Wstęp

Cooler Master kontynuuje swoją ekspansję na rynku chłodzeni. Dzisiejszy test będzie dotyczył konstrukcji przeznaczonej dla mniej zamożnych użytkowników. Czy H411R pokaże pazura?

Chłodzenie zostało zapakowane w fioletowy karton. Wraz z nim otrzymujemy instrukcję, zestaw montażowy oraz małą tubkę pasty. Montaż jest banalny, więc stworzenie dobrej instrukcji nie stanowiło wyzwania. Gwarancja wynosi 2 lata.

H411R ma wymiary 102 mm x 83,4 mm x 136 mm (z wentylatorem) i waży 385 g. Wygląda przeciętnie. Fajnym pomysłem jest białe podświetlenie, ale ciepłowody w miedzianym kolorze psują całość. Także na górze chłodzenia nie ma czapeczek na nie i są powyginane, co nie robi najlepszego efektu. Chłodzenie posiada podstawkę, w której cztery ciepłowody stykają się bezpośrednio z procesorem. Rurki cieplne mają średnicę 6 mm, więc są standardowe. Jakość wykonania całości jest dobra – jedynie finy mogłyby być trochę mniej ostre.

Do H411R otrzymujemy dołączony 92 mm wentylator A9225-20RB-4BP-F1. Jego maksymalna prędkość wynosi 2000 RPM, przepływ powietrza 34,1 CFM, ciśnienie 1,79 mmH2O a głośność 29,4 dBA. Wentylator posiada 7 skrzydełek o specjalnym kształcie, który ma wpływać pozytywnie na jego wydajność. Jest on też cały czarny i jedynie białe diody, umieszczone na bokach, wyróżniają go. Ze śmigła wychodzi długi kabel o płaskim profilu, który zakończony został wtyczką 4 pin.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!