Hodowali nietoperze w środowisku bogatym w hel. Nie uwierzycie, w jakim celu

Nietoperze mogą „widzieć” otoczenie za pomocą echolokacji. Wciąż jednak nie jest do końca jasne, jak te latające ssaki odbierają echo własnych odgłosów i wykorzystują je do określenia lokalizacji obiektów.

Eran Amichai i Yossi Yovel z Uniwersytetu w Tel Awiwie postanowili przeprowadzić nietypowy eksperyment mający na celu sprawdzenie, co stoi za niesamowitą zdolnością gacków. Zasada działania echolokacji jest dość prosta. Nietoperz emituje dźwięk, który odbija się od obiektów tworzących otoczenie, a następnie wraca do uszu autora. W przypadku bardziej odległych rzeczy powrót tego dźwięku trwa dłużej, a zwierzę jest w stanie wywnioskować, gdzie się one znajdują.

Czytaj też: Nietoperze przewidują przyszłość, choć w zaskakujący sposób

Nietoperze mogą również korzystać z echolokacji do rozpoznawania ofiar czy wybierania miejsca, w którym chcą wylądować. Tutaj jednak sytuacja staje się znacznie bardziej skomplikowana. Nie wystarczy bowiem wiedzieć, że obiekt nr 1 znajduje się bliżej od obiektu nr 2. Trzeba jeszcze wiedzieć, jaka jest dokładna odległość, aby w idealnym momencie zdecydować się na wykonanie pożądanego manewru.

Amichai i Amichai uznali, że istnieje sposób na sprawdzenie, czy nietoperze mają poczucie prędkości dźwięku. Jako że na tę prędkość wpływa gęstość powietrza, to wymyślili nawet sposób na przeprowadzenie intrygującego eksperymentu. Postanowili wypełnić powietrze… gazem lżejszym od powietrza. W tym cel wybrali hel i wyhodowali grupę nietoperzy w atmosferze, w której obecność tego gazu zwiększała prędkość przemieszczania się dźwięku o 15 procent.

Nietoperze używają echolokacji nie tylko do wykrywania obiektów, ale również precyzyjnego określania ich odległości

Im wyższa prędkość, tym szybciej odbite dźwięki powracają do ich nadawcy. To z kolei oznacza, iż obiekt, który odbija echo, powinien wydawać się położony bliżej niż ma to miejsce w rzeczywistości. Śledząc odgłosy, jakie nietoperze wydają, gdy zbliżają się do obiektu, naukowcy byli więc w stanie określić, jak blisko według nich się on znajduje. Jedna grupa latających ssaków była hodowana w „normalnych” warunkach, podczas gdy drugą przetrzymywano w powietrzu wypełnionym helem.

Czytaj też: Ludzie są coraz bardziej narażeni na problemy ze wzrokiem. Nie uwierzycie, dlaczego

W ramach kolejnego etapu badania nietoperze zamieniono miejscami. Te, które dorastały w helowej atmosferze, były wystawione na działanie wolniej odbijających się dźwięków, przez co miejsce, w którym znajdowało się ich jedzenie, wydawało im się bardziej oddalone. W przypadku drugiej grupy sytuacja była natomiast odwrotna. Okazało się, że zamieszanie wywołane przez naukowców nie zrobiło na nietoperzach większego wrażenia. Ich percepcja związana z prędkością dźwięku była identyczna, co skłoniło badaczy do stwierdzenia, iż jest to wrodzona cecha tych zwierząt.