Test fotela gamingowego do komputera Huzaro Force 8.3 Carbon. Warto kupić ? Owszem, i to bardzo

Test fotela gamingowego do komputera Huzaro Force 8.3 Carbon. Warto kupić ? Owszem, i to bardzo

Fotel gamingowy nie musi wyglądać jak element wyposażenia wyjęty prosto z kokpitu samochodu wyścigowego. Oczywiście, wielu użytkowników lubi agresywną stylistykę, mocno wyprofilowane siedziska i jaskrawe dodatki, ale nie każdy chce, żeby fotel dominował wyglądem nad całym stanowiskiem komputerowym.

Huzaro Force 8.3 Carbon Black jest propozycją dla osób szukających nieco spokojniejszej konstrukcji. Nadal mamy tutaj wysokie, kubełkowe oparcie, szerokie siedzisko, podłokietniki 3D, funkcję bujania oraz możliwość odchylenia oparcia aż do pozycji leżącej. Całość uzupełniają zamszowa tapicerka, carbonowe elementy i magnetyczna poduszka pod głowę.

Na papierze wygląda to jak połączenie gamingowego charakteru z bardziej eleganckim wykończeniem. W praktyce sprawdziłem, jak fotel wypada podczas krótkiego siedzenia, wielogodzinnej pracy przy komputerze oraz grania. Szczególną uwagę zwróciłem na komfort siedziska, działanie podparcia lędźwiowego, możliwości regulacji i zachowanie materiałów podczas codziennego użytkowania. Zapraszam na test.

Huzaro Force 8.3 Carbon Black
Konstrukcjafotel gamingowy z wysokim oparciem
Kolorczarny
Tapicerkatkanina zamszowa i elementy carbonowe
Wypełnieniepianka molded
Podłokietniki3D
Regulacja podłokietnikówwysokość, przód–tył, obrót
Poduszka zagłówkowatak, mocowanie magnetyczne
Podparcie lędźwiowezintegrowane, regulowane
Regulacja oparciado 180°
Funkcja bujaniatak

OPAKOWANIE

Karton jest duży i dość ciężki, co przy przenoszeniu w pojedynkę może sprawić problem, szczególnie na wyższych piętrach. Trudno jednak traktować to jako wadę samego fotela — wynika to przede wszystkim z jego rozmiarów i konieczności bezpiecznego zapakowania wszystkich elementów

Po krótkiej przerwie zabrałem się za rozpakowywanie. Tutaj Huzaro zrobiło na mnie bardzo dobre pierwsze wrażenie. Poszczególne elementy — od podstawy, przez siedzisko i oparcie, aż po drobne śrubki oraz plastikowe osłony — zostały dobrze zabezpieczone. Wykorzystano folię bąbelkową, piankę, plastik oraz kartonowe przekładki.

Po rozpakowaniu nie zauważyłem na elementach rysek, pęknięć ani otarć. Również malowanie poszczególnych części nie wzbudziło większych zastrzeżeń. Nie wszystkie elementy były perfekcyjnie dopieszczone, ale ewentualne drobiazgi nie wpływały na ogólne wrażenie. Pozytywnie zaskoczyła mnie również stosunkowo mała liczba części.

MONTAŻ

W zestawie znajduje się obrazkowa instrukcja montażu. Producent nie komplikuje całego procesu długimi opisami — mamy kilka przejrzystych rysunków, strzałki oraz oznaczenia poszczególnych elementów. Samo składanie nie wymaga specjalistycznej wiedzy, choć przyda się cierpliwość, szczególnie jeśli montujemy fotel w pojedynkę.

Na początku do pięcioramiennej podstawy wciskamy pięć kółek. Każde z nich należy docisnąć do momentu, aż usłyszymy charakterystyczne kliknięcie. Następnie w otworze podstawy umieszczamy siłownik, a na nim trzy czarne, plastikowe osłony. Ten etap jest bardzo prosty i zajmuje najwyżej kilka minut.

Później trzeba przykręcić do siedziska mechanizm odpowiadający za regulację wysokości, bujanie oraz blokowanie fotela w wybranej pozycji. Tutaj ważne jest jego prawidłowe ułożenie i dokładne trafienie śrubami w przygotowane otwory. Mechanizm znajduje się pod siedziskiem, dlatego dostęp do miejsc montażowych nie jest idealny. Trzeba też użyć trochę siły, żeby odpowiednio mocno dokręcić wszystkie śruby.

Nie warto się przy tym spieszyć. To jeden z kluczowych elementów całej konstrukcji, więc lepiej poświęcić kilka dodatkowych minut na sprawdzenie, czy mechanizm leży równo i czy każda śruba została właściwie dokręcona.

Kolejny etap obejmuje montaż podłokietników. Warto wiedzieć, że oba elementy są takie same — producent nie przygotował osobnego podłokietnika dla lewej i prawej strony. Początkowo może to być nieco mylące, ale w praktyce nie ma problemu z ich zamontowaniem. Po przykręceniu można dodatkowo dopasować ich położenie dzięki regulacji przód–tył.

Najwięcej problemów sprawiło mi jednak skręcanie siedziska z oparciem. Samodzielny montaż jest możliwy, ale ten etap potrafi być frustrujący i męczący. Trzeba jednocześnie przytrzymać oparcie, odpowiednio ustawić oba elementy, dopasować otwory i wkręcić śruby. Kiedy robi się to w pojedynkę, oparcie potrafi przesuwać się dokładnie wtedy, gdy próbujemy trafić śrubą w gwint.

Dlatego przy tym kroku zdecydowanie przyda się pomoc drugiej osoby. Jedna osoba może przytrzymać oparcie i dopasować jego położenie, a druga bez większego problemu zajmie się wkręcaniem śrub. Oczywiście da się złożyć fotel samemu, ale wymaga to większej cierpliwości, siły i kilku prób. W moim przypadku właśnie ten etap był najbardziej męczący w całym montażu.

Po połączeniu siedziska z oparciem pozostaje przykręcić plastikowe osłony boczne. Tutaj trzeba zwrócić uwagę na oznaczenia, ponieważ osłony są rozróżnione na lewą i prawą stronę. Warto upewnić się, która część powinna znaleźć się po danej stronie, zanim zaczniemy dokręcać śruby.

Na końcu pozostaje założyć magnetyczną poduszkę z logo Huzaro. Nie wymaga ona przeciągania pasków przez oparcie — wystarczy przyłożyć ją w odpowiednim miejscu, a magnesy utrzymają ją na miejscu.

W moim przypadku cały montaż zajął około dwóch godzin. Nie oznacza to jednak, że fotel jest wyjątkowo trudny do złożenia. Na taki czas wpłynęło dokładne dokręcanie śrub, fotografowanie kolejnych etapów oraz robienie notatek. Sama instrukcja jest czytelna, liczba elementów nie przytłacza, a większość czynności przebiega bez większych komplikacji.

Najkrócej podsumowałbym to tak: montaż jest ogólnie w porządku, ale skręcanie siedziska z oparciem w pojedynkę potrafi być naprawdę męczące i frustrujące. Jeśli mamy możliwość poproszenia kogoś o pomoc przy tym jednym etapie, całość będzie znacznie przyjemniejsza.

WYGLĄD

Huzaro Force 8.3 Carbon Black ma gamingową konstrukcję, ale nie wygląda agresywnie. Kubełkowe oparcie, szerokie siedzisko, carbonowe wstawki i spokojne przeszycia tworzą elegancką całość.

Czarna kolorystyka dodatkowo tonuje wygląd fotela. Nie ma tu jaskrawych dodatków ani przesadnie dużych ozdób. Logo Huzaro jest stosunkowo niewielkie, a zastosowane przeszycia podkreślają kształt oparcia i siedziska bez nadmiernego przyciągania uwagi.

To fotel, który może pasować do pokoju gracza, ale równie dobrze odnajdzie się w zwykłym biurze. Dla mnie jest elegancki i właśnie dlatego podoba mi się bardziej niż wiele mocno stylizowanych foteli gamingowych.

JAKOŚĆ WYKONANIA

Po złożeniu fotel sprawia wrażenie stabilnego. Siedzisko i oparcie są szerokie, a całość została oparta na konstrukcji, która podczas normalnego korzystania nie chybocze się i nie skrzypi w sposób stały.

Do wykonania fotela wykorzystano tkaninę zamszową, elementy carbonowe, tworzywo sztuczne oraz metalowe elementy konstrukcyjne. Poszczególne materiały dobrze ze sobą współgrają, a fotel nie wygląda jak przypadkowe połączenie kilku różnych powierzchni.

  • tapicerka

Zamszowa tkanina bardzo dobrze sprawdza się podczas siedzenia. Jest przyjemna w dotyku i miękka, ale nie sprawia wrażenia przesadnie delikatnej. Mam też wrażenie, że zatrzymuje nieco więcej ciepła niż typowa ekoskóra — kontakt z siedziskiem i oparciem wydaje się po prostu cieplejszy.

Dla mnie jest to zaleta, zwłaszcza w chłodniejsze dni. Trzeba jednak pamiętać, że taka powierzchnia może wymagać nieco więcej uwagi podczas czyszczenia niż gładka ekoskóra.

  • przeszycia

Przeszycia są estetyczne i raczej minimalistyczne. Czarna nić nie tworzy mocnego kontrastu, dzięki czemu całość pozostaje stonowana. Nie każdemu przypadnie do gustu tak spokojna kolorystyka, ale właśnie ona odpowiada za elegancki charakter fotela.

  • podstawa

Podstawa jest stabilna i dobrze utrzymuje fotel podczas normalnego użytkowania. Po złożeniu nie zauważyłem, żeby konstrukcja przechylała się albo nieprzyjemnie pracowała pod obciążeniem.

  • siłownik

Siłownik pozwala płynnie zmieniać wysokość siedziska. Jego działanie jest proste i nie wymaga używania dużej siły. Zintegrowano z nim również sterowanie blokadą oraz odblokowaniem mechanizmu bujania oraz multiblock.

  • kółka

Kółka sprawnie przesuwają fotel po podłożu i nie miałem problemu z jego przemieszczaniem. Ich praktyczna ocena zależy oczywiście od rodzaju podłogi, dlatego na delikatnych panelach lub parkiecie warto rozważyć matę ochronną.

ERGONOMIA

  • siedzisko

Siedzisko bardzo mi odpowiada. Jest szerokie, sprężyste i dość płaskie. Nie należy do przesadnie miękkich, ale po kilku godzinach nie czułem, żeby siedziało się na nim twardo albo niewygodnie.

Początkowo problem sprawiały mi boczne podparcia przy udach. Nie byłem przyzwyczajony do takiego wyprofilowania i przez pierwsze dni zwracałem na nie uwagę. Z czasem jednak całkowicie się do nich przyzwyczaiłem. Obecnie nie traktuję ich jako wady.

Dużym plusem jest brak mocnego przetłoczenia w przedniej części siedziska, tuż za kolanami. Dzięki temu nic nie uciska nóg, a ich ułożenie pozostaje naturalne. Siedzisko jest również na tyle płaskie, że nie czuję nieprzyjemnego nacisku z boków.

  • oparcie

Oparcie jest wysokie i dość twarde, ale jednocześnie sprężyste. Nie miałem wrażenia nadmiernego ucisku pleców. Przy moim wzroście wynoszącym 185 cm zapewnia odpowiednią ilość miejsca i dobre podparcie.

Kubełkowy kształt nadaje fotelowi gamingowego charakteru, ale nie ogranicza przesadnie swobody ruchu. Można siedzieć bardziej wyprostowanym albo odchylić się do tyłu podczas odpoczynku.

  • zagłówek

Poduszka pod głowę jest miękka i przyjemna. Jej magnetyczne mocowanie pozwala szybko ją założyć, zdjąć lub przesunąć. Nie ma potrzeby przeciągania pasków przez otwory w oparciu, co jest wygodne i korzystnie wpływa na wygląd.

Zakres ustawienia ogranicza rozmieszczenie magnesów, więc poduszki nie ustawimy całkowicie dowolnie. W moim przypadku nie stanowiło to jednak większego problemu.

  • podparcie lędźwi

Zintegrowane wybrzuszenie podpierające lędźwie wymaga odpowiedniego ustawienia. Nie wystarczy po prostu usiąść i od razu ocenić jego działania — trzeba dopasować je do własnej sylwetki.

Po znalezieniu właściwego położenia podparcie sprawuje się bardzo dobrze. Dolna część pleców jest wyraźnie wsparta, a podczas długiego siedzenia nie muszę ciągle poprawiać pozycji. To rozwiązanie oceniam pozytywnie, choć wymaga od użytkownika chwili cierpliwości.

  • podłokietniki

Podłokietniki 3D regulujemy w trzech płaszczyznach: góra–dół, przód–tył oraz poprzez obrót górnej części. Pozwala to dopasować je do wysokości biurka i własnego sposobu siedzenia.

Ich mechanizmy dobrze utrzymują wybraną pozycję. Podczas wstawania lub mocniejszego oparcia ręki mogą czasami minimalnie się przesunąć, ale nie jest to nagminne. Górna część została wykonana z miękkiego tworzywa, które jest przyjemne dla łokci i nie powoduje obtarć.

REGULACJA

  • wysokość

Wysokość siedziska zmieniamy za pomocą siłownika pneumatycznego. Regulacja działa płynnie i pozwala dopasować fotel do biurka oraz własnego wzrostu.

  • odchylenie

Oparcie można odchylić aż do pozycji leżącej. Dzięki temu fotel sprawdzi się nie tylko podczas pracy lub grania, ale również w trakcie odpoczynku.

Mechanizm regulacji działa poprawnie, choć w moim egzemplarzu pojawia się nieregularny problem akustyczny. Podczas delikatnego odchylania pleców do przodu i do tyłu czasami słychać skrzypienie lub trzeszczenie z okolic mechanizmu odchylenia oparcia.

Oparcie i siedzisko mogą pracować razem, a po uzyskaniu preferowanego kąta cały mechanizm można zablokować. Dzięki temu użytkownik nie musi wybierać między całkowicie sztywną pozycją a swobodnym bujaniem.

  • mechanizm bujania

Mechanizm pozwala odblokować możliwość kołysania i regulować opór pokrętłem znajdującym się pod siedziskiem. Możemy więc ustawić delikatne bujanie albo zwiększyć opór, jeśli zależy nam na stabilniejszej pozycji.

W praktyce korzystam z niego przede wszystkim podczas krótkiego odpoczynku i zmiany pozycji. Trzeba odróżnić samo bujanie od wspomnianego skrzypienia — dźwięk nie występuje stale i nie udało mi się ustalić, czy jego źródłem jest dokładnie mechanizm regulacji, czy sąsiedni element konstrukcji.

  • Multiblock – bujanie i blokada pozycji

Najważniejszym mechanizmem oprócz mechanizmu bujania samego w sobie jest tzw. Multiblock o którym to wcześniej zbytnio nie napisałem jeszcze nic. Nie odpowiada on wyłącznie za bujanie fotela. Po odblokowaniu możemy delikatnie kołysać całym zespołem siedziska i oparcia, przechylając się do przodu oraz do tyłu. Jeśli jednak znajdziemy wygodny kąt, możemy zablokować fotel w wybranej pozycji i korzystać z niego bez ciągłego powracania do ustawienia wyjściowego.

To rozwiązanie przydaje się zarówno podczas pracy, jak i odpoczynku. Przy biurku można ustawić bardziej pochyloną, odprężającą pozycję, a podczas grania albo pisania zablokować fotel w stabilnym ustawieniu. Właśnie możliwość blokady odróżnia ten mechanizm od zwykłego bujania.

Działanie mechanizmu jest praktyczne, choć sam opór bujania trzeba dopasować pokrętłem znajdującym się pod siedziskiem. Po ustawieniu można korzystać z fotela tak, jak z klasycznego mechanizmu bujanego, albo zablokować cały zespół w wybranym kącie.

KOMFORT PODCZAS CODZIENNEGO UŻYTKOWANIA

  • 1 – 2 godziny

Przy krótkim użytkowaniu fotel jest po prostu wygodny. Siedzisko nie wymaga ciągłego poprawiania pozycji, podłokietniki pozwalają oprzeć ręce, a oparcie daje dobre podparcie pleców.

Zamszowa tapicerka jest przyjemna w dotyku i od razu wyróżnia się na tle wielu foteli pokrytych wyłącznie ekoskórą.

  • 6 – 8 godzin

Podczas dłuższego siedzenia najbardziej doceniam szerokość siedziska, jego sprężystość oraz brak mocnego ucisku za kolanami. Po kilku godzinach nie czułem, żeby siedzisko wbijało się w ciało albo ograniczało krążenie w nogach.

Ważne jest też właściwe ustawienie podparcia lędźwiowego. Gdy wybrzuszenie znajdzie się w odpowiednim miejscu, plecy otrzymują stabilne podparcie i łatwiej utrzymać wygodną pozycję.

  • granie

Podczas grania przydają się podłokietniki 3D, ponieważ można dopasować je do pozycji przy biurku i wysokości klawiatury lub kontrolera. Oparcie zapewnia dobre podparcie, a szerokie siedzisko nie ogranicza ruchów.

Przy spokojniejszych grach albo podczas oglądania materiałów można odchylić oparcie i skorzystać z poduszki pod głowę. Fotel nie jest przy tym przesadnie agresywny wizualnie, więc dobrze pasuje do stanowiska komputerowego.

  • praca

W pracy doceniam przede wszystkim wygląd i możliwość regulacji. Huzaro Force 8.3 Carbon Black nie przypomina typowego fotela, który pasuje wyłącznie do pokoju gracza. Spokojne przeszycia, czarna tapicerka i zamszowe wykończenie nadają mu bardziej biurowy charakter.

Po odpowiednim ustawieniu podłokietników oraz podparcia lędźwiowego można komfortowo spędzić przy nim wiele godzin. Jedynym irytującym elementem bywa nieregularne trzeszczenie pojawiające się przy zmianie pozycji.

WRAŻENIA PRAKTYCZNE

Huzaro Force 8.3 Carbon Black jest połączeniem kilku materiałów: tkaniny zamszowej, tworzyw sztucznych, elementów carbonowych i metalowej konstrukcji. Najczęściej dotykamy zamszowej tapicerki, miękkich podłokietników oraz plastikowych dźwigni i pokręteł.

Zamsz nie tylko dobrze wygląda, lecz także wpływa na sposób odbierania fotela podczas siedzenia. Jest przyjemny w dotyku i daje efekt cieplejszego kontaktu z ciałem. W moim przypadku to jedna z cech, które wyróżniają ten model.

Fotel potrzebował ode mnie krótkiego okresu przyzwyczajenia. Początkowo zwracałem uwagę na boczne podparcia przy udach, ale z czasem przestały mi przeszkadzać. Obecnie siedzisko bardzo mi odpowiada i bez problemu spędzam na nim dłuższe sesje.

Dużym plusem jest magnetyczna poduszka. Jest prostsza w obsłudze od modeli mocowanych paskami i można ją szybko przesunąć albo zdjąć. Podobnie podparcie lędźwiowe nie działa najlepiej „na chybił trafił”, ale po ustawieniu pod siebie sprawuje się bardzo dobrze.

W moim egzemplarzu sporadycznie pojawiało się skrzypienie lub delikatne trzeszczenie z okolic mechanizmu odchylenia oparcia. Nie występowało ono stale — były dni, gdy fotel pracował całkowicie cicho. Próbowałem przesmarować mechanizm, ale nie udało mi się jednoznacznie ustalić źródła dźwięku ani całkowicie go wyeliminować. Odgłos nie wpływał na stabilność ani działanie regulacji, dlatego traktuję go jako uwagę dotyczącą testowanego egzemplarza, a nie potwierdzoną wadę całej serii.

PODSUMOWANIE

Kosztujący oficjalnie 999 złotych Huzaro Force 8.3 Carbon Black to zasadniczo bardzo wygodny fotel o eleganckim wyglądzie. Najlepiej wypada w nim połączenie szerokiego, sprężystego siedziska z przyjemną zamszową tapicerką. Materiał naprawdę bardzo dobrze wygląda, jest miły w dotyku oraz daje efekt cieplejszego kontaktu z ciałem.

Na plus zaliczam również funkcję blokowania Multiblock, funkcję bujania, podłokietniki 3D, magnetyczną poduszkę oraz zintegrowane podparcie lędźwiowe. Każdy z tych elementów wymaga pewnego dopasowania, ale po ustawieniu pod własną sylwetkę realnie zwiększa komfort.

Początkowo musiałem przyzwyczaić się do bocznych podparć przy udach, jednak obecnie nie traktuję ich jako problemu. Siedzisko bardzo mi odpowiada, a podczas dłuższych sesji nie czułem ucisku ani dyskomfortu.

Ogólna ocena jest pozytywna. Huzaro Force 8.3 Carbon Black dobrze sprawdza się zarówno przy pracy, jak i podczas grania. To propozycja dla osób, które szukają wygodnego fotela gamingowego, ale nie chcą, żeby jego wygląd zdominował całe pomieszczenie.

plusy

  • wygląd
  • solidna, stabilna konstrukcja
  • przyjemna w dotyku zamszowa tapicerka
  • efekt cieplejszego kontaktu z materiałem
  • szerokie i sprężyste siedzisko
  • komfort podczas długiego siedzenia
  • brak mocnego ucisku na siedzisku tuż za kolanami
  • skuteczne podparcie lędźwi po właściwym ich ustawieniu
  • miękka poduszka mocowana magnetycznie
  • podłokietniki 3D
  • szeroki zakres regulacji oparcia
  • funkcja bujania
  • funkcja Multiblock

minusy

  • zakres ustawienia magnetycznej poduszki ograniczają magnesy