Oto idealny sposób na przebudzenie. Tak przynajmniej twierdzą naukowcy

Nie ma wątpliwości co do tego, że dobrej jakości sen oraz odpowiednio zaplanowana pobudka mogą zdziałać cuda dla naszego samopoczucia. Być może przyda wam się proponowana przez badaczy instrukcja idealnego przebudzenia.

Obrazowanie mózgu sugeruje, że organ ten nie przechodzi z automatu ze stanu czuwania do pełnej gotowości do działania. Przebudzenie jest związane z szeregiem procesów zachodzących w organizmie, między innymi z przepływem krwi do mózgu. Jego obszary kluczowe dla funkcjonowania w stanie czuwania potrzebują więcej czasu na osiągnięcie pełnej sprawności. To właśnie stąd bierze się uczucie niekompletnego rozbudzenia. Co ważne, przepływ krwi w mózgu po przebudzeniu jest słabszy niż przed snem.

Czytaj też: Jak mózg przygotowuje się do snu? Najnowsze badania pomogą nam odpowiedzieć na to pytanie

Wśród innych czynników mogących wpływać na odczuwanie zmęczenia po przebudzeniu jest faza snu, w czasie której się obudziliśmy. W związku z tym ryzyko odczuwania senności jest wyższe, jeśli zostaniemy “wyrwani” z tzw. fazy REM. Jest to głęboki sen, w czasie którego dominuje obecność fal o częstotliwości delta, które są związane z utratą przytomności. Z kolei lżejszy sen, związany z falami theta, może być łatwo przerwany przez bodźce zewnętrzne, choćby budzik.

Przebudzenie u młodszych osób wymaga nieco silniejszych bodźców

Co ciekawe, osoby w wieku od 18 do 25 lat potrzebują silniejszych bodźców niż osoby starsze. Z kolei nastolatki wymagają pod tym względem najgłośniejszego budzika. Gdyby zestawić ze sobą 18-letnią i 80-letnią osobę, to ta pierwsza do przebudzenia potrzebowałaby alarmu o 20 decybeli głośniejszego niż druga.

Czytaj też: Dlaczego potrzebujemy snu do życia?

Badania dotyczące jakości snu oraz samopoczucia po przebudzeniu doprowadziły ich autorów do stworzenia następującego przepisu na idealną pobudkę. Ich zdaniem dobry alarm powinien mieć melodię, którą można łatwo zaśpiewać lub zanucić; częstotliwość dominującą około 500 Hz; nie być zbyt szybki ani zbyt wolny. Jeśli nic konkretnego nie przychodzi wam do głowy, to możecie po prostu wykorzystać melodię opracowaną przez autorów, która znajduje się powyżej.