Siły powietrzne USA mają kolejny problem. Chodzi o nuklearne pogotowie

Siły powietrzne USA mają kolejny problem. Chodzi o nuklearne pogotowie

Gen. broni James Dawkins twierdzi, że wymóg przywrócenia części bombowców amerykańskich sił powietrznych do stanu alarmowego mogłoby doprowadzić do pogorszenia kondycji tamtejszych sił.

Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych prowadzą rutynowe ćwiczenia, aby w każdej chwili móc wysłać bombowce i przeprowadzić ataki nuklearne w dowolnym miejscu na świecie. Dawkins twierdzi jednak, że powrót do stanu pełnej gotowości nie może trwać wiecznie. Takie podejście wymagałoby znacznego zwiększenia zasobów.

Czytaj też: Rosja ciągle testuje nuklearną torpedę Posejdon wielkości autobusu

Generał dodał, iż więcej tankowców z flot KC-135 Stratotanker, KC-10 Extender i KC-46 Pegasus musiałoby zostać wydzielonych wyłącznie na potrzeby misji, aby zapewnić bombowcom odpowiednie tankowanie podczas lotów. Słowa Dawkinsa stanowią odpowiedź na stanowisko adm. Charlesa Richarda, który kilka dni temu powiedział, że jeśli Departament Obrony pozbędzie się swoich lądowych międzykontynentalnych pocisków balistycznych, to okręty podwodne i bombowce będą musiały zwiększyć zakres swoich działań.

100-procentowe nuklearne pogotowie nie funkcjonowało w Stanach Zjednoczonych od zakończenia zimnej wojny

Tzw. triada nuklearna armii Stanów Zjednoczonych, obsługiwana przez Siły Powietrzne i Marynarkę Wojenną, składa się z międzykontynentalnych pocisków balistycznych, bombowców i pocisków balistycznych wystrzeliwanych z okrętów podwodnych. Tamtejsza flota bombowców nie była w stanie pełnej gotowości od czasów zimnej wojny. Prezydent George Bush zakończył ten stan w 1991 roku.

Czytaj też: Obejrzyj jak trzy rosyjskie nuklearne okręty podwodne niszczą arktyczny lód

Co ciekawe, jedynie B-52 Stratofortress i B-2 Spirit są zdolne do przenoszenia i zrzucania broni jądrowej. B-21 Raider, który również będzie miał taką możliwość, ma dołączyć do floty dopiero w okolicach 2025 roku. Spośród siedemdziesięciu sześciu B-52 posiadanych przez Siły Powietrzne, czterdzieści sześć jest zdolnych do przenoszenia i zrzucania broni jądrowej. Siły powietrzne posiadają również dwadzieścia B-2 z napędem jądrowym.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Obserwuj nas w Google News