Czy w Izraelu jest już odporność stadna na COVID-19?

koronawirus

5,3 mln mieszkańców Izraela, co stanowi ponad połowę populacji tego kraju, została zaszczepiona na COVID-19. Co więcej, przynajmniej 830 000 tamtejszych obywateli przeszło już zakażenie SARS-CoV-2.

Naukowcy zastanawiają się więc, czy można mówić o tym, że w Izrael funkcjonuje odporność stadna. Przemawiają za tym przede wszystkim niezwykle optymistyczne statystyki: liczba infekcji koronawirusowych spada tam z dnia na dzień i to pomimo zdejmowania kolejnych obostrzeń. Towarzyszy temu malejąca liczba zgonów na COVID-19.

Czytaj też: Wiemy, kiedy w Europie pojawi się odporność stadna na koronawirusa

Dzisiaj izraelskie władze ogłosiły, że zostanie zniesiony obowiązek noszenia maseczek na otwartych przestrzeniach. Pozostaną one natomiast w użyciu w zamkniętych pomieszczeniach. Ale czy poprawa sytuacji jest zasługą odporności stadnej czy może nadchodzącego lata i kończącego się sezonu grypowego?

Odporność stadna na COVID-19 powinna wystąpić przy 60-80% społeczeństwa posiadającego przeciwciała

Ok. 68% populacji Izraela powinno być chronione przed COVID-19, a prof. Eyal Leshem, dyrektor Sheba Medical Center, twierdzi, że odporność stada jest jedynym wytłumaczeniem faktu, iż liczba zachorowań wciąż spada. Dotyczy to również dzieci, mimo że osoby poniżej 16. roku życia nie podlegają szczepieniom.

Czytaj też: Izrael wyszedł z lockdownu i nie zamierza do niego wracać

Szacowany próg odporności stadnej przy COVID-19 wynosi od 60 do 80 procent. Odnosi się to do sytuacji, w której na tyle duża część społeczeństwa jest chroniona przed danym patogenem, że jego transmisja zostaje na tyle ograniczona, by przeszedł do stanu endemicznego.