WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Z Monkey Light A15 podświetlenie kół w rowerze nigdy nie było prostsze

Chociaż proste systemy podświetlenia LED przeznaczone na szprychy rowerowych kół nie są niczym nowym (swoją drogą, ktoś pamięta jeszcze te kolorowe koraliki?), to nawet na tym rynku firma MoneyLectric z Kalifornii doszukała się pomysłu na biznes. Teraz realizuje go na Kickstarterze i choć potrzebne fundusze zebrała już dawno, to teraz przypomniała o sobie, zapowiadając, że ruszyła już detaliczna sprzedać Monkey Light A15 Automatic. 

Czytaj też: Trio od Mobile Pixels zapewni ci dodatkowe ekrany w każdym laptopie

Ten gadżet składa się z modułu LED, przewodu oraz cylindrycznej baterii. Wszystko montujemy w prosty sposób kolejno na szprychach i piaście koła, a sam przewód zabezpieczamy po prostu „okręcając” go wokół jednej z nich. Po każdej stronie modułu LED znajdują się dwie diody LED RGB o mocy 40 lumenów na parę. To jednak nie kluczowy dodatek w Monkey Light A15, bo tym jest wbudowany czujnik otoczenia i akcelerometr. Dzięki temu diody włączają się wyłącznie w momencie, kiedy robi się ciemno, a koło się obraca. Oszczędza to energię, a na dodatek uwalnia użytkownika od potrzeby pamiętania o wyłączaniu podświetlenia.

Oczywiście do pracy takie cudo wymaga energii. Tą dostarcza wspomniana możliwa do zdemontowania bateria, która powinna nam wystarczyć na 17 godzin pracy po podpięciu do ładowarki. Wykorzystując dwa przyciski na module LED, użytkownicy mogą wybierać spośród 23 efektów, które obejmują cztery tryby, w których światła zmieniają się między różnymi kolorami, w zależności od prędkości roweru.

Cały system waży łącznie 105 gramów, jest wodoodporny i pasuje do kół o rozmiarach 16 cali lub większych.

Czytaj też: Zegarkowi Ultra Deep od Omega nie straszne żadne głębiny

Źródło: New Atlas