Całkiem niedawno firma Genesis zaprezentowała kilak nowych, podświetlanych obudów. Pierwszą z nich, jaką Wam zaprezentuję, jest Titan 800. Czy jest to konstrukcja godna polecenia?

Obudowę otrzymałem w szaro-czerwonym kartonie. Wraz z nią w środku jest instrukcja, opaski zaciskowe, zestaw śrubek i speaker. Instrukcja, mimo opisów w języku polskim, jest słaba i ciężko jest się domyśleć jak co montować. Gwarancja wynosi 24 miesiące.

Titan 800 ma wymiary 470 mm x 223 mm x 470 mm i waży 4,3 kg. Można w nim zmieścić płytę główną w formacie ATX, micro ATX i mini ITX. Jest ona dostępna w wersji z podświetleniem zielonym (testowanym), czerwonym i niebieskim.

Obudowa z wyglądu przypomina mi konstrukcje, które były bardzo popularne kilka lat temu. W szczególności przypominam sobie skrzynki Aerocoola, które kiedyś miały dosyć podobny design. Przód jest całkowicie plastikowy. Na górze znajduje się logo firmy i nazwa produktu, a pod nią jest miejsce na jedno urządzenie 5,25 cala. Poniżej są dwa 120 mm wentylatory, które podświetlane są w tym wypadku na zielono. Co ciekawe nie są one przymocowane do konstrukcji obudowy a do przedniego panelu. Nie posiadają one też filtra przeciwkurzowego z prawdziwego zdarzenia. Zaciągają powietrze z bocznych wypustek przedniego panelu, które także nie mają filtra. Są one dosyć ciche ale też nie wieją zbyt mocno. Zasilane mogę być ze złącza molex albo 3 pin. Za to wyglądają bardzo dobrze i mogą się podobać.

Na górze, także na przednim panelu, znajduje się panel wejścia/wyjścia. Do dyspozycji są dwa złącza USB 3.0, dwa USB 2.0, wejście na mikrofon oraz wyjście na słuchawki. Są tam też umieszczone przyciski. Dalej umieszczony został filtr przeciwkurzowy, który mocowany jest na magnesy. Pod nim znajduje się wentylator, model dokładnie ten sam co z przodu. Szkoda jednak, że nie ma tutaj miejsca na większą ilość śmigieł.

Lewy bok to blacha, na środku której znajduje się akrylowy panel. Prawy bok to zwykła blacha, która posiada wybrzuszenie umożliwiające przełożenie kabli za tackę na płytę główną. Obie blachy są dosyć cienkie i mocowane na szybkośrubki.

Titan 800 stoi na czterech nóżkach, wyłożonych specjalnym materiałem. Obudowa ślizga się po panelach ale stoi dosyć stabilnie. Pod miejscem montażu zasilacza umieszczony został filtr przeciwkurzowy, który jest ciężko dostępny gdy obudowa normalnie stoi.

Tył obudowy jest klasyczny. Na dole znajduje się miejsce na zasilacz a wyżej jest 7 zaślepek PCI. Niestety, sześć z nich jest wyłamywanych. Nad nimi producent umieścił wentylator, ten sam co z przodu i na górze.

Teraz nadszedł czas na wnętrze. Producent podzielił je na dwie strefy, które oddziela blacha. Na niej umieszczone zostały dwa otwory do przełożenia kabli, a z przodu obudowy są kratki wentylacyjne dla dysków. Na miejscu montażu płyty głównej znajduje się duży otwór, co także jest standardem w dzisiejszych obudowach. Po prawej stronie znajdują się dwa miejsca montażowe dla dysków 2,5 cala. System zarządzania okablowaniem jest taki sobie. Genesis umieścił sporo nieogumowanych otworów, jednakże otwór do przełożenia kabla CPU po montażu płyty głównej zostaje przez nią zasłonięty. Z tyłu jest od 5 do 15 mm wolnej przestrzeni na okablowanie, jednakże miejsce powiększone jest dzięki wybrzuszeniu na bocznym panelu. W Titan 800 można zmieścić karty graficzne o długości do 380 mm i chłodzenia procesora o wysokości do 161 mm.

W piwnicy znajduje się miejsce na zasilacz oraz dyski 3,5 cala. Zasilacz stawiany jest na czterech niczym nie wyłożonych nóżkach. Może być on za to dosyć długi – nie ma z tym problemów. Dyski mocowane są na śruby w koszyku. Szkoda, że producent nie zdecydował się na zastosowanie specjalnych szyn. Koszyka nie można zdemontować.

Obudowa nie jest kompletnie przyjazna chłodzeniu cieczą. Można w niej jedynie zmieścić chłodnicę 120 mm na górze albo z tyłu zamiast wentylatorów. Z racji tego, że przednie śmigła mocowane są do przedniego panelu to nie widzę tam miejsca na chłodnicę.

Podsumowanie

Aktualnie Genesis Titan 800 można kupić za około 160 zł. Obudowa posiada pewne plusy – może się ona podobać, cztery śmigła zapewnią dobry przepływ powietrza, na górze i na dole znajdują się filtry przeciwkurzowe a skrzynka pomieści także duże podzespoły. Jednakże ma on także sporo wad. Należy do nich zaliczyć beznadziejną kompatybilność z chłodnicami, wyłamywane zaślepki PCI, średni system zarządzania okablowaniem i mniejsze braki choćby w podkładkach dla zasilacza. Titana 800 polecam tylko i wyłącznie jeśli bardzo podoba się Wam jej wygląd. Jeśli nie jesteście do niego przekonani to znajdziecie w tej cenie znacznie ciekawsze produkty nawet od samego Genesisa.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!