SG-3, czyli wrota do piekieł. Czym był jeden z szalonych pomysłów Związku Radzieckiego?

Zimna wojna była specyficznym okresem, który zdecydowanie rządził się swoimi prawami. Wśród całego szeregu dziwacznych pomysłów ten, który opiszemy poniżej, zasługuje na szczególną uwagę. Chodzi o projekt naukowców z ZSRR, którzy chcieli wywiercić rekordowo głęboki otwór.

SG-3, zwany również Supergłębokim Odwiertem Kolskim, miał znaleźć się na półwyspie kolskim, położonym w północno-zachodniej Rosji, w pobliżu granicy z Norwegią. Główny odwiert składał się z szeregu mniejszych, a w najgłębszym miejscu osiągał imponujące 12261 metrów. Przy ogromnej głębokości otwór miał jednak niewielką, kilkunastocentymetrową średnicę. Aby ukazać skalę, z jaką mamy do czynienia, wystarczy wspomnieć, że SG-3 jest głębszy od najniżej położonego punkt w oceanie, czyli Rowu Mariańskiego. Ten znajduje się 11034 metrów poniżej poziomu morza.

Czytaj też: Ten człowiek wsadził głowę do akceleratora cząsteczek. Co się z nim stało?

Reklama

Co ciekawe, pomysł na tego typu rywalizację mógł wypłynąć od Amerykanów, którzy w latach 60. rozpoczęli realizację projektu Mohole. Była to próba przewiercenia się przez skorupę ziemską w celu zebrania fragmentów skał znajdujących się pomiędzy skorupą a płaszczem naszej planety. Aby tego dokonać, naukowcy planowali przewiercić się przez dno morza na meksykańskim obszarze Pacyfiku. W obliczu problemów finansowych, słabego zarządzania i protestów ekspertów, postanowiono o wycofaniu się z realizacji pomysłu.

SG-3 nazywano również Supergłębokim Odwiertem Kolskim

W przypadku Związku Radzieckiego komplikacji było mniej. Odwierty rozpoczęto 24 maja 1970 roku i zakończono 22 lat później, wkrótce po upadku ZSRR. O końcu projektu przesądziły m.in. zawirowania polityczne, problemy finansowe oraz rosnące temperatury. I to dosłownie. Okazało się bowiem, że w pobliżu dna Supergłębokiego Odwiertu Kolskiego panowały temperatury rzędu 180 stopni Celsjusza. Były one znacznie wyższe niż zakładano.

Czytaj też: Czy istnieje broń mikrofalowa? USA oskarżają Rosję o jej stosowanie

I choć obecnie SG-3 nie jest używany, a władze Rosji planują całkowicie zasypać odwiert, to z pewnością należy zwrócić uwagę na szereg naukowych korzyści płynących z jego eksploatacji. Naukowcy zdobyli bowiem informacje obejmujące około 1,4 miliarda lat geologicznej historii Ziemi. Głęboko położone skały były zaskakująco mocno nasączone wodą. Poza tym, na dużych głębokościach odkryto 14 gatunków skamieniałych mikroorganizmów oraz złoża złota, miedzi i niklu. Na przestrzeni lat powstał nawet legendy związane z rzekomą obecnością wrót do piekieł, które miałyby się znajdować na dnie odwiertu. Ze względu na brak dowodów w tej sprawie, najprawdopodobniej na zawsze pozostaną one legendami.