Pierwsza turbina Tamy Wielkiego Odrodzenia włączona. Ta potężna zapora wodna odmieni Etiopię

Pierwsza turbina Tamy Wielkiego Odrodzenia, turbina Tamy Wielkiego Odrodzenia,

W Etiopii i przy granicy z Sudanem rozciąga się tak zwana Tama Wielkiego Odrodzenia na Nilu Błękitnym, mająca nie tylko generować ogromne ilości energii elektrycznej, ale też regulować przepływ wody w regionie. To z kolei ma poprawić sytuację w rolnictwie i zminimalizować parowanie wody, ale zanim okoliczny mieszkańcy będą czerpać z niej pełnymi garściami, trochę czasu jeszcze minie, bo w ostatnim czasie dopiero pierwsza turbina Tamy Wielkiego Odrodzenia została włączona.

Wyjątkowa, bo ta pierwsza turbina Tamy Wielkiego Odrodzenia została aktywowana

Tama Wielkiego Odrodzenia zaczęła powstawać w 2011 roku, prace nad nią miały zakończyć się w 2019 roku (po przesunięciu z 2017 roku), a przez trzy następne lata miała napełniać się wodą. Kolejny etap w jej “życiorysie” rozpoczął się 20 lutego, kiedy to premier Etiopii, Abiy Ahmed, nacisnął przycisk, który miał aktywować jedną z pomp tej największej hydroelektrowni w całej Afryce, która rozciąga się na 246 km.

Czytaj też: Kolejny incydent w magazynie energii wskazuje największy problem akumulatorów-litowo jonowych

To jednak dopiero początek, bo ta pierwsza turbina, to dopiero jedna z 13 o mocy 375 MW każda, które mają finalnie zacząć pracować dopiero do 2024 roku i zapewniać 5150 MW energii elektrycznej Etiopii, czyli 15759 gigawatogodzin w skali roku. Tak się składa, że będą zapewniać energię państwu, które w rankingu plasuje się na drugim, niechlubnym miejscu co do wielkości deficyt energii elektrycznej na kontynencie.

Czytaj też: Unseenlabs podejrzało wybrzeże Chin po tym, jak przez tamtejsze prawo statki zniknęły z globalnego systemu geolokalizacji

Prace nad tamą bowiem ciągle trwają i wedle szacunków po ukończeniu cały projekt ma kosztować 5 miliardów dolarów i finalnie będzie zapewniał część energii elektrycznej do sąsiednich krajów. W rzeczywistości Tama Wielkiego Odrodzenia składa się z zapory głównej i siodłowej, które wspólnie tworzą zbiorniki o pojemności 74 miliardów metrów sześciennych. To ogromna ilość, która… no właśnie, która co? Odpowiedź na to zapewnia publikacja w Water Technology.

Czytaj też: Skrzydlaci bohaterzy filmów – IAI Kfir aka F-21 Lion

Zapora będzie w stanie obsłużyć powódź o wydajności 19370 metrów sześciennych na sekundę, zmniejszy ilość aluwiów w Sudanie o 100 milionów metrów sześciennych, a także ułatwi nawadnianie około 500000 hektarów nowych terenów rolniczych. Po jej ukończeniu zmniejszy się także około 40 km zalewu w Sudanie

– czytamy w Water Technology.