Reklama

Ta roślina włada maczetą w robotycznej ręce. Zaraz… co?

roślina włada maczetą w robotycznej ręce

Niejaki David Bowen opracował wyjątkowego robota-maszynę w połączeniu z rośliną. Najważniejszym elementem tego projektu jest fakt, że zrobotyzowanym ramieniem z maczetą w dłoni steruje nie człowiek, a… roślina.

Roślina włada maczetą w robotycznej ręce

Jak opisuje sam twórca, ta instalacja umożliwia żywej roślinie kontrolować maczetę. Projekt obejmuje system sterowania, który odczytuje i wykorzystuje dźwięki elektryczne występujące w żywym filodendronie oraz wykorzystuje mikrokontroler o otwartym kodzie źródłowym podłączony do rośliny, aby odczytać sygnały o zmiennej oporności w liściach rośliny.

Czytaj też: Drewniane przedmioty z drukarki 3D. Wszystko dzięki filamentowi z Izraela

Przy użyciu specjalnego oprogramowania sygnały te są mapowane w czasie rzeczywistym do ruchów stawów robota przemysłowego trzymającego maczetę. W ten sposób ruchy maczety są określane na podstawie danych z rośliny. Zasadniczo roślina jest mózgiem robota kontrolującego maczetę, decydującym o tym, jak się ona obraca, uderza, kroi i oddziałuje w przestrzeni.

Obecnie nie jest to jakkolwiek imponujący proces, ale co, gdyby tego instalacje przetrwały kilkaset tysięcy lat? Wtedy ewolucja mogłaby zrobić swoje, przypadek sprawiłby, że roślina „zrozumiałaby”, że dane reakcje np. zasłaniają jej część światła i tym samym do pewnego stopnia „świadomie” sterowałaby maczetą tak, aby ta zasłaniała możliwie najmniej. Podobny mechanizm już przecież działa i sprowadza się do odwracania liści oraz gałęzi w stronę południową.