Projekt Gold stanowi wkład oddziału Porsche Classic w świętowanie 70-lecia sportowych samochodów niemieckiej marki. Rocznicowe obchody pokrywają się z nadejściem pierwszego całkowicie elektrycznego pojazdu sygnowanego marką Porsche.

Od premiery swojego protoplasty w latach 60. klasyczna już 911-tka pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych sportowych aut na świecie. Wyróżnia ją nie tylko charakterystyczny kształt nadwodzia, ale i to, co znajdziemy pod maską. Mowa nie tylko o specyfice układu kierowniczego, ale i montowanych silnikach typu bokser przed długie lata chłodzonych powietrzem. W pogodni za nowoczesnością inżynierowie ze Stuttgartu nie zapominają o swoich korzeniach. Tak właśnie powstała idea Projekt Gold, łączącego przeszłość z nowoczesnością.

W efekcie powstał wyjątkowo pożądany, kolekcjonerski wóz: ostatnie 911 Turbo z silnikiem chłodzonym powietrzem (typ 993) – 20 lat po zakończeniu seryjnej produkcji. Jego konstrukcja bazuje na oryginalnej karoserii, ale jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach: złoty lakier Golden Yellow Metallic odwołuje się do 911 Turbo S Exclusive Series rocznik 2018. Czarne koła wzbogacono o stylowe detale w kolorze Golden Yellow, podobnie jak utrzymane w czarnej tonacji fotele oraz kabinę. Pod maską natomiast znajdziemy silnik o mocy 450 koni mechanicznych. Do produkcji całego auta użyto 6500 oryginalnych części, bazując również na oryginalnej karoserii. W sumie dział klasyków Porsche posiada około 52 tysięcy części, które można nabyć u partnerów Porsche Classic oraz w Porsche Centrach na całym świecie w celu naprawy lub renowacji klasycznych modeli.

Karoseria wyróżnia się charakterystycznymi dla 993 Turbo S wlotami powietrza po bokach, na życzenie dostępnymi także dla „standardowego” 911 Turbo z 1998 r. Ten wyjątkowy egzemplarz zobaczymy podczas zlotu Porsche Rennsport Reunion na słynnym torze Laguna Seca 27 września tego roku. Następnie samochód zostanie zlicytowany przez dom aukcyjny RM Sotheby’s w ośrodku Porsche Experience Center w Atlancie dokładnie miesiąc później. Środki pozyskane z licytacji zasilą konto fundacji Ferry’ego Porsche – Ferry Porsche Foundation, organizacji non-profit powołanej kilka miesięcy temu z okazji obchodów jubileuszu „70 lat sportowych samochodów Porsche”.

Budowa unikatowego pojazdu trwała około 1,5 roku. Najpierw jego karoserię zabezpieczono przed korozją i polakierowano zgodnie ze standardami obowiązującymi obecnie w produkcji seryjnych aut Porsche. Następnie kolekcjonerski egzemplarz został zmontowany i przekazany do dalszych prac specjalistom Porsche Classic z centrum renowacji w Stuttgarcie. Tam otrzymał zupełnie nowy 3,6-litrowy silnik bokser biturbo, który zapewnia zbliżone osiągi do oryginalnej jednostki z 911 Turbo S typ 993. Z ważniejszych elementów pamiętających lata 90. są manualna przekładnia oraz układ napędu na obie osie. Ręcznie wytłoczony seryjny numer podwozia stanowi kontynuację oznaczenia ostatniego seryjnego 993 Turbo, jakie opuściło taśmę produkcyjną dokładnie 20 lat temu.

Typ 993 pozostaje obiektem westchnień kolekcjonerów. Uchodzi za model szczególnie wyrafinowany i wytrzymały. To pierwsze 911 z przeprojektowanym, aluminiowym podwoziem, które w swoich czasach zapewniało mu wyjątkowe właściwości prowadzenia. Jako pierwszy otrzymał również silnik biturbo, który w 1995 roku okazał się najbardziej ekologiczną seryjną jednostką na świecie. Na tle poprzednich „911” przednia sekcja nadwozia typu 993 wyróżniała się niżej poprowadzoną płaszczyzną pokrywy i błotników – a to za sprawą przejścia z okrągłych na polielipsoidalne reflektory. Kolejną innowacją w czteronapędowym 911 Turbo były pierwsze aluminiowe obręcze z ramionami wypełnionymi powietrzem (pustymi w środku). Model 911 Turbo S wyprodukowano w liczbie zaledwie 345 egzemplarzy.

Źródło: materiały prasowe.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!