PODSUMOWANIE
Modecom Volcano Stellar Plus ARGB MIDI 8F Black to konstrukcja, która — mimo że bazuje na wcześniejszym, ogólnie sumarycznie dobrze przyjętym modelu — doczekała się kilku istotnych zmian podnoszących jej ogólną funkcjonalność i atrakcyjność. To nie jest zwykły „odświeżony wariant”, ale realnie poprawiona wersja, w której producent chyba wyraźnie wsłuchał się w uwagi użytkowników.
Na tle poprzedniego modelu najważniejsze ulepszenia to przede wszystkim wyższa konstrukcja obudowy (o 31 mm), dzięki której łatwiej zmieścić grubsze chłodnice AIO, a także zauważalnie zwiększona przestrzeń za tacką płyty główne, co zdecydowanie poprawia komfort zarządzania przewodami. Różnica jest odczuwalna — sztywne kable czy modułowe wiązki zasilacza układają się wyraźnie łatwiej, a panel tylny zamyka się bez najmniejszego oporu.
Kolejną zmianą jest obecność ozdobnego paska ARGB na piwnicy zasilacza, który wprowadza do wnętrza bardziej wyrównane i eleganckie akcenty świetlne. W połączeniu z fabrycznym kompletem ośmiu wentylatorów ARGB nader żywy efekt wizualny jest bardzo atrakcyjny, zwłaszcza w konfiguracjach nastawionych na prezentację sprzętu.
Warto też podkreślić obecność nowego kontrolera RGB, który obsługuje wyłącznie podświetlenie. Jest on prostszy niż poprzedni, ale jednocześnie stabilniejszy, bardziej przewidywalny i wygodniejszy w użytkowaniu. Jeśli ktoś nie potrzebuje zaawansowanych funkcji sterowania obrotami — rozwiązanie to sprawdza się dobrze.
Reszta konstrukcji nadal prezentuje wysoki poziom. Odpowiednio wysoka jakość wykonania patrząc na markę, 8 wentylatorów ARGB, świetnie rozwiązany system bocznych paneli na zatrzaskach, wsparcie dla standardu płyt głównych z odwróconymi złączami (np. ASUS BTF), kompatybilność z GPU do 420 mm długości i z chłodzeniami procesora do 175 mm wysokości (lub do 360 mm w przypadku AIO), możliwość regulacji kąta nachylenia wentylatora zamontowanego na koszyku dysków sprawiają, że obudowa jest mocno praktyczna.
Oczywiście, jak w każdej obudowie, także i tu należy też wskazać kilka mniejszych / większych niedociągnięć, z których ważniejsze to: brak możliwości montażu wentylatorów 140 mm w każdym dostępnym miejscu wewnątrz obudowy (poza górą), brak zintegrowanych kabli front-panelu (niby detal ale w obudowie za ponad 550 złotych raczej nie przystoi), brak osobnych przycisków do sterowania LED-ami i restartu, brak osobnych złączy dla słuchawek i mikrofonu, naprawdę niechlujne poprowadzenie kabli od wentylatorów bocznych przez gromet (można to zrobić lepiej – zwykły Stellar też miał z tym problem), brak podpórki pod GPU.
W specyfikacji technicznej wyczytałem, że producent oficjalnie zrezygnował z klasycznego montażu chłodnicy AIO 360 mm na przednim panelu. Decyzja ta na pierwszy rzut oka jest w pełni zrozumiała, biorąc pod uwagę obecność pionowego zestawu wentylatorów przy ściance płyty głównej. Ma to być kompromis, który z jednej strony pozwala uzyskać atrakcyjne efekty wizualne ARGB wentylatorów i nie ograniczać długości karty graficznej (poza długością samej obudowy), a z drugiej może zmniejszać potencjał cyrkulacji powietrza, jeśli ktoś planuje zastosować bardziej wymagające chłodzenie wodne.
Ale jak zawsze istnieją alternatywne rozwiązania, jeśli ktoś oczywiście lubi samodzielnie modyfikować swój sprzęt – w tym przypadku mowa o tej obudowie. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby we własnym zakresie zdemontować przednie boczne pionowe wentylatory i sprawdzić, czy klasyczna chłodnica 360 mm zmieści się z przodu.
I tak, jest to możliwe bez większych problemów… o ile karta graficzna nie przekroczy długości 28.4 mm (co do milimetra! – zmierzyłem). W przypadku dłuższych, nawet o ten przysłowiowy milimetr, w mojej ocenie na 100% będzie kolizja z wentylatorami od radiatora – GPU tej długości po prostu nie wskoczy w slot PCI.
Jednak jeśli zamontujemy GPU do tej wskazanej maksymalnej długości, to możemy sobie systemy chłodzenia AIO, nawet takie jak Arctic Liquid Freezer II/III, posiadające 60-milimetrową grubość całkowitą spokojnie montować. Wielu z Was pewnie z tego spróbuje skorzystać. Wielu może przy tym przy okazji zostawić fabryczne wentylatory (można je bowiem przecież wykorzystać do montażu na radiatorze AIO).
Jeśli chodzi kwestię wydajności to szału nie ma, co widać na wykresach. Zamontowane wentylatory nie należą do jednostek wybitnie wydajnych. Na szczęście są stosunkowo ciche przy maksymalnym RPM. Tutaj postawiono na, stosunkowo, dobrą kulturę pracy kosztem najwyższej możliwej wydajności. To widać od razu.
Podsumowując, Modecom Volcano Stellar Plus ARGB MIDI 8F Black to obudowa, która broni się przede wszystkim funkcjonalnością. W cenie 569 złotych MSRP otrzymujemy konstrukcję dość kompletną: efektowną wizualnie, szczególnie jeśli ktoś lubi mocno zaakcentowane podświetlenie ARGB, bardzo dobrze wyposażoną w system chłodzenia, kompatybilną z nowoczesnymi standardami, takimi jak odwrócony układ montażu, oraz wystarczająco cichą podczas pracy.
To po prostu obudowa wygodna w codziennym użytkowaniu i przemyślana pod kątem typowych scenariuszy domowo–gamingowych — o ile ktoś uzna, że jest dla niego warta swojej ceny.
Mnie osobiście ta konstrukcja się podoba, ale mimo wszystko nie wybrałbym jej do własnego zestawu. Powód jest prosty: nie jestem fanem obudów typu akwarium. To kwestia czysto gustu — każdy preferuje coś innego.
plusy
- wysoka jakość wykonania patrząc na markę
- solidna waga – ponad 10 kg
- 8 wentylatorów ARGB na pokładzie
- które to dają żywe podświetlenie ARGB
- gruba, dobrze obrobiona i pomalowana blacha
- świetnie rozwiązany system bocznych paneli oparty na zatrzaskach kulkowych
- wsparcie dla standardu płyt głównych z odwróconymi złączami
- opcja pionowego (wertykalnego) montażu karty graficznej
- pięć przepustów ma gumowe gromety
- naprawdę dużo miejsca za tacką płyty głównej
- kompatybilność z chłodzeniami procesora do 175 mm wysokości
- kompatybilność z GPU do 420 mm długości
- kompatybilność na górze obudowy z AIO 360 mm (nawet tymi grubymi typu Arctic – 70 mm miejsca)
- możliwość regulacji kąta nachylenia wentylatora zamontowanego na koszyku dysków
- obecność nowego kontrolera RGB
- dwa porty USB 3.0 typu A i jeden USB-C 3.2 Gen.2 na wyposażeniu
- pasek LED na obudowie piwnicy zasilacza
minusy
- brak zintegrowanych kabli front-panelu (niby detal ale w obudowie za ponad 550 złotych raczej nie przystoi)
- brak osobnych przycisków do sterowania LED-ami i restartu
- brak osobnych złączy dla słuchawek i mikrofonu
- z tyłu obudowy, jak i wewnątrz – obok płyty głównej, nie zamontujemy wentylatorów 140 mm, tylko 120 mm
- naprawdę niechlujne poprowadzenie kabli od wentylatorów bocznych przez gromet (można to zrobić lepiej – zwykły Stellar też miał z tym problem)
- brak podpórki pod GPU w zestawie
- brak wsparcia dla chłodnic 420 mm (choć nie każdemu to będzie przeszkadzać)




