WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Wiemy jak zmarły mamuty odnalezione w Teksasie

Szczątki ponad 20 mamutów znaleźli archeologowie na terenie wodopoju z okresu epoki lodowcowej, który znajduje się w Teksasie. Wbrew wcześniejszym ustaleniom naukowców, zwierzęta prawdopodobnie padły na skutek zatrucia skażoną wodą. 

Cmentarzysko zawiera kości nie tylko mamutów, ale również koni oraz bizonów. Pochodzą one sprzed ok. 67 tysięcy lat. Analiza chemiczna zębów mamuta wskazuje na to, iż spragnione zwierzęta zebrały się w jednym miejscu, ponieważ znajdował się tam wodopój. To nie pierwsze tego typu znalezisko na obszarze Waco w Teksasie. Znajdują się tam szczątki co najmniej 24 mamutów kolumbijskich, a w 2015 roku miejsce stało się chronionym zabytkiem.

Badaniami pozostałości zajął się Don Esker, który otrzymał próbki z zębów dwóch mamutów, żubra i konia. Ich rezultaty mocno zaskoczyły naukowca, bowiem okazało się, że mamuty przez całe swoje życie oddaliły się o ok. 60 kilometrów od feralnego wodopoju. Jeśli to, co zanotował Esker faktycznie okaże się prawdą, z czego mogło wynikać tak duże upodobanie tego miejsca wśród mamutów? Jedną z podstawowych teorii na ten temat jest występowanie suszy, która powodowała, że zwierzęta trzymały się blisko jedynego wodopoju w okolicy. To z kolei doprowadziło do sytuacji, w której osobniki defekujące do wody wywołały wzrost sinic z gatunku Microcystis aeruginosa. Są one trujące, dlatego mogły doprowadzić do śmierci zwierząt korzystających z wodopoju.

Co więcej, do podobnych wniosków prowadzi analiza szczątków gadów, które zamieszkiwały tamte tereny. Teraz Esker zamierza poszukać markerów świadczących o obecności pozostałości po sinicach w glebie oraz znaleźć kolejne szczątki.

[Źródło: livescience.com; grafika: Don Esker]

Czytaj też: Ta firma podejmie się wydrukowania trójwymiarowego szkieletu mamuta w skali 1:1