Ostatnio otrzymaliśmy do sprawdzenia dosyć mocny zasilacz Zalman ZM700-LX – ma on aż 700 W. Przy tym producent zachował dosyć niską jego cenę. Czy warto zainteresować się tym produktem?

Wygląd

Zalman ZM700-LX zapakowany został w czarno-czerwony karton. Wraz z nim otrzymujemy instrukcje, kabel zasilający, śrubki oraz opaski zaciskowe. Szkoda, że te dwa ostatnie dodatki nie są czarne – ładniej by to wyglądało w każdej obudowie. Gwarancja wynosi 2 lata.

Zasilacz wygląda całkowicie normalnie – nic go nie wyróżnia. Jego dokładne wymiary to 160 x 150 x 85 mm. Z tyłu standardowo znajduje się włącznik, wejście na kabel zasilający oraz otwory w kształcie plastrów miodu. Wejście obsługuje napięcia od 200 do 240 VAC. Na górze znajduje się standardowy grill – nic specjalnego. Na jednym z boków znajduje się naklejka z nazwą serii a na spodzie umieszczona została tabliczka znamionowa. Do dyspozycji jest jedna linia +12V o prądzie 58 A i mocy 696 W. Linie +5V i + 3,3V można obciążyć po 20 A, łącznie 140 W. Łączna moc zasilacza to 700 W.

Całe okablowanie wychodzi bezpośrednio z Zalmana ZM700-LX. Do dyspozycji są następujące wiązki: jedna ATX 20+4 pin (550 mm), jedna CPU 4+4 pin (600 mm), dwie 2x PCI-E 6+2 pin (500 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 150 mm), dwie 3x SATA (500 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 150 mm) oraz dwie 3x Molex (500 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 150 mm).

Brakuje mi tutaj paru rzeczy. Fajnie byłoby, gdyby obecne były mieszane wiązki. Również oraz więcej płyt posiada większą ilość złączy CPU więc przy tej mocy dwie wtyczki 8 pin byłyby mile widziane. Po trzecie kable mają oplot jedynie do pierwszej wtyczki, potem zaczyna być już kolorowo. Estetycznie wygląda to tragicznie.

Wnętrze

Zasilacz posiada zamontowany 140 mm wentylator firmy Yate Loon Electronic. Modelu nie jesteśmy w stanie Wam podać ze względu na przysłonięcie go klejem. Generalnie w środku znajduje się mnóstwo kleju, który jest praktycznie wszędzie obecny. Już po tym widać, że jest to raczej tańsza konstrukcja. Największe kondensatory są produkcji CapXon i mają parametry 420 V, 180 uF i pracują w temperaturze do 85°C. Producent mówi także o przetwornicy DC-DC czy aktywnym PFC. Zastosowane zabezpieczenia to: OVP (zabezpieczenie przed zbyt wysokim napięciem na wyjściu), UVP (zabezpieczenie przed zbyt niskim napięciem na wyjściu), SCP (zabezpieczenie przeciwzwarciowe) oraz OPP (zabezpieczenie przed przeciążeniem) .

Platforma testowa

 

Testy i podsumowanie

Napięcia oczywiście są wszystkie w normie. Tak naprawdę do granic zbliża się linia +3,3 V w spoczynku, która osiąga dosyć dużą wartość. Poza tym wszystko jest tak jak powinno. Zasilacz jest cichy w spoczynku, ale słyszalny pod obciążeniem. Jeśli więc budujecie cichy komputer to raczej nie decydujcie się na jego zakup – możecie tego żałować. Zalman ZM700-LX posiada odznaczenie 80 Plus 230V EU. Dla obciążenia 10% sprawność wynosi 80,11%, dla 20% – 85,47%, 50% – 97,08%, a dla 100% – 83,28%.

Zalman ZM700-LX kosztuje około 240 zł. Jest to bardzo tania konstrukcja, która ma już swoje lata i nie jest zbytnio przystosowana do wymagających komputerów. W szczególności widać to po okablowaniu, które jest niedokończone (oplot nie sięga do końca) a także brakuje mieszanych wiązek ze wtyczkami. Przy takiej mocy można też oczekiwać większej ilości wtyczek CPU, które przydadzą się w przypadku najlepszych płyt na Z390.

Zasilacz jest też dosyć głośny pod obciążeniem. Jednakże jeśli budujecie tańszy komputer to możecie wziąć go pod uwagę. Zalman ZM700-LX oferuje zapas mocy, cztery zabezpieczenia oraz spokojnie wystarczy do wielu zestawów. W tej cenie także ciężko o sensowną konkurencję o podobnej mocy. Można więc się nad nim zastanowić, ale jedynie jeśli naprawdę potrzebujecie takiej mocy i jesteście w stanie przymknąć oczy na wszystkie jego wady.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej