Podsumowanie

Karta wypadła w testach zgodnie z oczekiwaniami. Prezentuje ona wydajność na poziomie konstrukcji od Asusa, minimalne różnice wynikają najpewniej z błędu pomiarowego. Jest też ona znacznie wydajniejsza od RTX 2080 w wykonaniu Asusa. 26 punkty procentowe w przypadku rozdzielczości 4K są znakomitym wynikiem i wartym dołożenia do RTX 2080 Ti. W tej rozdzielczości, przy maksymalnych ustawieniach, zapewnione zostaje około 60 FPS, więc rozgrywka jest komfortowa. Ponownie widać, że DLSS może dać tej karcie dużego kopa wydajnościowego – mam nadzieję, że wkrótce pojawi się to w nowych tytułach. Karta podkręca się dobrze – 150 MHz na rdzeniu i 175 MHz na pamięciach jest dobrym wynikiem. Pod względem temperatur także jest dobrze – poniżej 70°C pod obciążeniem to dobry wynik. Sama kultura pracy mogłaby być jednak lepsza. Karta jest słyszalna pod obciążeniem, co nie powinno specjalnie przeszkadzać, ale przy cichym zestawie może być to najgłośniejszy jego element.

Gigabyte GeForce RTX 2080 Ti Gaming OC 11G kosztuje około 5750 zł. Uważam, że jest to dobry wybór w tej cenie. Karta na pewno jest bardzo wydajna, a przy tym została dobrze wykonana. Wyniki w grach pokazują, że do 4K nada się ona idealnie. To właśnie w tej rozdzielczości poczujecie z niej największy zysk. Grafika wspiera DLSS i RTX, które wkrótce mają zagościć w grach. Także można ją bez problemów podkręcić i zyskać trochę na wydajności. Temperatury podczas pracy są niskie, natomiast kultura pracy mogłaby być troszeczkę lepsza. Jeśli więc celujecie w rozdzielczość 4K i szukacie dobrej konstrukcji, to warto zastanowić się nad wyborem RTX 2080 Ti w wykonaniu Gigabyte.

 

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!