Do tej pory testowaliśmy tylko topowe konstrukcje w ofercie Cooler Mastera. Dzisiaj chciałbym przedstawić Wam test nieco tańszej konstrukcji. Jak sprawdzi się ona w praktyce?

Obudowa została zapakowana w standardowy karton. Wraz z nią otrzymujemy czarny i biały kolor na przedni panel, instrukcje, zestaw śrubek oraz opaski zaciskowe. Dodatki są standardowe, aczkolwiek miło, że producent umożliwia zmianę czerwonych cześci na przednim panelu, widocznych na zdjęciach poniżej. Gwarancja wynosi 2 lata.

MasterBox Lite 5 ma wymiary 468,8 mm x 200 mm x 454,5 mm. Standardowo można w niej zmieścić płyty ATX, micro ATX i mini ITX. Obudowa jest także dostępna w wersji RGB, z dodatkowymi, podświetlanymi wentylatorami.

Produkt Cooler Mastera wygląda bardzo dobrze. Dzięki wymienianym panelom z przodu można ją dostosować do własnych wymagań. Także cały przedni panel jest przezroczysty i aż się prosi o wstawienie tam wentylatorów RGB. Tak, w zestawie nie ma wentylatorów na przód obudowy. To, czego jeszcze brakuje, to filtra przeciwkurzowego. Jeśli zamontujecie tam śmigła, to będą one zasysały powietrze ze spodu i góry przedniego panelu. Z przodu zmieścicie też do trzech śmigieł 120 lub 140 mm.

Na skosie pomiędzy przodem a górą został umieszczony panel wejścia/wyjścia. Do dyspozycji są dwa wejścia USB 3.0, wejście na mikrofon i wyjście na słuchawki. Jest tutaj także przycisk startu i restartu. Pozostała część góry to zwykłą blacha – szkoda, że nie ma tutaj miejsca na dodatkowe wentylatory.

Lewy bok obudowy to akrylowe okno mocowane na cztery szybkośrubki. W cenie tej obudowy da się znaleźć konkurencyjne konstrukcje z oknem ze szkła hartowanego. Prawy bok to blacha mocowana na dwie szybkośrubki. Jest ona bardzo cienka, jedna z cieńszych, jakie miałem w rękach.

MasterBox Lite 5 stoi na czterech nóżkach, które zostały wyłożone antypoślizgowym materiałem. Dzięki temu obudowa nie ślizga się po panelach. Także pod zasilaczem możecie zobaczyć filtr przeciwkurzowy, do którego dostęp jest jednak ciężki.

Tył jest standardowy. Na dole znajduje się miejsce na zasilacz, a wyżej jest 7, mocowanych na szybkośrubki, zaślepek PCI. Na samej górze znajduje się jedyny dołączony wentylator. Jego maksymalna prędkość to 1200 RPM i jest on dosyć cichy w działaniu, a przy tym zapewnia podstawowy przepływ powietrza.

Wnętrze zostało standardowo podzielone na dwie komory. Oddziela je metalowa blacha, na której znajdują się otwory wentylacyjne oraz otwory do przełożenia kabli. Także blisko przodu posiada ona wycięcie umożliwiające montaż chłodnicy. W miejscu montażu płyty głównej znajduje się duży otwór. Po prawej stronie możecie zauważyć miejsce montażowe dla dysku 2,5 cala. Jest to, oprócz miejsc łączonych z dyskami 3,5 cala, jedyne miejsce na dyski SSD w obudowie. System zarządzania okablowaniem jest dobry. MasterBox Lite 5 posiada sporo otworów do przełożenia kabli, także specjalny otwór na kabel CPU. Z tyłu jest od 15 do 23 mm wolnej przestrzeni, wiec okablowanie można ładnie ułożyć. Obudowa pomieści karty graficzne o długości do 400 mm oraz chłodzenia procesora o wysokości do 160 mm.

W piwnicy montuje się zasilacz. Stawiany jest on na czterech nóżkach, które zostały wyłożone antywibracyjnymi nakłądkami. Jego maksymalna długość to 180 mm. Za nim znajduje się koszyk na dyski. Dostępne są dwie szyny, na których można zamontować łącznie do dwóch dysków 3,5/2,5 cala. Koszyka nie można zdemontować.

Odnośnie chłodzenia cieczą to na przodzie można zamontować chłodnicę 240/280/360 mm o grubości (łącznie z wentylatorami) 50 mm. Czyli AiO spokojnie tam zmieścicie, ale na nic więcej bym nie liczył.

Podsumowanie

Cooler Master MasterBox Lite 5 kosztuje około 175 zł. Obudowa na pewno świetnie wygląda i po dołożeniu na przód wentylatorów RGB będzie jeszcze lepiej. Także posiada ona dobre i przemyślane wnętrze czy zmieści duże podzespoły. Natomiast ma ona także sporo wad. Prawa blacha jest bardzo cienka, dołączony jest tylko jeden wentylator, nie ma prawdziwego filtra przeciwkurzowego z przodu czy na górze nie można zmieścić wentylatorów. Także są drobniejsze rzeczy jak mała ilość miejsca na dyski. Musicie sami zdecydować, czy te wady Wam przeszkadzają czy są zupełnie bez znaczenia. Ze względu na ciekawy wygląd i dobre możliwości montażowe obudowa otrzymuje ode mnie Tak, natomiast z pewnością w tej cenie nie jest to produkt idealny.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!