Wielokrotnie przeglądając fora trafiałem na informacje, że po co kupować fotele gamingowe skoro jest Ikea Markus? Ilość pozytywnych opinii na temat tego fotela była aż intrygująca. Teraz wreszcie udało mi się dorwać na dwa tygodnie do tej konstrukcji. Czy jest ona w rzeczywistości fenomenalna?

Wygląd i wykonanie

Markus dostępny jest w następujących wersjach kolorystycznych: czarnej, beżowej, ciemnoszarej i szarej. Wygląda on jak typowe krzesło biurowe – w mojej opinii design jest dobry ale nie wybitny. Dzięki takiemu wyglądowi powinien on wpasować się zarówno w pomieszczenia biurowe jak i do pokoju w prywatnym mieszkaniu. Siedzisko jest wykonane z materiału i zostało wyłożone pianką poliuretanową 35kg/m3. Jego szerokość wynosi 53 cm, głębokość 47 cm a wysokość można regulować w zakresie od 48 cm do 57 cm. Nawet większe osoby nie powinny mieć problemów z wygodnym rozłożeniem się na Markusie. Maksymalne obciążenie krzesła to 110 kg. Podparcie zostało wykonane z siatkowanego materiału, co zapewnia plecom odpowiednią wentylację – ta część ciała nie powinna się pocić. Łączna maksymalna wysokość fotela to 140 cm więc nawet wyższe osoby powinny mieć wygodne podparcie. Pod głową znajduje się poduszka – szkoda, że nie można regulować jej wysokości. Za kręgosłup lędźwiowy dba odpowiednie wyprofilowanie podparcia – ciekawe rozwiązanie i jestem bardzo zainteresowany tym, jak sprawdzi się ono w praktyce. Podparcie jest także odchylane – można włączyć funkcję bujania albo zablokować je w odpowiednim położeniu. Podłokietniki nie są regulowane w żadnym zakresie. Zostały one wyłożone gumą co, jak zobaczycie w testach, ma swoje plusy oraz minusy. Fotel posiada kółka, które nie powinny rysować paneli. Także został w nich zastosowany specjalny mechanizm, który podczas wstawania z krzesła wyhamowuje obroty i powinien zatrzymywać Markusa w miejscu.

Testy

Jak już wcześniej wspomniałem, Markusa używałem przez dwa tygodnie. I były to bardzo miło spędzone dwa tygodnie. Markusa użytkuje się bardzo przyjemnie. Siedzisko jest dosyć duże i pozwala na wygodne ułożenie się. Wydaje mi się ono trochę twardsze od innych foteli z jakimi miałem do czynienia, natomiast nie jest to aż tak odczuwalne. Regulacja wysokości w pionie jest wystarczająca i pozwala na dopasowanie Markusa do biurka. Zastosowany materiał oraz siatka pod plecam sprawiają, że skóra praktycznie się nie poci – duży plus w szczególności, że wiele foteli gamingowych w podobnej cenie nie posiada tego udogodnienia. Wyprofilowane podparcie świetnie sprawdza się w praktyce – powiedziałbym nawet, że lepiej mi ono podpasowało niż niektóre małe poduszki. Podparcie wymusza prawidłową pozycję podczas korzystania z komputera. Natomiast poduszka pod głowę jest trochę za mała i korzystałem z niej jedynie podczas bujania się. Właśnie ta opcja jest świetnie zaimplementowana w markusie. Odchyla się tylko podparcie pod plecy a nie także siedzisko – efekt bujania jest świetny oraz pozwala to na idealnie dopasowanie i zatrzymanie podparcia w miejscu dla nas najwygodniejszym. Podpórki pod ręce wyłożone są gumą. Jest to wygodniejsze niż sztuczny materiał ale należy pamiętać, żeby nie ruszać rękami – jeśli będzie się chciało przeciągnąć po gumie skórą to będzie to dosyć bolesne – piszę to z doświadczenia. Dużą wadą jest brak możliwości regulacji podłokietników w jakichkolwiek kierunkach. Kółka rzeczywiście nie rysują paneli a system hamowania podczas wstawania działa dobrze. Także fotel można spokojnie przesuwać po dywanie – nie ma z tym problemów. Osoba, która na co dzień korzysta z Markusa, także zwróciła uwagę na wysoką wygodę oparcia oraz siedziska – nie jedno krzesło gamingowe może się schować.

Podsumowanie

Ikea markus kosztuje 499 zł, ale niektóre wersje kolorystyczne można dorwać nawet za 399 zł. W tej cenie jest to hit i wiele nawet znacznie droższych foteli gamingowych nie dorównuje Markusowi w wygodzie. Profilowane, siatkowane podparcie świetnie dba o kręgosłup oraz jest bardzo wygodne. Siedzisko jest duże i pozwala na dobre ułożenie się na fotelu. Możliwość bujania czy regulacji w pionie pozwoli na dopasowanie ułożenia markusa do własnych wymagań. Tak naprawdę fotel ma dwie konkretne wady. Pierwsza to zbyt mała poduszka pod głowę oraz brak możliwości regulacji jej położenia w pionie a druga to brak możliwości regulacji podłokietników oraz wyłożenie ich gumą. Jest ono wygodniejsze niż sztuczny materiał jednakże ciągle nie jest to poziom poduszek czy materiałowego wyłożenia. Markus jest bardzo wygodnym fotelem i jeśli nie zależy Wam na gamingowym designie, kubełkowej konstrukcji czy nie przeszkadza Wam brak możliwości regulacji podłokietników, no i oczywiście nie chcecie wydawać ponad 700 zł na fotel, to ten model jest stworzony dla Was – nic lepszego w cenie około 500 zł nie znajdziecie.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!