Millennium i Visa przewidują przyszłość finansów konsumenckich

mBank wprowadza konto z roczną subskrypcją g2a.com!

Polska płatnościami zbliżeniowymi stoi. A jaka czeka nas przyszłość finansów konsumenckich? Swoje przewidywania przedstawia Bank Millennium oraz Visa.

Polska bastionem płatności zbliżeniowych

Karty płatnicze zadebiutowały w Polsce w 1991 roku. Dla nas była to kosmiczna technologia, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodnie nikogo już nie dziwiła. W 2020 roku mieliśmy w Polsce już ponad milion terminali płatniczych i jako pierwszy kraj na świecie, 100% z nich obsługiwało płatności zbliżeniowe.

Polska jest prawdziwym gigantem płatności zbliżeniowych. Nie bez powodu smartfony przeznaczone na nasz rynek są dodatkowo wyposażane w NFC. To naprawdę miło, że Polak za granicą bywa szczerze zdziwiony, że nie może zapłacić zbliżeniowo. Coraz częściej widzimy też sprzedawców, którzy w kraju z różnych powodów boją się przyjmować płatności kartą. Czasy wysokich prowizji dawno minęły i rzadko już można usłyszeć standardową wymówkę o niedziałającym terminalu.

Reklama

Z okazji 30-lecia kart płatniczych w Polsce, eksperci Banku Millennium oraz Visa zaprezentowali swoje przewidywania związane z przyszłością finansów konsumenckich. Raczej nie wszystkie mogą się przyjąć.

Czytaj też: Morderca został znaleziony po 16 latach. Pomogło drzewo genealogiczne

Przyszłość finansów konsumenckich

Nie do końca, szczególnie w Polsce, widzę pierwszą prognozę, jaką są coraz młodsi użytkownicy produktów finansowych. Z badań Banku Millennium wynika, że dzieci sięgają po smartfon w wieku 8 lat. Z konta bankowego zaczynają korzystać już 2-3 lata później. W połączeniu z tym, że 92% rodziców chce kontrolować wydatki swojego dziecka, daje to solidne podstawy na przyszłość. Ciężko o lepszą kontrolę finansów dziecka jak dokładne monitorowanie stanu jego konta oraz transakcji wykonywanych kartą płatniczą. Wydaje mi się, że jeszcze jesteśmy mimo wszystko zbyt konserwatywnym narodem, aby to się przyjęło. Dziecko z kartą płatniczą? W d*pach się poprzewracało! Za moich czasów… Z tego powodu przewidywanie uważam za słuszne, ale w zdecydowanie dłuższej perspektywie.

Czytaj też: realme GT 5G ze Snapdragonem 888 trafi do sprzedaży w Europie

Klienci 4.0 to w zasadzie nie do końca przyszłość, a już teraźniejszość. To osoby, które wymagają od banku więcej, niż tylko przechowywania pieniędzy. Potrzebują analiz, podpowiedzi, personalizowanych usług, a wszystko to tu i teraz, w smartfonie, 24 godziny na dobę. To zdecydowanie już się dzieje.

Dalej mamy biometrię. Millennium wprowadził autoryzację 3D Secure odciskiem palca już w 2016 roku. Jako że czytnik linii papilarnych mamy dzisiaj w niemal każdym smartfonie, a coraz częściej w laptopie, potwierdzanie operacji bankowych odciskiem palca będzie coraz powszechniejsze. W przyszłości zapewne dojdą kolejne zabezpieczenia. Może tak zamiast tokenów skaner tęczówki oka do zatwierdzania operacji bankowych?

Punkt kolejny to niewidzialny bank. Dzisiaj niemal wszystkie operacje finansowe zlecamy i zatwierdzamy. Coraz częściej korzystamy z subskrypcji i automatycznych płatności. W przyszłości będzie ich więcej. Lodówka sama zamówi brakujące produkty i za nie zapłaci. W bliższej perspektywie mamy np. automatyczne płatności za autostrady. Usługa działa w Banku Millennium od 2019 roku i pozwala nie zatrzymywać się na bramkach autostrady. Jedziemy, a opłata za przejazd pobiera się sama.

Na końcu mamy recykling i dbanie o środowisko. Biodegradowalne karty płatnicze, rezygnacja z kart i ich wirtualizacja np. w smartfonie. Z kolei banki powoli będą przechodzić na działania niskoemisyjne. To trend globalny, który będziemy coraz częściej widzieć nie tylko w bankowości. Choć raczej za granicą i w telewizji, bo raczej przywiązanie do czarnego kamiennego złota w Polsce tak szybko nie minie.