Reklama

Planety, na których może występować życie. To właśnie ich powinniśmy szukać

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu naukowcy sądzili, że nie ma innych planet niż te, które krążą wokół Słońca. Teraz jednak wiemy, że mogą ich być miliardy – i to tylko w naszej galaktyce.

Jeśli chodzi o potencjalne życie pozaziemskie, to problem stanowi fakt, że znamy tylko jedną planetę – wraz z jej cechami – na której z pewnością występują żywe organizmy. W efekcie nie ma pewności co do tego, jakie właściwości powinna posiadać egzoplaneta potencjalnie zawierająca życie.

Co więcej, stale zmieniająca się przeszłość Ziemi sugeruje, że warunki panujące na obserwowanych planetach mogły lub mogą się jeszcze zmienić. 2,5 miliarda lat temu na naszej planecie występowały tylko jednokomórkowe mikroby, a w czasie tzw. Ziemi-śnieżki cały glob był pokryty lodem. Od czasu pojawienia się roślin i zwierząt, pięć masowych wymierań doprowadziło do niemal całkowitego zniknięcia życia.

Czytaj też: Huawei Mate 40 może mieć cztery wersje

Jeśli chodzi o rozmiar i aktywność gwiazd, to kluczowa wydaje się obecność tzw. strefy zamieszkiwalnej. W przypadku Układu Słonecznego rozpościera się ona mniej więcej od orbity Ziemi aż do orbity Marsa. Istnieje wiele dowodów sugerujących, że dawniej na powierzchni Czerwonej Planety występowały rzeki i jeziora – zniknęły jednak na skutek zaniku tamtejszej atmosfery. To z kolei wiązało się ze zbyt niską masą Marsa – gdyby była większa, prawdopodobnie obiekt ten wyglądałby dziś zupełnie inaczej.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News

René Heller z Instytutu Maxa Plancka uważa, że planety nieco masywniejsze niż Ziemia (ale maksymalnie 3-krotnie większe) mogą w pełni nadawać się do zamieszkania. W porównaniu z Ziemią, obiekty te miałyby silniejszą grawitację, większą powierzchnię całkowitą, gęstszą atmosferę czy silniejszy wulkanizm. Takie planety mogłyby również posiadać umiarkowane rejony polarne i dłużej funkcjonującą tektonikę płyt.

Czytaj też: Recenzja serialu Norsemen – Wikingowie na wesoło powracają z trzecim sezonem

Heller uważa, że pomarańczowe karły, nieco mniej masywne i chłodniejsze od Słońca, zapewniają najlepsze warunki do utrzymania życia ze względu na ich długą żywotność i stabilność funkcjonowania. To, w połączeniu z faktem, że zarówno pomarańczowe karły jak i Superziemie są bardzo powszechne we wszechświecie, sugeruje, że łatwo jest znaleźć obiekty zdolne do utrzymania życia.

Kluczowe mogą okazać się jednak także pozornie mniej ważne elementy, takie jak np. obecność naturalnych satelitów. Powolna rotacja, wysokie ciśnienie atmosferyczne, duże nachylenie osiowe czy obecność słonej wody również sprzyja narodzinom i ewolucji życia. Naukowcy sądzą, że pomocne w odkryciu ewentualnych pozaziemskich organizmów mogą okazać się tzw. biosygnatury.