góra: 120 / 240 / 280 / 360 mm
  • tył: 120 / 140 mm
  • boczny przód obudowy: brak dedykowanego miejsca (zastąpiony pionowym montażem wentylatorów na ściance płyty głównej) – we własnym zakresie można wyjąć te wentylatory i spróbować zamontować tutaj AIO 360 mm. Odbędzie się to jednak kosztem wewnętrznej cyrkulacji powietrza.

Do obudowy wejdą nawet konstrukcje typu Arctic Liquid Freezer 2/3, bowiem dostępnego miejsca między górną tacką a płytą główną jest prawie 70 mm.

Dla nośników danych przygotowano:

  • dwa miejsca 2.5/3.5 cala – z tyłu na tacce serwisowej
  • miejsce na 1 x 3.5″ lub 2 x 2.5″ w demontowalnym koszyku zamontowanym tuż przy piwnicy (ten do którego zamontowany jest regulowany wentylator mający na celu dawać nawiew na kartę graficzną)

Siedem wykręcalnych zaślepek slotów PCIe zostało wyposażone w poziome otwory wentylacyjne, które mają wspomagać cyrkulację powietrza oraz poprawiać termikę całej konstrukcji. Taki mały detal konstrukcyjny.

Testowana obudowa, tak samo jak bazowy Stellar, pozwala na wertykalny montaż karty graficznej. To na plus. Na minus z kolei to, że na wyposażeniu seryjnym nie ma wspornika GPU. W tej cenie myślę, że zasadniczo już powinno to być standardem.

Zauważalną zmianą względem poprzedniej wersji jest nieco zwiększona przestrzeń za tacką montażową płyty głównej. Producent dodał kilka dodatkowych milimetrów głębokości, co w praktyce znacząco poprawia komfort prowadzenia i układania przewodów. Więcej o tym napisałem w punkcie poświęconym montażowi podzespołów.

okablowanie / zarządzanie kablami

Zarządzanie kablami w obudowie Modecom Volcano Stellar ARGB MIDI 8F black również stoi na co najmniej dobrym poziomie. I znów mogę się przyczepić do jednej kwestii, która często się powiela w wielu obudowach.

Tak samo jak w bazowej wersji Stellara także i tu wszystkie przewody front panelu (power, reset, LED itp.) niestety nie zintegrowano w jedną zwartą kostkę, co ułatwiło by ich montaż – zwłaszcza osobom mniej doświadczonym w tej sztuce.

Na plus jednak to, że kable te mają czarny kolor, co pomoże zachować estetykę wewnątrz komputera – jeśli akurat komuś na tym zależy.

zainstalowane wentylatory

W zestawie otrzymujemy osiem wentylatorów 120 mm ARGB:

  • 3 x 120 mm (typu reverse) na pionowej ściance obok płyty głównej (nawiew)
  • 3 x 120 mm na górze (wyciąg)
  • 1 x 120 mm z tyłu (wyciąg)
  • regulowany 120 mm na koszyku dysków — ma za zadanie chłodzić kartę graficzną

Wentylatory pracują w trybie PWM, osiągając według producenta minimalnie 400, a maksymalnie – 1400 RPM (realnie +- 1473 RPM).

Sam układ ośmiu wentylatorów to duża zaleta, ale kultura ich pracy mogłaby być lepsza.

Regulowana ramka wentylatora przy koszyku HDD to świetna funkcjonalność — pozwala kierować chłodne powietrze bezpośrednio na GPU, wpływając na temperatury i kulturę pracy. Dziwne, że konkurencja nie stosuje podobnego triku u siebie.

Uwaga! W tej wersji obudowy producent zdecydował się dodać w wyposażeniu dłuższe śruby do wentylatorów, jakby ktoś chciał sobie je przykręcić do dowolnego posiadanego AIO – nawet takiego z wentylatorami o grubości 27 mm (bo na takie coś te dołączone śrubki pozwolą).

W tej sytuacji nie musimy więc wkręcać oryginalnych śrubek od tegoż właśnie od AIO. Ciekawe, praktyczne. Niby detal ale propsuję. 

filtry przeciwkurzowe

Obudowa posiada trzy główne filtry:

  • masywny filtr wsuwany od frontu na spodzie
  • filtr magnetyczny na górze
  • filtr magnetyczny na prawym panelu

Ich czyszczenie jest szybkie i wygodne, a ochrona zdecydowanie ponadprzeciętna w tej klasie cenowej.

wbudowany kontroler obrotów

W testowanej dziś obudowie względem modelu bazowego zastosowano nowy kontroler, który odpowiada wyłącznie za obsługę podświetlenia RGB. To odróżnia go od wcześniejszej wersji, w której funkcjonalność kontroli LED była ściślej zintegrowana z głównym hubem wentylatorów.

(od lewej: nowy kontroler / stary kontroler)

Tym razem producent zdecydował się na wyraźne rozdzielenie funkcji, dzięki czemu zarządzanie podświetleniem jest bardziej przejrzyste i nie wpływa na parametry pracy samych wentylatorów.

Kontroler obsługuje do 6 wentylatorów ARGB (jest to regres w stosunku do bazowego Stellara) a zainstalowano go za tacką płyty głównej. Można sterować nim:

  • z poziomu płyty głównej
  • z poziomu Windows (np. FanControl)
  • lub przyciskiem ARGB na panelu górnym

Konfiguracja jest elastyczna, a obsługa bardzo wygodna.

Kontroler obsługuje zarówno efekty statyczne, jak i animowane, pozwalając na bezproblemową synchronizację z popularnymi systemami ARGB 5 V 3-pin płyt głównych. Sam moduł jest niewielki, estetycznie wykonany i umieszczony na tylnej ścianie tacki montażowej, co ułatwia dostęp podczas montażu i późniejszego prowadzenia przewodów. Zastosowane gniazda są dobrze opisane, a rozmieszczenie złącz minimalizuje ryzyko przypadkowego wypięcia.

W praktyce kontroler działa bezproblemowo — reaguje szybko, nie wprowadza opóźnień i poprawnie rozpoznaje komendy oprogramowania płyty głównej. Niezależna obsługa podświetlenia daje też większą elastyczność, bo użytkownik może regulować efekty świetlne bez ingerencji w prędkości pracy wentylatorów, co bywa problemem w konstrukcjach z uproszczonymi, wspólnymi hubami.

Nowością w stosunku do poprzedniej edycji obudowy jest pełne wsparcie dla dodatkowego podświetlenia umieszczonego na piwnicy zasilacza. Pasek LED zamontowany na niej współpracuje z kontrolerem natywnie, dzięki czemu cały efekt wizualny — wentylatory ARGB oraz oświetlona piwnica — jest spójny, równomierny i nie wymaga żadnej dodatkowej konfiguracji.

piwnica pod montaż zasilacza

Piwnica jest ścięta z przodu, co poprawia przepływ powietrza oraz estetykę wnętrza a do tego nie zabiera przesadnie miejsca na PSU. Mieści ona bowiem zasilacze o długości maksymalnej do 230 mm.

Testowana dziś wersja Volcano Stellar została wzbogacona o dodatkowy element podświetlenia – pasek ARGB umieszczony na krawędzi piwnicy zasilacza. Jest to wizualna różnica względem poprzedniego wariantu Stellar, która wzbogaca estetykę wnętrza. Pasek został zamontowany fabrycznie, ma równomierną dyfuzję światła i bardzo dobrze współgra z pozostałymi wentylatorami ARGB, tworząc spójną iluminację w całej komorze głównej.

Podświetlenie reaguje na sygnał ARGB 5V i może pracować zarówno w trybie synchronizacji z płytą główną (AURA Sync, Mystic Light, RGB Fusion, itp.), jak i w trybach autonomicznych kontrolera. Dzięki temu użytkownik ma pełną swobodę w dopasowaniu efektów świetlnych — od stonowanego, jednolitego koloru, aż po dynamiczne animacje rozświetlające dolną część obudowy.

W praktyce pasek LED poprawia wizualne balansowanie wnętrza. W poprzedniej wersji przestrzeń nad piwnicą była ciemniejsza, przez co dominowały wyłącznie wentylatory z przodu i boku. Tutaj dolna część zestawu zyskuje dodatkowy akcent rozświetlający podzespoły i wizualnie domykający kompozycję. To drobna, ale trafiona zmiana — szczególnie przy konstrukcji typu akwarium, gdzie liczy się każdy detal designu.