Osoby głuche z aparatami słuchowymi lub po prostu częściowo głuche mogą odczuwać ogromne problemy przy rozmowie w grupie. Tak wielkie, że doczekały się nawet nazwy „efektu przyjęcia koktajlowego”, w którym to takie osoby mają trudności z rozróżnieniem głosu kilku rozmówców na raz. W tym może im jednak w przyszłości pomóc to urządzenie.

Czytaj też: Ciepło i węgiel zamienią tworzywo sztuczne w paliwo lotnicze

Za projekt odpowiada międzynarodowy zespół badawczy prowadzony przez doktora Amira Amedirozpoczął, który rozpoczął potwierdzanie swojej tezy od 12 badanych w wieku średnio 29 lat. Wszyscy mówili po angielsku, chociaż ten nie był ich pierwotnym językiem oraz mogli poszczycić się dobrym słuchem. Wolontariusze mieli za zadanie wysłuchać 25 grup po 10 krótkich, prostych zdań, z których wszystkie mówiono po angielsku męskim głosem. Do dźwięku został dodany szum zakłócający, przypominający konwersację w tle.

Kiedy badani początkowo słuchali zdań tylko za pomocą słuchawek, stwierdzili, że trudno jest zrozumieć, co mówił mówca. Jednak ich zrozumienie znacznie się poprawiło, gdy wysłuchiwali nagrania, ale trzymając palec wskazujący i środkowy na niewielkim urządzeniu wibrującym. To, znane jako Wibracyjny Stymulator Słuchu, przekształciło sygnały audio o niskiej częstotliwości w wibracje.

Naukowcy uważają, że pomogło to uczestnikom, pozwalając im wykorzystać dwa zmysły – słuch i dotyk – do interpretacji tego, co zostało powiedziane. W sumie spowodowało to poprawę postrzeganej głośności o 6 decybeli. Teraz pracują nad ulepszeniem technologii, której ostatecznym celem jest osiągnięcie znaku poprawy rzędu 10 db, czyli dwukrotnej.

Czytaj też: Naukowcy znaleźli sposób na zrewolucjonizowanie miękkich robotów

Źródło: New Atlas

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej