Odkurzanie w domu to podstawowa czynność, która pozwala na zachowanie czystości i pozbycie się kurzu. Ale aby dobrze to robić, wygodnie, szybko potrzebny jest odpowiedni odkurzacz. Bardzo fajną propozycją są odkurzacze akumulatorowe 2w1, które znacząco ułatwiają tę czynność. Jednym z ich przedstawicieli jest Teesa Sweeper 5000. Jak wypadnie on w testach?

Odkurzacz otrzymałem w dosyć długim opakowaniu. Wśród dodatków można znaleźć kartę gwarancyjną, instrukcję, stację dokującą, ładowarkę sieciową oraz dwuczęściową szczotkę szczelinową. Instrukcja posiada opis po polsku i w pełni wyjaśnia użytkowanie odkurzacza. Szczotka szczelinowa przydaje się podczas czyszczenia wąskich miejsc. Także samą stację dokującą można ustawić w dowolnym miejscu i zawsze odkładać tam Sweeper 5000, dzięki czemu zawsze powinien on być naładowany. Gwarancja wynosi 24 miesiące.

Opis urządzenia

Odkurzacz składa się z dwóch części – odkurzacza ręcznego oraz obudowy pozwalającej na zmienienie go w większą wersję i to właśnie od tego zacznę opis urządzenia. Wymiary całości wynoszą 268 mm x 1100 mm x 154 mm, a waży on 3,4 kg. Nie powinno więc być trudności z jego przenoszeniem, a także sama wysokość powinna podpasywać każdej dorosłej osobie. Sweeper 5000 wygląda dobrze – jest cały szary i raczej będzie krył się w mieszkaniu. Na jego spodzie znajduje się szczotka, która ma pozwalać na czyszczenie różnych powierzchni. Posiada podświetlenie, które pozwala na dotarcie do zaciemnionych miejsc i bardzo duży zakres ruchu, co ma pozwalać na wysoką swobodę manewrowania. Wyżej możecie zobaczyć odkurzacz ręczny wsadzony w tą obudową. Widać także, przez przyciemniane tworzywo sztuczne, zawartość pojemnika na kurz co pozwala na jego regularne opróżnianie. Ważne jest, że odkurzacz jest bez workowy co zdecydowanie ułatwia życie a pojemność wynosi 0,5 l. Nad miejscem na brud znajduje się przycisk do uruchamiania odkurzacza ręcznego. Może on działa w dwóch trybach: niska moc oraz wysoka moc. Ta druga wynosi 150 W, a głośność podczas pracy to 82 dBa. Nad odkurzaczem ręcznym znajduje się przycisk do jego wyjęcia z obudowy, a na samej górze jest przycisk do włączania całości. Ten działa tak samo, jak przycisk w odkurzaczy ręcznym. Jeszcze trochę należy powiedzieć o akumulatorze. Jest to model Li-Ion o pojemności 2200 mAh. Czas ładowania wynosi 5h a czas pracy na niskiej mocy do 50 min przy czym na tej wysokiej mocy do 25 minut.

Testy

Test zacznijmy od najważniejszego – użytkowania. Oceniam je bardzo dobrze. Odkurzacz  można z łatwością przenosić i nawet słabsze osoby nie powinny mieć z nim problemów. Także sama wysokość jest odpowiednia dla większości dorosłych osób. Dzięki dużej ruchomości szczotki można łatwo zmienić jej kąt i dotrzeć za krzesła czy meble – nie trzeba więc kombinować żeby dotrzeć do ciężkich miejsc. Nie sądziłem, że aż tak przydatne okaże się podświetlenie. Dzięki niemu odkurzanie pod łóżkiem czy meblami jest znacznie łatwiejsze. Sama końcówka świetnie sprawdza się w przypadku paneli, podłóg czy tapicerek. Trochę gorzej jest w przypadku dywanów. Osobiście posiadam bardzo gęsty dywan i element obrotowy w końcówce się na nim zacinał – należało wykonywać bardzo szybkie ruchy, aby do tego nie doszło. Trochę lepiej jest w przypadku mało gęstych dywanów czy wycieraczek – z nimi nie ma już takich problemów. Kółka od końcówki dbają o panele i ich nie rysują. Sama obsługa odkurzacza jest banalna – dotyczy to włączenia, odłączenia odkurzacza ręcznego czy podłączenia do ładowania.

Sweeper 5000 ma moc równą 150 W, co czasami okazuje się za mało. Fakt, wystarczy to do odkurzania paneli czy podłóg ale czasami, mocniej przyczepione rzeczy po prostu się nie wciągną. Dotyczy to zarówno mniejszej mocy, jak i większej. Nie ma on problemów z błotem, resztkami jedzenia, czy kurzem ale np. z włosami na dywanie, czy tapczanie mogą być pewne niedogodności. Dotyczy to również ustawienia większej mocy, bowiem do większości paneli wystarczy mniejsza moc. Przeprowadziłem także test polegający na rozsypaniu w rogu pomieszczenia cukru. Na większej mocy Sweeper 5000 poradził sobie z nim bez problemów, jeśli zostały jakieś resztki, to wystarczyło przełączyć się na odkurzacz ręczny i dokończyć robotę. Odkurzacz ręczny to także inna historia. Świetnie sprawdza się on przy czyszczeniu wnętrz półek czy wciąganiu wysypanych przypraw. Jeśli już raz taki odkurzacz ręczny będziecie mieli, to ciężko będzie Wam wyobrazić sobie życie bez niego. Świetna sprawa.

Produkt Teesa na maksymalnej mocy, z odległości 40 cm i przy tlo 34 dBA, pracuje z głośnością równą 84,4 dBA, a przy mniejszej mocy 78,6 dBA. Oznacza to, że jest to dosyć głośna konstrukcja. Sam czas pracy na jednym ładowaniu jest znakomity – nigdy nie udało mi się dojść do rozładowania akumulatora, nawet jeśli sprzątałem dokładnie całe mieszkanie – pod tym względem jest świetnie. Podczas ładowania pobiera on około 17 W, więc nie poniesiecie z powodu jego użytkowania dużych kosztów.

Podsumowanie

Teesa Sweeper 5000 kosztuje około 500 zł i uważam, że jest to bardzo ciekawa propozycja w tej cenie. Ale zacznę najpierw od wad. Odkurzacz mógłby posiadać trochę więcej mocy, co ułatwiłoby odkurzanie dywanów, czy radzenie sobie z niektórymi rzeczami. Przydałoby się więcej wymiennych końcówek dla stworzenia pozoru pełnego odkurzacza. Ostatnia wada, to kultura pracy, która także mogła by być lepsza. Są to jednak rzeczy, które da się przeżyć. Sweeper 5000 świetnie sprawdza się podczas użytkowania. Można nim bardzo łatwo manipulować, aby dotrzeć do cięższych miejsc i ułatwia to także podświetlenie. Kolejną, ogromną zaletą, jest opcja odkurzacza ręcznego, która po pewnym czasie staje się niezastąpiona. Warto też wspomnieć o braku worka, dwóch trybach pracy oraz długim czasie pracy na akumulatorze. Odkurzacz nie ma problemów z resztkami jedzenia z kuchni, zaschniętym błotem, czy sprzątaniem w kątach. W mojej opinii produkt Teesa jest świetnym wyborem i powinien bardzo dobrze sprawdzić się w mieszkaniach w szczególności, jeśli większość powierzchni do sprzątania to panele czy podłogi.

 

Za dostarczenie odkurzacza do testów dziękujemy sieci Rebel Electro

 

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!