Plemiona z Amazonii na demencję prawie nie cierpią. Wskaźniki zachorowań są tam najniższe na świecie

Naukowcy starają się wyjaśnić, jaki jest sekret rdzennych mieszkańców Amazonii, u których występują najniższe na świecie wskaźniki zachorowań na demencję. Zebrane dane zostały przedstawione na łamach Alzheimer’s & Dementia: Journal of the Alzheimer’s Association.

Za głównego winowajcę obecnie uznaje się nowoczesny, “zachodni” styl życia. W odróżnieniu od mieszkańców bardziej rozwiniętych obszarów, członkowie lokalnych plemion pozostają bardzo aktywni fizycznie od urodzenia aż do śmierci. Wynika to między innymi z konieczności polowania, zbierania żywności czy też prowadzenia upraw. Poza tym, ich dieta okazuje się bogata w błonnik, warzywa, owoce, nieprzetworzone węglowodany, ryby i chude mięso.

Czytaj też: Amazonia coraz bliższa punktu krytycznego. Zmienia się w sawannę

Bez względu na to, jakie czynniki stoją za tym zjawiskiem, nie sposób nie zauważyć różnic pomiędzy przedstawicielami plemion Tsimané i Moseten a na przykład mieszkańcami Stanów Zjednoczonych. Naukowcy z University of Southern California odkryli bowiem, że wśród tych rdzennych mieszkańców Amazonii demencja występuje u zaledwie 1 procenta seniorów. Dla porównania, wśród ich rówieśników z kontynentu północnoamerykańskiego wskaźnik ten wynosi 11%.

Nowymi badaniami zostały objęte plemiona Tsimané i Moseten

Różnica jest więc gigantyczna, a badacze od lat starali się wyjaśnić, jakie są czynniki wpływające na taki stan rzeczy. Korzystając z metody tomografii komputerowej naukowcy przeanalizowali mózgi uczestników badań. Wzięli też pod uwagę ich funkcje poznawcze, kwestie neurologiczne i przeprowadzili ankiety z lokalnymi mieszkańcami. Okazało się, iż z 435 przedstawicieli plemienia Tsimané tylko pięciu cierpiało na demencję. W przypadku Moseten wykryto natomiast jeden taki przypadek na 169 badanych.

Czytaj też: Ocalić od zapomnienia, czyli tajemnice choroby Alzheimera

Wcześniej analizy wykazały, że mózgi Tsimané starzeją się o 70 procent wolniej niż u mieszkańców zachodnich krajów. Poza tym przedstawiciele tych rdzennych ludów cechują się znacznie lepszym stanem układu sercowo-naczyniowego, a częstotliwość występowania miażdżycy jest u nich najniższa ze wszystkich przebadanych populacji. Wygląda więc na to, że dobrodziejstwa współczesnego świata niosą za sobą nieco problemów, między innymi w postaci chorób cywilizacyjnych, takich jak nadciśnienie tętnicze i cukrzyca. Pojawia się też coraz więcej dowodów na powiązania między brakiem aktywności fizycznej, niewłaściwą dietą czy zanieczyszczeniami powietrza a ryzykiem wystąpienia choroby Alzheimera.