Nie będę ukrywał, nie mam zbyt wiele wspólnego z kolarstwem. Jako sport „do oglądania” w TV jest dla mnie równie pasjonujący co żużel (ten jest za to fantastyczny na żywo!) czy darty. W realu miałem już tyle nieprzyjemnych sytuacji z rowerzystami, że prędzej wyrośnie mi palma na czole niż skorzystam z tego środka transportu. Dlaczego więc zdecydowałem się na zrecenzowanie Flamme Rouge (Wielkiej Pętli)?

Zawartość pudła

Odpowiedź jest bardzo prosta – gra ma fantastyczną opinię, a niezbyt ciekawy dla mnie temat nie oznacza automatycznie, że tytuł będzie słaby. Ale my tu gadu gadu, a nadal o Wielkiej Pętli niewiele powiedziałem.

Wielka Pętla pudło

Pierwsze wrażenie było niezbyt miłe. Wykonanie Wielkiej Pętli nie jest może jakieś tragiczne, ale kompletnie do mnie nie trafia. Papierowa wypraski właściwie możemy od razu się pozbyć, u mnie była już lekko uszkodzona od nowości. Karty jakościowo są „ok” i nic więcej. Trochę lepiej prezentują się elementy, z których tworzymy odcinki oraz planszetki graczy… które de facto są zupełnie zbędne. No i mamy jeszcze przyzwoite figurki naszych kolarzy w kolorach graczy.

Wielka Pętla zawartość

Co do samej stylistyki – mnie zupełnie nie kupuje. Przy pierwszej rozgrywce ze znajomymi padło pytania w stylu „ile lat ma ta gra?” i „czy to socrealizm?”. Rozumiem że tą stylistyką twórcy nawiązują do lat 30tych ubiegłego wieku (jak wnioskuję z instrukcji), ale szczerze mówiąc raczej by mnie to odstraszyło niż zachęciło do zakupu.

Zasady gry (skrót)

Reguły Wielkiej Pętli mieszczą się na 4 stronach instrukcji, więc jak się domyślacie – trudne nie są. Przestawię tutaj zarys, w szczególiki i wyjątki wgłębię się później.

Na starcie gry gracze otrzymują po dwóch zawodników (rouleura oraz sprintera) z odpowiadającym im stosem kart. W swojej turze gracze dobierają 4 karty ze stosu każdego swojego zawodnika i wybierają w tajemnicy po 1 karcie (ważne -na początku dla jednego, dopiero potem dla drugiego kolarza). Kiedy wszyscy są gotowi to rozpatrujemy po kolei (wg. sytuacji na trasie) nasze ruchy i przemieszczamy zawodników zgodnie z wartościami na kartach. Wygrywa osoba, której zawodnik pierwszy przejedzie linię mety.

Wrażenia

Pierwsze skojarzenie po rozgrywce w Wielką Pętlę? Downforce. Albo Bolidy jak ktoś woli polską wersję językową. Rozgrywka, mimo kilku różnic, jest bardzo podobna. Wydaje się również, że target jest właściwie ten sam. Zarówno Bolidy, jak i Wielka Pętla to gry bardzo proste, intuicyjne, wręcz familijne. Jak jednak wspomniałem – jest kilka różnic.

Wielka Pętla karty

Przede wszystkim bardzo podoba mi się w Wielkiej Pętli oddanie specyfiki samego sportu. Wyrwanie się z peletonu wcale nie jest takie proste, a prowadzenie wyścigu kosztuje sporo sił. I wszystkie te aspekty oddano w grze. Prowadzenie wiążę się z „zapychaniem” naszej talii bardzo słabymi kartami zmęczenia, których zawodnicy w peletonie otrzymywać nie będą. Z drugiej strony – w peletonie gracze są bardzo często blokowani i trudno jest im wyrwać się do przodu. Dlatego też warto obserwować jakie karty przeciwnicy już zagrali i przewidywać jakie karty zostaną zagrane w przyszłości.

Inną ciekawą mechaniką jest tzw. cień aerodynamiczny – pozostając w niewielkim odstępie za innym zawodnikiem możemy przesunąć całą grupę do tego zawodnika. Z jednej strony jest to sprytny mechanizm catch-up, z drugiej – odzwierciedla faktyczną sytuację znaną z wyścigów (nie tylko kolarskich). Podoba mi się również wprowadzenie w Wielkiej Pętli zróżnicowania podjazdu i zjazdu na terenie górskim. Niewielka rzecz, a cieszy.

Wielka Pętla planszetka

Tak naprawdę na trasach brakowało mi jednej rzeczy – zwężeń i rozszerzeń. Wiem, że jeden z dodatków wprowadza tę mechanikę do gry, więc czekam na niego z niecierpliwością.

Mamy tu również pewną subtelną różnicę na kartach względem Downforce’a. W przeciwieństwie do Bolidów w Wielkiej Pętli dokładnie wiemy jakie karty jeszcze mamy w talii i co może mieć przeciwnik. Dzięki temu łatwiej jest nam skutecznie zaplanować kolejne zagrania.

Wielka Pętla etap

Aha – może tego nie widać, ale rozłożony tor zajmuję sporo miejsca. Nie jest to raczej minigierka, którą można rozłożyć np. na blacie w pociągu :-)

Umiejętności

W kwestii umiejętności w Wielkiej Pętli mam nieco mieszane uczucia. Oczywiście są one w pełni opcjonalne i można grać bez nich… ale z drugiej strony – w Bolidach były one nierozłącznym elementem gry, więc warto je porównać.

Przede wszystkim należy zauważyć, że umiejętności nie ma dużo (8 kart, 7 umiejętności), a część z nich jest jednorazowa. Dziwi mnie, że przy tak małej ilości mamy jeden dublet. Umiejętności jednorazowe są raczej mizernej wartości, stałe prezentują się moim zdaniem zdecydowanie lepiej. Dodatkowo jedna z kart – Il Campionissimo – stwarza pewne problemy interpretacyjne, których nie rozwiała dla mnie nawet dyskusja na BGG. Słowem – średnio.

Regrywalność, czas trwania gry, skalowanie

W pudełku Wielkiej Pętli otrzymamy 6 gotowych etapów kolarskich, jednak nic nie stoi na przeszkodzie by stworzyć własną trasę. Oczywiście core rozgrywki się nie zmieni, ale regrywalności grze z pewnością to doda. Podobnie jak nieco inna sytuacja na stole- karty wprowadzają wszakże pewną losowość do rozgrywki.

Wielka Pętla wyścig

Czas trwania gry? Celowałbym w około 40 minut. Wszystko zależy od współgraczy, ale generalnie rozgrywka jest dość szybka i całkiem płynna.

Co do składu osobowego w Wielkiej Pętli – mnie osobiście dobrze grało się w każdym składzie. Im więcej osób tym ciaśniej na stole i trzeba dłużej myśleć nad udanym zagraniem, ale satysfakcja z wygranej jest większa. Zdecydujcie sami :-)

Podsumowanie

Uważam, że Wielka Pętla to bardzo dobra gra w swojej kategorii. Osobiście nieco bardziej przypadły mi do gustu Bolidy, jednak znajomi niemal jednogłośnie preferują Wielką Pętlę. Zdecydowanie na plus gry od Fox Games przemawia kwestia dodatków. Zapoznałem się z instrukcjami obu rozszerzeń i uważam, że będą ciekawie urozmaicać rozgrywkę. Dodatek do Bolidów takiego wrażenia na mnie nie robił.

Wielka Pętla etap

Mówiąc krótko – jeśli szukacie prostej, dynamicznej gry familijnej to Wielka Pętla jest zdecydowanie tytułem wartym uwagi. Ja ze swojej strony POLCAM i z niecierpliwością wyczekuję na dodatki.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!