Nie jestem do końca pewny, czy moje spostrzeżenie jest celne, ale mam wrażenie, że Trust zdecydował się na stworzenie bezprzewodowych słuchawek Duet2 Bluetooth w ramach swojej serii Trust Urban przez popularność, jaką cieszy się to rozwiązanie. Wiecie – para dousznych słuchawek ze stosownym etui z baterią jest całkiem nowatorska… ale czy to przekłada się na praktyczność i użyteczność całości? Sprawdźmy!

Specyfikacja

  • Ogólne
    • Waga słuchawek w etui: 45 gramów
    • Waga słuchawek: 10 gramów
    • Rozmiar etui: 93x32x41 mm
    • Tryb: wyłącznie bezprzewodowy Bluetooth 4.1
    • Wbudowana bateria
    • Gwarancja: 2 lata
  • Dźwięk:
    • Wielkość przetworników: 8 mm
    • Czułość: -42 dB
    • Pasmo przenoszenia: 20 – 20000 Hz
    • Mikrofon: tak – dookólny

Pudełko i dołączone wyposażenie

Duet2, bo tak naprawdę nazywają się testowane słuchawki, docierają do nas w niewielkim biało-niebieskim pudełeczku z plastikową osłonką wewnątrz. Ta z kolei chroni etui z słuchawkami, krótki przewód micro-USB do ładowania, instrukcję obsługi oraz dwie pary wymiennych gumek o różnej wielkości.

Materiały, wykonanie i design

Zacznijmy może od samego pudełeczka, spełniającego zarazem funkcję przenośnego powerbanka dla naszych słuchawek. To zostało wykonane głównie z tworzywa sztucznego (twardy plastik na dole i przydymiony akryl w formie otwieranego wieczka) o rozmiarach, które umożliwiają ukrycie go w kieszeni spodni, kurtki, czy niewielkiej wnęce w plecaku lub torbie. W dotyku może i nie sprawia wrażenia najwyższej jakości, ale obecność np. aluminium odbiłaby się na samej wadze, więc zaliczenie tego, jako minusa byłoby dyskusyjne. Pod kątem wyglądu etui prezentuje się jednak całkiem dobrze, zachowując prostotę w akompaniamencie minimalistycznej czerni i nazwy producenta na pokrywie.

Zewnętrzne elementy ograniczają się do przycisku otwarcia wieczka, portu micro-USB, wnęki np. do smyczy oraz czterech diod informujących nas o poziomie naładowania tamtejszej baterii. W środku możemy dostrzec tak naprawdę trzy kluczowe elementy – przycisk pozwalający na sprawdzenie naładowania baterii w etui oraz słuchawek, dwie magnetyczne wnęki na obie słuchawki z wyprowadzonymi pinami do ładowania oraz wycięcia w ochronnej gąbeczce, które przy zamkniętym wieczku pozwalają nam podejrzeć to, czy słuchawki się naładowały.

Możliwe, że to problem akurat mojego egzemplarza, ale diody informacyjne o poziomie naładowania baterii etui świeciły tylko chwilę po pełnym naładowaniu, szybko sprowadzając się wyłącznie do jednej, „na której” można było przeprowadzić do trzech ładowań. Może i szczegół, ale warty do odnotowania, bo to sprawia, że lepiej mieć gdzieś z tyłu głowy, kiedy ostatnio załadowaliśmy urządzenie.

Słuchawki douszne cierpią z kolei na to samo, co etui. Mogą się podobać wizualnie, ale pod kątem materiałów również nie zachwycają. Ot twardy czarny plastik, który dopełnia gumowy „haczyk” dbający o pozycję słuchawki w uchu oraz również plastikowa srebrna wstawka na zewnętrznej stronie z logiem i nazwą producenta oraz diodom. Poniżej elementu, który wkładamy do kanału słuchowego, znalazły się z kolei dwa pozłacane styki, które umożliwiają proste ładowanie w etui. Sam kształt słuchawek nie należy też do standardowych, ewidentnie wyróżniając się z tłumu.

Przydatne funkcje

Osobiście najbardziej spodobała mi się w bezprzewodowych słuchawkach Duet2 obecność funkcjonalnego etui, ale to możemy akurat zaliczyć pod podstawę produktu. Zdecydowanie najważniejszą funkcją była dla mnie możliwość wykorzystywania wyłącznie jednej słuchawki podczas pracy i podróżowania, co nie odcinało mnie od środowiska zewnętrznego, ale też pozwalało cieszyć się muzyką i podcastami… wydłużając przy tym dwukrotnie czas pomiędzy ładowaniami.

Nie można też pominąć obecności tradycyjnego już dla słuchawek bezprzewodowych sterowania pojedynczym przyciskiem. Za jego pomocą możemy przewijać playlistę, pauzować i ponawiać utwór, czy też odbierać, kończyć i oddzwaniać na ostatnio nieodebrane połączenie. Szczerze? Niespecjalnie mi to odpowiadało, bo przycisk wymagał użycia siły na słuchawce już w kanale słuchowym, co powoduje zwyczajne wpychanie jej „na chama” i wywołuje dyskomfort. Pod tym kątem to zdecydowanie nie użyteczny dodatek.

Jakość brzmienia

Jako że ostatnio słyszałem częste skargi na to, że bezprzewodowe słuchawki niespecjalnie dobrze radzą sobie z odtwarzaniem filmów YouTube, powodując opóźnienia na poziomie obraz-dźwięk od razu zaznaczam, że w przypadku połączenia ich z Moto G7 Plus, View 2 Pro i Lenovo K6 ten problem nie występował.

Niestety pozytywne wrażenia na tym się kończą, bo choć Duet2 grają całkiem przyzwoicie, to „ciemność” ich brzmienia szybko sprowadziła mnie na ziemię. Oczywiście to nie jest tak, że braki w tonach wysokich uniemożliwiają odsłuchanie ulubionych kawałków, ale to ewidentnie szczegół, który może nie spodobać się wielu wymagającym użytkownikom.

Pozostałe tony można opisać krótko – zauważalnie wysunięte na plan basy i całkiem dobra szczegółowość dolnych zakresów średnicy. Innymi słowy, nic szczególnego… ale jak za taką cenę.

Bateria

Trzeba przyznać, że Trust postarał się o solidne baterie, które na jednym ładowaniu powinny wystarczyć nam na około 3 godzin (u mnie było to średnio 200/210 minut). Mamy więc w zasięgu spędzenie całkiem długiej podróży w akompaniamencie czego nam się żywnie podoba, czy obejrzenie pełnometrażowego filmu. Co ciekawe, słuchawki nie wyładowują się do 0%, a pozostają wyłączone już przy 20%, na co wskazywał mój telefon.

Ładowanie za pośrednictwem etui trwa z kolei około godziny, a skorzystać z jego awaryjnych wręcz pokładów mocy możemy do trzech razy. Tak przynajmniej wynika z moich testów – producent wskazuje na to, że przed odwiedzeniem portu USB etui jest w stanie naładować słuchawki do pełna dwukrotnie. Finalnie jednak w najgorszym scenariuszu otrzymacie przynajmniej 9 godzin odsłuchu na jednym ładowaniu. Jak na bezprzewodowe słuchawki? Cholernie dobrze.

Podsumowanie

Trust Urban Duet2 Wire-Free Earphones Bluetooth (liczy się dobra nazwa!) są całkiem świeżą pozycją na rynku, więc trudno znaleźć je w wielu sklepach. W dniu pisania tego testu najtańsza oferta uwzględniała je w cenie 219 złotych, co byłoby nie do przyjęcia, jeśli w pudełku zabrakłoby funkcjonalnego etui z baterią. Jego obecność sprawia jednak, że zdecyduje się polecić ten model, ale zdecydowanie nie osobom, które szukają słuchawek bezprzewodowych, patrząc wyłącznie na stosunek ceny do jakości brzmienia.

Duet2 wyróżniają się na rynku dokanałowych słuchawek głównie baterią, jaką zapewnia im właśnie etui, które (szczerze mówiąc) sprawia wrażenie czegoś z górnej półki. Potraktujcie więc je, jako… budżetowe Galaxy Buds, lub AirPods albo nawet zamiennik dla Xiaomi Airdots.

Wszystkie powyższe zdjęcia zostały wykonane za pomocą telefonu Wiko View 2 Pro.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej