Arctic wprowadził właśnie na rynek małe chłodzenie, które ma za zadanie zapewnić prawidłowe działanie procesorów. Przy tym Alpine 12 ma być także ciche. Czy tak jest w rzeczywistości?

Wygląd

Chłodzenie zapakowane zostało w niebieskie pudełko. Wraz z nim otrzymujemy tylko ulotkę z linkami i kodem QR do pobrania instrukcji. Tak naprawdę nie ma co nawet do niej zaglądać bowiem chłodzenie montowane jest na standardowe kołki Intela. Pasta termoprzewodząca została bezpośrednio nałożona na cooler. Gwarancja wynosi 6 lat.

Alpine 12 bardzo przypomina chłodzenie boxowe. Jest ono tak samo wykonane  – radiator jest z aluminium. Dokładne wymiary to 95 mm x 95 mm x 77 mm a całość wazy 270 g. Dołączony wentylator ma 92 mm i maksymalną prędkość 2000 RPM. Ciekawą sprawą jest tryb pasywny, jeśli sygnał z PWM jest poniżej 5%. Z pewnością znajdzie to zastosowanie przy słabszych komputerach. Głośność wynosi 0,3 sone a śmigło oparte zostało o łożysko FDB. Nie ma, co więcej, się rozpisywać o tej konstrukcji – przejdźmy do testów.

Platforma testowa

 

 

Testy i podsumowanie

Przy braku OC chłodzenie spisuje się bardzo dobrze. Zapewnia ono niskie temperatury i pozwala na spokojnie użytkowanie procesora. Natomiast nie nadaje się ono do podkręcania – nawet najmniejsze spowodowało znaczny wzrost temperatur. Pod względem kultury pracy jest bardzo dobrze. Alpine 12 jest niesłyszalne przy 1000 RPM oraz ciche na maksymalnych obrotach. Z pewnością wypada lepiej od boxowej konstrukcji Intela.

Arctic Alpine 12 kosztuje około 40 zł. W tej cenie jest to świetna alternatywa dla dołączanych do procesorów chłodzeń. Produkt Arctica jest cichy oraz bez OC spokojnie poradzi sobie z każdym procesorem. Jest też w miarę dobrze wykonane. Na pewno jest to lepsza opcja od boxowych chłodzeń więc warto zastanowić się na wydaniem tych paru złotych na Alpine 12.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej