Robotyczne psy do walki ze skutkami pożarów. Strażacy wykorzystują innowacyjny pomysł

Straż pożarna w Nowym Jorku zakupiła robotycznego psa od Boston Dynamics. Urządzenie ma pomóc w walce z pożarami w tym mieście.

70-kilogramowe roboty, kosztujące 75 tysięcy dolarów za sztukę (około 320 tysięcy złotych) będą oddelegowana nie do bezpośredniego gaszenia ognia, lecz do misji poszukiwawczo-ratunkowych. Innymi słowy, mają pomagać w lokalizowaniu potencjalnych ofiar, docierając do miejsc niedostępnych dla ludzi.

Czytaj też: Oto zrobotyzowana twarz dziecka. Im dłużej się ją ogląda, tym straszniejsza się wydaje

https://twitter.com/graemeknows/status/1502467466542428167

Spot, bo tak nazywa się najmłodszy nowojorski strażak, ma nieco poprawić wizerunków psów-robotów pełniących czynną służbę. Kontrowersje w tej sprawie pojawiły się w ubiegłym roku, kiedy wyszło na jaw, że nowojorska policja wykorzystała takie urządzenie do przeprowadzenia nalotu na budynku mieszkalny, w którym miał się znajdować włamywacz.

Robot o imieniu Spot kosztował 75 tysięcy dolarów

W związku z krytyką, jaka wylała się na policję w związku z tymi wydarzeniami, umowa z Boston Robotics została rozwiązana. Ale czy słusznie? Być może dużą rolę w kształtowaniu nastrojów społecznych pełni tutaj Hollywood. Wizja świata, w którym występowały robotyczne psy, zaprezentowana choćby w filmie Chappie bądź serialu Black Mirror nie należała do najprzyjemniejszych. Brak zaufania do policyjnych robotów jest więc w jakimś stopniu zrozumiały.

Czytaj też: Bex to robo-koza od Kawasaki. Czym dokładnie jest i po co powstała?

Spot, który będzie pomagał strażakom w ratowaniu ludzkiego życia powinien nieco poprawić wizerunek swoich policyjnych pobratymców. Roboty już niejednokrotnie potwierdzały, że w pewnych okolicznościach mogą sobie radzić znacznie lepiej od ludzi. W związku z tym pozostaje nam jedynie czekać na pierwsze sukcesu tego mechanicznego psa.