WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Teleskop Hubble’a sfotografował niezwykle odległą galaktykę NGC 4036

Kosmiczny Teleskop Hubble’a może nie starzeje się jak wino, jednak zdecydowanie nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Na horyzoncie pojawia się urządzenie sygnowane nazwiskiem Jamesa Webba, podczas gdy poczciwy teleskop umieszczony na orbicie prawie trzydzieści lat temu dostarczył kolejnych materiałów.

Tym razem zdjęcia dotyczą galaktyki oddalonej od Ziemi o 70 milionów lat świetlnych. Dystans powoduje, że przy zastosowaniu obecnych technologii nie mamy szans dotrzeć do NGC 4036. Najbardziej intrygującą, ale i charakterystyczną cechą układu jest jego konstrukcja. Wygląda na to, że galaktyka składa się z pyłu przypominającego rozrzedzoną mgiełkę. Naukowcy mają jedynie przypuszczenia co do takiego stanu rzeczy.

Z opisów przygotowanych przez NASA wynika, iż NGC 4036 jest zbudowana z nieregularnych pasów pyłu, które wirują, tworząc spiralę otaczającą centrum galaktyki. Wokół rdzenia rozciąga się rozmyta poświata, natomiast w centrum możemy zobaczyć galaktyczne jądro zwane LINER (Low-ionization nuclear emission-line region). Uwagę przykuwa również niezwykle jasna gwiazda widoczna na prawo od centrum NGC 4036. Nie wchodzi ona w skład galaktyki, lecz “wkradła się” w kadr, w rzeczywistości będąc gdzieś pomiędzy Ziemią a nowo sfotografowanym układem.

Ogromna odległość wynosząca 70 milionów lat świetlnych powoduje, że tak naprawdę niewiele wiemy o tej galaktyce. Jej obraz pochodzi sprzed 70 milionów lat, a wtedy na naszej planecie żyły jeszcze dinozaury. Równie wiele mogło się pozmieniać w przypadku NGC 4036.

[Źródło: bgr.com; grafika: NASA]