Stan techniczny Left Alive nie zachwyca. Tak najdelikatniej można cokolwiek powiedzieć o tej grze.

Square Enix ratuje się jak może. Firmie daleko do upadku, ale ostatnie tytuły studia, które miały zapewnić jej stabilne finanse są po prostu fiaskiem. Najpierw otrzymaliśmy Shadow of the Tomb Raider, które w gruncie rzeczy było bardzo podobne do Rise of the Tomb Raider i cena szybko spadła. Potem Just Cause 4, które okrzyknięto tytułem może i płynniejszym od poprzedniczki, ale nudniejszym.

Doprowadziło to do tego, że firma skusiła się na ofertę Microsoftu i postanowiła wziąć pieniądze za dołączenie do oferty abonamentu Xbox Game Pass. Gracze całują teraz Microsoft po stopach, ale raczej taka sytuacja nigdy by nie miała miejsca, gdyby nie fatalna sprzedaż obu gier. Nadzieja jeszcze pozostawała w Left Alive. Cóż, już wiemy, że ten tytuł nie wyszedł. Chociaż… to mało powiedziane.

Czytaj też: Xbox Game Pass na Nintendo Switch „raczej” wykluczony

Pierwsze opinie o grze wskazują na to, że gra jest po prostu fatalna. Mechaniki zabawy wydają się przestarzałe, a wydajność na komputerach woła o pomstę do nieba. Z tego też powodu Left Alive ma w tej chwili oceny „bardzo negatywne” na Steam. Auć. Square Enix najwidoczniej znowu nie zarobi. To co? Czekamy aż będzie w Game Passie? A co z samą grafiką? Może słaba płynność wynika z fantastycznej oprawy wizualnej?

Cóż… tutaj jest równie źle. Tytuł wygląda po prostu jak produkcja z ery PlayStation 3 i Xboksa 360. Czyli żarty o tym, że niektórzy deweloperzy wciąż poznają rozdzielczość Full HD nie są już takie zabawne. W Left Alive jest masa tekstur bardzo słabej jakości, a animacje ognia wyświetlane są zawsze w trzydziestu klatkach na sekundę.

Cały design poziomów nie oferuje również niczego odkrywczego. Wygląda to tak, jakby twórcy zrobili płaską mapę i na niej postawili wszystkie elementy. Brak tutaj większej różnorodności. Ponadto kuleje system oświetlenia, który w czasach, gdy rozwija się ray-tracing wygląda już fatalnie. Gra ma tez problem z działaniem w 60 klatkach na sekundę na najmocniejszych kartach. Fatalny tytuł.

Czytaj też: Spider-Man na PC – mody do Grand Theft Auto znowu nie zawodzą

Źródło: dsogaming.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!