Z Grenlandii wypływa rtęć. Poznaliśmy kulisy tego zjawiska

Samo topnienie grenlandzkiej pokrywy lodowej jest już niemałym problemem, nie wspominając o sytuacji, w której z lodowców wypływa… rtęć. Naukowcy wykryli ją dość przypadkowo, analizując próbki wody pochodzące z trzech różnych rzek i dwóch fiordów. Ich celem było uzyskanie informacji dot. składników odżywczych.

Po tym, jak w próbkach znaleziono rtęć, na miejsce wybrał się międzynarodowy zespół naukowców, których celem było zmierzenie stężeń tego pierwiastka w wodach pochodzących z topnienia lodowców zlokalizowanych na południowo-zachodniej stronie lądolodu grenlandzkiego. Wyniki przeprowadzonych badań zostały opisane na łamach Nature Geoscience.

Czytaj też: Oceany na Ziemi zawierają ogromne ilości rtęci. Skąd pochodzi?

Reklama

Ich autorzy odkryli, że wody roztopowe z tego obszaru zawierają jedne z najwyższych zarejestrowanych stężeń rtęci zmierzonych w wodach o naturalnym pochodzeniu. Stwierdzono również, że region ten dostarcza każdego roku nawet 42 tony rozpuszczonej rtęci, co stanowi około 10 procent globalnej wartości związanej z emisjami do oceanów.

Jon Hawkings z Florida State University przyznaje, że rezultaty analiz sugerują, że powinniśmy się teraz skupić na poruszeniu kilku innych kwestii związanych z rtęcią. Jedną z nich jest zrozumienie, czy pierwiastek ten może dostawać się do łańcucha pokarmowego. Jeśli tak, to warto byłoby poznać zasady rządzące tym zjawiskiem oraz jego potencjalne skutki.

Rtęć wypływająca z grenlandzkich lodowców może mieć fatalny wpływ na środowisko

Nie jest znane źródło tej rtęci, ale naukowcy twierdzą, że nie wydaje się prawdopodobne, by była ona następstwem przemysłowej działalności człowieka. Podejrzewają natomiast, iż wyciekająca rtęć jest związana z naturalnymi właściwościami geochemicznymi naszej planety. Gdyby się to potwierdziło, byłaby to fatalna wiadomość, ponieważ większość branych pod uwagę scenariuszy zakładała do tej pory, że metale ciężkie pochodzą głównie od ludzi, a nie z naturalnych źródeł.

Czytaj też: Naukowcy natrafili na obszar, na którym epoka lodowcowa nigdy się nie skończyła

Nie wiadomo też, jaki wpływ może mieć ta sytuacja na całym ekosystem czy zdrowie ludzi. Rtęć jest pierwiastkiem toksycznym, który może ulegać bioakumulacji w postaci metylortęci. Ta jest szczególnie toksyczna i łatwo wnika do ludzkiego organizmu. Co więcej, wody wokół Grenlandii są głównym źródłem poławianych krewetek, halibuta i dorsza, które są eksportowane na cały świat.