Zasilacz Hyper K to model, który przeznaczony jest dla mniej wymagających użytkowników. Posiada on przez to pewne uproszczenia w porównaniu do konkurencji. Jakie są to zmiany?

Jakość wykonania i wygląd

Konstrukcję FSP otrzymałem w wersji bulk, czyli została ona dołączona do obudowy. Możecie ją kupić w sklepach osobno ale także znajdziecie zestawy z obudowami FSP – bardzo fajny pomysł. W takim wypadku do Hyper K macie dołączone tylko śrubki oraz opaskę zaciskową.

Jeśli myślisz zasilacz to wyobrażasz sobie dosyć standardową konstrukcję – taki właśnie jest Hyper K. Jest on cały czarny i posiada srebrny grill, nie ma także naklejek po bokach. Jest to więc bardzo typowa konstrukcja, niczym się niewyróżniająca. Ma on wymiary 150 mm x 140 mm x 86 mm i waży 1580 g. Z tyłu znajdują się otwory wentylacyjne w kształcie plastrów miodu. Także tutaj producent umieścił włącznik oraz wejście na kabel zasilający. Hyper K współpracuje z napięciami z zakresu od 200 do 240 V i częstotliwością od 50 do 60 Hz. Po stronie przeciwnej do grilla znajduje się tabliczka znamionowa. Do dyspozycji jest jedna linia + 12 V (38 A, 456 W). Linię +3,3 V o +5 V można obciążyć po 20 A (łącznie 120 W). Hyper K posiada na stałe wbudowane okablowanie. Do dyspozycji jest jedna wiązka ATX 20+4 pin (600 mm), jedna CPU 4+4 pin (650 mm), jedna 2x PCI-E 6+2 pin (500 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 150 mm), dwie 3x SATA (400 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 150 mm), jedna 3x Molex + FDD (400 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 150 mm). Okablowanie jest prawidłowe a jego ilość powinna starczyć do większości zestawów. Szkoda tylko, że jedynie kabel ATX został opleciony – reszta jest kolorowa i zdecydowanie nie będzie pasowała do zestawów komputerowych z bocznym oknem.

Zastosowany wentylator to model D12SH-12 firmy Yate Loon Electronics. Producent deklaruje, że jego głośność przy obciążeniu poniżej 20% wynosi 18 dBA, poniżej 50%- 19 dBA a poniżej 100%- 25 dBA.  Został on oparty o łożysko ślizgowe. Wnętrze jest dobrze przemyślane i poprawnie wykonane. Największy kondensator ma parametry 420 V i 270 uF (temperatura do 85°C) i jest on produkcji Teapo. Zasilacz posiada aktywne PFC. Zabezpieczenia użyte w Hyper K to: OVP (zabezpieczenie przed zbyt wysokim napięciem na wyjściu), OCP (zabezpieczenie przed przeciążeniem stabilizatora), SCP (zabezpieczenie przeciwzwarciowe). Szkoda, że są tylko trzy podstawowe – producent mógł w tym modelu pokusić się o zastosowanie większej ilości zabezpieczeń.

 Testy

Zasilacz wypada ciekawie w testach – jest on zawsze na początku albo na końcu zestawienia. Linia + 12 V pod obciążeniem mogła by być większa a linia +5V zdecydowanie mniejsza – podchodzi ona pod normę ATX. Natomiast wszystko mieści się w normie więc jest akceptowalnie. Zasilacz jest za to bardzo cichy w spoczynku jak i pod obciążeniem. Odnośnie poboru mocy to wypada on najsłabiej ze stawki, ale wynika to z certyfikatu 80 Plus 230V EU. Dla obciążenia 10% sprawność wynosi 80,8%, dla 20% – 85,49%, 50% – 87,22%, a dla 100% sprawność wynosi 84%.

Podsumowanie

FSP Hyper K 500W kosztuje około 200 zł, natomiast można go znaleźć w zestawie z obudową, gdzie wtedy jego cena wychodzi znacznie mniejsza. To właśnie w tym drugim przypadku jego zakup ma duży sens. Zasilacz posiada prawidłowe okablowanie, napięcia są w normie (aczkolwiek mogły by być bliżej ideału – w szczególności dotyczy to linii +5V) oraz jest on cichy podczas działania. Natomiast nie posiada on oplotów na okablowaniu przez co nie nadaje się on do obudów z oknem. Tak jak pisałem na początku – w zestawie z obudową od FSP jest to ciekawy wybór i wtedy polecam Wam jego zakup.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!