Historyk sztuki z Uniwersytetu w Hajfie studiowała krucyfiksy i inne motywy na kamiennych nadprożach starożytnych kościołów i domów w zrujnowanym mieście Shivta na pustyni Negev. Szukając osłony przed słońcem naukowiec całkiem przypadkowo natknęła się na szczątki portretu Jezusa Chrystusa podczas chrztu w rzece Jordan, namalowane na suficie budynku około 1500 lat temu.

Uważa się, że mocno zniszczony obraz jest najstarszym przedstawieniem Jezusa Chrystusa znalezionym do tej pory w Izraelu. Jest też jednym z niewielu obrazów z tamtego czasu, które ukazują szczegóły jego twarzy. Inny obraz znaleziony kilka lat temu w Shivta, pokazuje Chrystusa podczas jego przemiany. Było to kolejne kluczowe wydarzenie opisane w chrześcijańskich ewangeliach, co do których uważa się, że powstały w pierwszym wieku po jego śmierci.

Obraz na suficie północnej chrzcielnicy – budynku używanego do chrztów i zawierającego chrzcielnicę – pokazuje większość oblicza Chrystusa, jako młodego człowieka o krótkich, kręconych włosach. Tylko wysokiej jakości zdjęcia w dobrym świetle mogą ujawnić szczegóły mocno zniszczonego portretu Jezusa, który prawdopodobnie został namalowany w szóstym wieku. W swoich badaniach nad obrazem baptysterium Maayan-Fanar i jej współpracownicy opisują portret Chrystusa jako młodzieńca z „krótkimi kręconymi włosami, przedłużoną twarzą, dużymi oczami i wydłużonym nosem”.

Ruiny w Shivta zostały zbadane przez angielskich archeologów w latach 70. XIX w. Kluczowych obserwacji dokonało dwóch angielskich archeologów: C.L. Woolley i T.E. Lawrence. Ten ostatni zyskał sławę podczas I wojny światowej jako Lawrence z Arabii, przywódca arabskiego buntu przeciwko tureckiemu rządowi.

[Źródło: livescience.com; grafika: Dror Mayaan]

Czytaj też: Odszyfrowano pradawne zaklęcie miłości ze starożytnego papirusu

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej