Chcecie wiedzieć, co dokładnie czai się w bebechach ogłoszonego niedawno flagowca Samsunga, jakim jest model Galaxy Note10+ 5G? Na szczęście nie musicie sami rozkładać go na kawałeczki, bo to zrobili już za Was specjaliści z iFixit. 

Czytaj też: Intel poszerza rodzinę mobilnych procesorów

Przygoda ta musiała być dla nich naprawdę ciekawa, bo sami twierdzą, że Samsung naprawdę nie żałował kleju w swoim Galaxy Note10+ 5G. Aby wykonać jakąkolwiek operację naprawy jego wewnętrznych elementów należy najpierw pozbyć się całej masy kleju i to tylko przy tylnej obudowie.

Podobno operacja ta jest trudniejsza, niż zwykle przez delikatność całości, a to nie koniec wyzwań, bo Samsung nie oszczędzał też materiałów na swojej baterii. Dostęp do wyświetlacza? Możliwy, ale po zdemontowaniu praktycznie wszystkich elementów i przymusowym zniszczeniu kilku z nich.

Finalnie specjaliści doszli do tego, że niektóre rozwiązania Samsunga są świetne, ale nie zabrakło tych, których można poprawić. Co ciekawe, Galaxy Note10+ 5G ma w sobie tylko jeden rodzaj śrubek, a większość komponentów jest modułowa i niezależna, dlatego łatwo je wymienić. Nie przeszkodziło to iFixit z wystawieniem temu modelowi oceny 3/10 w kwestii napraw. To słaby wynik.  Jednak to nie wystarczy, aby zwiększyć wynik naprawy. W rzeczywistości urządzenie uzyskało 3 na 10 punktów, co utrudnia jego naprawę.

Czytaj też: Apple intensywnie testuje elastyczne ekrany OLED od BOE

Źródło: GizChina

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej