Dysk Apacer AS2280P4 korzystający ze złącza M.2 z czterema liniami PCIe oraz protokołem NVMe 1.3 zdecydowanie wygląda jak dysk, który może okazać się tym przysłowiowym czarnym koniem na rynku. Zapraszam więc Was na test jego 480 GB wariantu (realnie 447 GB – tyle bowiem dostajemy do dyspozycji). 

Co kryje Apacer AS2280P4?

Apacer AS2280P4 jest zdecydowanie następcą Apacer AS2280P2, którego nazwa jest w stanie spalić jego sprzedaż już na premierę. Umówmy się bowiem, kto zapamięta nazwę dysku po takich z pozoru nieistotnym zbiorze cyfr i liter? Oczywiście „2280” oznacza jego rozmiar 22 x 88 mm, a „P4” dotyczy wykorzystywanych przez niego czterech linii PCIe 3.0, ale i tak sprawia to wrażenie kodu produktu, a nie jego oficjalnej nazwy. Wróćmy jednak do propozycji Apacera. Ta dociera do nas w niewielkim pudełeczku z okienkiem na świat, które skrywa tylko i wyłącznie dysk w niewielkiej plastikowej obwolucie. Szkoda, że zabrakło tej jednej głupiej śrubki (te na M.2 zbyt łatwo zgubić, choć dostajecie je w pakiecie z płytą główną), czy papierków co do gwarancji. To drugie boli dwa razy, bo na stronie i w warunkach gwarancji nie znalazłem informacji na temat 3-letniego okresu, którym jest objęty AS2280P2. W teorii ten okres powinien być objęty współczynnikiem TBW. Nie ma go jednak wyszczególnionego na stronie, więc może ten model można katować do woli?

AS2280P4, jak to zwykle z takimi dyskami bywa, jest niewielki i całe szczęście, współpracuje z czterema liniami PCIe 3.0 i protokołem NVMe 1.3. Jest to połączenie, które gwarantuje wysoką wydajność. Dostępna jest przy tym wersja 960, 480 i 240 GB, wśród których mi przypadła ta druga, która ma tylko zajętą jedną stronę laminatu. Na nim znalazła się cała elektronika, ale nas interesuje najbardziej:

  • Świetny kontroler Phision PS5012-E12-27
  • 256 MB pamięć DDR3 NANYA NT5cc128M16Jr-EN
  • Kości pamięci 3D TLC Toshiby o oznakowaniu TCBGB55AIV

Te w 480 GB wersji przekładają się na 3200 MB/s odczytu i 2000 MB/s zapisu. Oczywiście sekwencyjnego, podczas gdy operacje IOPS wyszczególniono na poziomie 36000 jednostek.

Metodologia i platforma testowa

Wszystkie testy zostały przeprowadzone na 64-bitowym systemie operacyjnym Windows 10 Home i systemie plików NTFS z jednostką alokacji wynoszącą 4096 bajtów. Wyniki stanowią średnią z trzech przeprowadzonych w identycznych warunkach odczytów. Nie dajcie się zwieść występującym niekiedy przepaściom ukazanym na wykresach i przed wyciąganiem wniosków, rzućcie okiem na narzuconą skalę.

  • Oprogramowanie do testów syntetycznych:
    • Anvil’s Storage Utilities 1.1.0
    • AS SSD 2.0.6485
    • Crystal Disk Mark 6
  • Inne:
    • WinRAR 16.09.09
    • Sony Vegas 13.0
  • Pliki/programy do testów rzeczywistych
    • 1747 plików JPG o wadze 3,36 GB
    • 507 plików MP3 o wadze 3,0 GB
    • Cywilizacja V
    • Program instalacyjny Crisis 3
    • Pliki gry Wiedźmin 3 o wadze 54,7 GB
    • Pliki gry CS:GO o wadze 17,7 GB
    • Plik ISO o wadze 26,5 GB
    • Katalog Steama z 59492 plikami o wadze 109 GB

Testy Syntetyczne #1

Przed Wami szereg testów w trzech najpopularniejszych syntetykach, które zapewne znacie na pamięć. Każdy z nich sprowadza się do tego samego – zapisania i odczytania swoich próbek, aby wyrzucić nam proste cyferki do porównania wydajności nośników. AS2280P4 w wersji 480 GB kosztuje swoje, bo już te 400 złotych, a więc aspiruje o zajęcie dobrej pozycji w średnio-wysokim segmencie dysków SSD na M.2. Tutaj najlepiej porównać do do nośnika MP34 TeamGroup, którego na polskim rynku niestety brakuje.

W testach syntetycznych AS2280P4 wypadł zdecydowanie zadowalająco, choć nie zawsze zostawiał za sobą podobnych wydajnościowo i cenowo rywali. Jego zdecydowanie mocną stroną są operację zapisu, a co do wydajności w programie Crystal Disk Mark 6 mam jeden komentarz – chyba dysk się z nim naprawdę lubi.

Anvil’s Storage Utilities 1.1

Anvil’s Storage Utilities 1.1 to równie zaawansowany, co użyteczny program do testowania dysków SSD i HDD. Pozwala na uzyskanie wartości zarówno sekwencyjnego, jak i losowego odczytu i zapisu wyrażonego w MB/s oraz operacjach IOPS. W tym wypadku większy wynik oznacza wyższą wydajność.

Crystal Disk Mark 6.0

Crystal Disk Mark 6.0 jest zdecydowanie jednym z najprostszych w obsłudze benchmarków. W przejrzysty i przystępny sposób zwraca użytkownikowi informacje na temat wydajności danego dysku w operacjach sekwencyjnych i losowych. Tradycyjnie – im większy słupek, tym lepiej.

AS SSD 2.0

Kolejny program zachwycający swoją prostotą i klarownością. Ponownie jednak podaje wyłącznie osiągi w sekwencyjnych i losowych operacjach zapisu oraz odczytu w MB/s. W tym wypadku większy wynik oznacza wyższą wydajność. Oczywiście oprócz testu dostępu, w którym to ułamki sekundy świadczą o czasie, w jakim to kontroler zlokalizuje poszukiwaną na dysku informacje.

Operacje na plikach

Tutaj sprawa ma się już inaczej, bo w teście z udziałem typowych działań na plikach liczy się to, jak szybko dysk poradzi sobie z wykonaniem postawionych mu zadań. Innymi słowy, im mniejszy słupek, tym lepiej. AS2280P4 nie wypadł tutaj najlepiej, momentami przegrywając nawet z dyskami na PCIe 2.0. Świetnie wypadł jednak w kopiowaniu pliku ISO i archiwizacji plików, choć z rozpakowywaniem tylko dorównał topowym modelom w naszym zestawieniu.

Wydajność w grach i programach

W przypadku codziennego i zwyczajnego użytkowania AS2280P4 prezentuje raz świetny, a raz niezbyt satysfakcjonujący wynik. Różnice to wprawdzie nadal kwestia sekund, ale jakże ważna w całościowym ujęciu. Windows 10 włączał się z kolei zadowalająco szybko, więc czego więcej nam potrzeba?

Sprawdzian wielozadaniowości

Ten z kolei test ukazuje wydajność dysku w najczęściej przeprowadzanych przez nas operacjach. Zwłaszcza kiedy na nośniku odpalamy system operacyjny i programy w tle. Tutaj zdecydowanie warto posłużyć się cyferkami, bo podczas gdy jednoczesne kopiowaniu plików gry Wiedźmin oraz instalacja Crisis 3 nie przeciągnęła czasu aż tak bardzo (11 sekund), to już przy wejściu archiwizacji plików wydajność ta leci na łeb i na szyje dla drugiej operacji. Koopiowanie JPG wydłużyło się z 10,43 sekundy do 131 sekund, a instalacja Crisis 3 do 24 minut.

Test zapełnieniowy i thermal-throttlingu

Warto też przetestować, jak ten AS2280P4 sprawdzi się po 90% zapełnieniu. Najpierw kopiowanie ISO:

Nie dajcie się zaskoczyć skali. Różnica rzędu 100 ms jest tak niewielka, że może zostać uznana za błąd pomiarowy. Tak więc, przy tak wielkim pliku AS2280P4 poradził sobie nieźle, pomimo zapchania do granic. W syntetykach jest już inaczej:

Jeśli chodzi o thermal-throttling, czyli wpływ skrajnej temperatury na działanie dysku, to niestety nie byłem w stanie sprawdzić jej za pomocą oprogramowania. Dlatego też „ślepy” test w DiskMarku musi nam wystarczyć do ocenienia tej kwestii i jeśli wierzyć wykresowi, AS2280P4 po początkowym doładowaniu masą operacji i wskoczeniem do DiskMarka na długą rundkę, zaczął się dławić (okresowe spadki żółtego wykresu), co jasno wskazuje na problem z oddawaniem ciepła. Niewielki, ale nadal. 

 

Czytaj też: Test dysku Samsung 970 EVO Plus 1 TB

Podsumowanie

Dysk Apacer AS2280P4 w wersji 480 GB jest po prostu dobrym dyskiem, który o miano najlepszego nie aspiruje, ale zdecydowanie nie posiada żadnych rażących w sobie braków. Może i nie nazwałbym go najlepszym na rynku, ale jako że w tym momencie kosztuje 400 złotych, to trudno go nie polecić.

1 GB pamięci o świetnej wydajności dostajemy tutaj bowiem za cenę poniżej 1 zł i choć chciałoby się, żeby taki model kosztował 300 złotych, to jeszcze nie czas na to. Ciągle zastanawia mnie kwestia jego gwarancji, która wynosi 3 lata, ale po prostu nie może być nielimitowana wskaźnikiem TBW. Kiedy uzyskam ten ważny szczegół, to z pewnością zaktualizuje test. Na ten moment i tak AS2280P4 jest godny polecenia:

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej