Na pewnym etapie swojego życia każdy z nas chciał zostać detektywem. Nie mówcie, że nie. Popularność seriali w stylu CSI czy innego Mentalisty nie bierze się znikąd. Po prostu lubimy rozwiązywać kryminalne zagadki. Nawet jeśli niespecjalnie nam to wychodzi, a na żywo wygląda to inaczej niż w filmach. Dzięki wydawnictwu Portal możemy spróbować swoich sił w zawodzie śledczego – wystarczy zagrać w Detektywa: Kryminalną Grę Planszową.

Wykonanie

Co znajdziemy w środku pudełka z Detektywem: Kryminalną Grą Planszową? Nieźle tłumaczącą zasady instrukcję oraz księgę spraw wprowadzającą nas do każdej z pięciu przygód. Oprócz tego Mamy też niewielką, sztywną planszę z trzema znacznikami, kafle agentów/konsultantów (dwustronne), karty tropów do poszczególnych spraw oraz zestaw znaczników.

Detektyw: Kryminalna Gra Planszowa pudło

Wykonanie znaczników, kafli agentów oraz planszy stoi na bardzo wysokim poziomie. Wszystko jest sztywne, przedstawione w ciekawej stylistyce. Gorzej jest niestety z kartami tropów. Mają one lekko niestandardowy rozmiar, a „wepchnięcie” ich na swoje miejsce po sprawie może je lekko przetrzeć. Nie jest to może wielki problem, ale warty odnotowania. No i jest jeszcze jedna niespodzianka, ale nie mogę o niej powiedzieć, bo to byłby spojler :-)

Aha – woreczki strunowe są cudowne, +500 do klimatu.

Mechanika

Rozgrywka w grze Detektyw: Kryminalna Gra Planszowa mechanicznie jest banalnie prosta. Otrzymujemy określony czas na rozwiązanie przypisanej dla nas sprawy. Naszym zadaniem jest tak naprawdę uzyskanie potrzebnych informacji i odpowiednie zarządzanie czasem, który poświęcamy na podróż pomiędzy punktami na planszy oraz zbieraniem dowodów. Możemy poświęcić więcej czasu na rozwiązanie sprawy, ale na koniec otrzymamy za to punkty ujemne.

Mechanicznie Detektyw: Kryminalna Gra Planszowa absolutnie nie jest żadnym odkryciem. Czy to źle? Wręcz przeciwnie! Do tego tytułu może zasiąść każdy i nie musi mieć jakiegokolwiek doświadczenia z grami planszowymi. Nie mamy tu też zupełnego pudła ze stylem gry jak w Watson&Holmes. Dodatkowo dzięki prostemu mechanizmowi łatwo będzie tworzyć kolejne sprawy…

Detektyw: Kryminalna Gra Planszowa zawartość

…o ile oczywiście trafią one do drugiego mocnego „ficzera” Detektywa: Kryminalnej Gry Planszowej – bazy Antares. Jeśli oglądaliście jakikolwiek film lub serial detektywistyczny, w której porównywano odciski palców czy przeszukiwano akta policyjne to wiecie z czym to się je. Działa to naprawdę bardzo fajnie i niewątpliwie wkręca. Minus jest właściwie jeden – baza Antares działa jako strona internetowa, do której musimy się zalogować. Także bez internetu i choć jednego urządzenia działającego w trakcie gry ani rusz.

Sprawę kończymy raportem końcowym wprowadzanym do bazy Antaresu. O tym aspekcie rozpiszę się później.

Sprawy, sprawy, sprawy

Mam nadzieję, że w żadnym miejscu nie zaspojleruję rozgrywki. Już po wgłębieniu się w instrukcję dowiemy się, że wszystkie 5 spraw tworzą razem kampanię, którą przechodzi się w kolejności. Nie trzeba być Sherlockiem, żeby wiedzieć dla czego. Wszystkie sprawy w Detektywie bowiem w pewien sposób się ze sobą łączą. Dlatego już w instrukcji jesteś poinformowani o tym, że warto grać w stałej ekipie i zachowywać notatki z poszczególnych spraw.

Detektyw: Kryminalna Gra Planszowa zawartość

Pierwsze wrażenia

Pierwszy scenariusz rozegrałem dwukrotnie, za pierwszym razem solo, za drugim z kolegą. Naszym zadaniem było odgadnięcie okoliczności pojawienie się zegarka Paderewskiego. Już po kilku kartach sprawy, podparty na dodatek wnioskiem o kampanijnym charakterze gry, zauważyłem, że tropów jest naprawdę mnóstwo, a sama sprawa jest głębsza niż to wygląda na pierwszy rzut oka. Wkręciłem się niesamowicie i niczym wściekły pies rzuciłem się w wir zbierania dowodów. Ustaliłem naprawdę sporo szczegółów, więc kiedy nadszedł dzień składania raportu byłem spokojny…

…no i uwaliłem sprawę. Wyszło na to, że wkręciłem się tak mocno, że zupełnie olałem kwestię, która była celem scenariusza. Po prostu przestała być dla mnie ważna. Tymczasem raport końcowy skupiał się właśnie na niej. Jako że grałem „na próbę”, bo w domyśle mieliśmy grać w 2-3 osoby, to zdecydowałem się na powtórzenie scenariusza.

Detektyw: Kryminalna Gra Planszowa kafle

Za drugim razem wiedziałem już na czym się skupić i całość poszła zdecydowanie lepiej, choć dałem ciała z jednym pytaniem. Jednak cieszę się, że zagrałem drugi raz, ponieważ dzięki temu mogę teraz trochę powiedzieć o regrywalności Detektywa: Kryminalnej Gry Planszowej. Otóż sama sprawa się nie zmieni, natomiast mogą zostać naświetlone nowe wątki – potrzebne w dalszej grze bądź nie. Jeśli chcecie w pełni poznać całą sprawę i czujecie, że nie popsuje wam to zabawy, to moim zdaniem spokojnie można powtórzyć scenariusz.

Dalsze sprawy

Dzięki temu, że niespecjalnie skupiałem się na celu podczas mojej pierwszej sprawy, okazało się, że druga została rozwiązana dosłownie po kilku kartach. Dlatego nakierowałem moje działania na zbieranie potencjalnie przydatnych informacji… i chyba jestem w tym kiepski, bo wynik raczej nikogo nie porwał. A potem przyszła katastrofa, choć szybko naprawiona.

Detektyw: Kryminalna Gra Planszowa rozwiązane

Sprawa nr. 3, mimo że poszła mi zdecydowanie najlepiej, moim zdaniem jest totalną porażką. Niespecjalnie pasuje do reszty historii, sprawia wrażenie wciśniętej na siłę tylko po to, żeby przedstawić kolejne potencjalnie przydatne postacie. Tragedia. Na dodatek bardzo niewiele informacji z tej sprawy okazało się naprawdę przydatnych. Nie wierzycie? Z każdej sprawy notatki zajmowały mi od 1 do 2 strony A4. Sprawa trzecia mieści się w dwóch linijkach.

Na szczęście sprawa 4 i finał opowieści trzymają poziom. Jasne, wiele wątków w Detektywie: Kryminalnej Grze Planszowej, pozostało dla mnie nierozwiązanych, jednak nie ukrywam, że cała historia była satysfakcjonująca. Zakończenie wprawdzie już po kilku kartach przestało być AŻ tak zaskakujące, ale i tak byłem z niego bardzo zadowolony.

Detektyw: Kryminalna Gra Planszowa woreczki

Jeśli jeszcze miałbym się do czegoś przyczepić to teksty na kartach tropów. Ma się wrażenie, że detektywi nie pracują w USA, ale w głębokim PRLu, skoro czasem proste zajęcia zajmują im 2-3 godziny, co chwilę są problemy techniczne czy ktoś zapodział gdzieś akta. Nie żeby takie sytuacje się na żywo nie zdarzały, ale bez przesady.

Raport końcowy

Nie będę ukrywał, mierzi mnie nieco tworzenie raportów końcowych w Detektywie: Kryminalnej Grze Planszowej. Dlaczego? Przede wszystkim czasem ma się wrażenie, że dostajemy pytania o zupełnie nieistotne szczegóły, których ustalenie, nie oszukujmy się, jest zbędne dla całej sprawy. Rozumiem, że ma to na celu sprawdzić czy trafiliśmy na „kluczowe” karty tropów. Drugim problemem może być także zakres pytań. Dwa razy podczas 5 spraw dostałem pytania, na które nawet nie znalazłem tropów podczas zbierania dowodów. W praktyce zniechęcało to trochę do ponownego rozpatrzenia sprawy, bo już wiedziałbym czego szukać. Szkoda.

Detektyw: Kryminalna Gra Planszowa raport 2

Czas trwania gry i skalowanie

„Dzięki” temu że byłem chory, to, poza scenariuszem pierwszym, grę przechodziłem solo (wiem, smunte). Patrząc jednak po tej jednej sprawie nie wydaje mi się sensowne granie w Detektywa: Kryminalną Grę Planszową w składzie większym niż trzyosobowy. Zdecydowanie jedna osoba jest potrzebna to przeglądania bazy danych, druga do sporządzania notatek. Trzecia, już dla mnie opcjonalna, może zajmować się sprawdzaniem faktów i poszukiwaniem odpowiednie karty tropu w stosie. Nie mam pojęcia czym miałaby się zajmować reszta. W praktyce da się wszystko sprawnie ogarnąć solo, o ile robimy notatki na komputerze.

Rozwiązanie każdej sprawy zajmowało od 2 do 3 godzin, sprawę numer trzy skończyłem w mniej niż półtorej godziny. Warto wziąć jednak pod uwagę, że z nikim nie musiałem się naradzać, więc ustalenie „co teraz” było bardzo szybkie. Miało to też swoje minusy, prawdopodobnie wiele razy mogłem wybrać lepszy trop.

Detektyw: Kryminalna Gra Planszowa raport

Podsumowanie

Detektyw: Kryminalna Gra Planszowa jest prostym do gry tytułem, w praktyce tak dobrym, jak dobra jest historia. Moim zdaniem zdecydowanie warto nad tą grą się pochylić i poświęcić te 10-20h swojego życia na rozwiązanie zawartej w niej zagadki kryminalnej. Bardziej interesuje mnie jednak rozwój tego tytułu, bo widzę tu ogromne pole do popisu dla stworzenia kolejny przygód. Nawet fanowskich, choć tutaj na drodze może stanąć wprowadzanie danych do bazy Antares.

Krótko mówiąc – polecam Detektywa: Kryminalną Grę Planszową każdemu, nawet zupełnym laikom.

Dziękujemy wydawnictwu Portal za przesłanie egzemplarza gry do recenzji!

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!