Reklama

Test wideorejestratora Xblitz Dual View z dodatkową kamerą do kabiny

Test wideorejestratora Xblitz Dual View, Xblitz Dual View, test Dual View, test Xblitz Dual View,

Zwykle wideorejestratory z dwoma obiektywami sprowadzają się do kamerki do zamontowania na przedniej szybie, która nagrywa przód oraz dodatkowego modułu zewnętrznego, biorącego na swoje barki przyglądanie się temu, co jest “za nami”. Jednak Xblitz Dual View postanowił wykorzystać dwa obiektywy w głównej jednostce, czego efektem jest wideorejestrator, który nagrywa nie tylko drogę przed nami, ale też wnętrze kabiny, posiłkując się po zmroku czterema diodami podczerwieni.

Pudełko i dołączone wyposażenie 

Prosty i twardy karton, szereg informacji zachwalających sprzęt na nim, a wewnątrz dwa kolejne kartoniki, które skrywają:

  • Wideorejestrator
  • Instrukcję obsługi
  • Uchwyt montażowy
  • Zasilacz z okrągłym przewodem miniUSB
  • Naklejkę na szybę
  • Czytnik kart microSD

Tak oto rozpoczyna się nasza przygoda z Xblitz Dual View. Co warto wiedzieć? Przede wszystkim to, żeby przykleić dobrze dołączony uchwyt, bo drugiego w zestawie nie uświadczycie, jak również to, że bez czytnika nie zdołacie przenieść nagrań z karty np. po połączeniu wideorejestratora z komputerem. Brak przewodu USB-A do miniUSB boli – zwłaszcza że producent mógł po prostu zadbać o osobny wtyk z portem USB-A oraz sam przewód USB-A do miniUSB.

Wykonanie i materiały Xblitz Dual View

Przyjemnie, ale bez szaleństw. Tak można w skrócie opisać to, co przygotował dla nas Xblitz. Producent odszedł od tradycyjnej formy na rzecz czegoś nowocześniejszego, stawiając na główny moduł w formie zmyślnie poprowadzonego prostokąta, z którego lewej strony wyrósł cylinder zakończony obiektywem z myślą o nagrywaniu wnętrza samochodu. Od razu podkreślam, że jego ustawienie jest raczej łatwe, bo cylinder możemy obracać w górę i w dół w dosyć dużym zakresie.

Czytaj też: Test Jabra Evolve 2 75. Sprawdzamy bezprzewodowe słuchawki nauszne dla zabieganych

Większy problem stanowi ustawienie w odpowiednim miejscu samego wideorejestratora, bo jeśli chcecie wykorzystać go najlepiej, to nie ukryjecie go tuż za wewnętrznym lusterkiem. Będziecie zmuszeni zamontować go niżej na szybie przedniej, co nie tylko zapewni Wam “zwisający” przewód, ale też zasłoni nieco pole widzenia. 

Alternatywą do tego jest umiejscowienie tego wideorejestratora o rozmiarze 88 x 62 x 32 mm po lewej stronie wewnętrznego lusterka tak, aby cylinder z dodatkowym modułem ledwo wystawał. Wymaga to jednak uważnego podglądania aktualnego podglądu, aby aparat nie miał w swoim polu widzenia ramki lusterka i tym samym zapewnił wyższą jakość. Montaż po prawej stronie szyby jest z oczywistych względów również mniej racjonalny, ale za to przynajmniej zagwarantujecie sobie dostęp do skromnego 2-calowego wyświetlacza w towarzystwie czterech przycisków nawigacyjnych. 

Na poprawki niestety nie ma miejsca, bo jeśli już raz przykleicie Xblitz Dual View do szyby, odklejenie go znacząco osłabi moc wiązania taśmy, więc starajcie się tego unikać, aby po kilku miesiącach nie musieć kupować taśmy montażowej na własną rękę. Zadbajcie też koniecznie o możliwie najmocniejsze przykręcenie śrubki na uchwycie, bo ten nie należy do najbardziej stabilnych. Oferuje przy tym jedynie regulację wychylenia góra-dół.

Czytaj też: Test obudowy Krux Vako RGB

Wracając już do samego wideorejestratora, ten doczekał się slotu na kartę pamięci microSD klasy 10+ o pojemności od 8 do 128 GB na prawej krawędzi, podczas gdy na tej lewej znalazł się przycisk do resetu fabrycznego oraz port zasilania miniUSB. Z przodu znalazł się z kolei zarówno mikrofon po jedną z szeregu dziurek, jak i głośnik (pod pastylkowym otworkiem).

Funkcje Xblitz Dual View

Dual View wyróżnia się na tle innych wideorejestratorów przede wszystkim funkcjami wspomagającymi kierowcę (ADAS) w formie FCWS oraz LDWS (wymaga wcześniejszego kalibrowania). Wbudowany w wideorejestator system dzięki tym funkcjom ostrzega nas o samochodzie znajdującym się przed nami oraz zjeżdżania ze swojego pasa ruchu. Dokonuje tego na bazie algorytmów i tak też, zanim ostrzeże nas o samochodzie przed nami, to w tle przeprowadzi analizę szybkości i odległości.

Czytaj też: Test KFA2 GeForce RTX 3090 Ti EX Gamer

Poza tym ten model dzierży też wbudowany akumulator o wytrzymałości do 3 minut pracy, czujnik wstrząsu, a jego funkcję obejmują detekcję ruchu, tryb parkingowy oraz nagrywanie dźwięku (co można zdezaktywować) z racji wbudowanego mikrofonu. Warto też wspomnieć o nagrywaniu filmów w pętli, automatycznym nadpisywaniu starszych nagrań i możliwości zabezpieczania nagrań poprzez przycisk MENU.

Nagrania Xblitz Dual View

Jako że Xblitz Dual View wykorzystuje dwa 4-warstwowe obiektywy i te same matryce (GC2053) o jakości Full HD pod każdym z nich, ich jakość jest praktycznie identyczna. Praktycznie, bo kąt widzenia przedniego obiektywu sięga 140 stopni, a wewnętrznego przyzwoitych 90, co jak na obszar w kabinie jest zdecydowanie wystarczające. O ile nagrania ze środka kabiny są akceptowalnej jakości, tak te poza nią… no cóż, zobaczcie sami:

Jest to poziom wideorejestratorów w cenie ~200 zł, które zwykłem określać mianem “miejskich”, bo to właśnie w warunkach miejskich (przy bliskim dystansie i przy prędkościach < 50 km/h nagrania pozwalają odczytać tablice rejestracyjne. W nocy z kolei możecie tego dokonać wyłącznie wtedy, kiedy stoicie na parkingu, a samochód z przodu jest dobrze oświetlony.

Test wideorejestratora Xblitz Dual View – podsumowanie

Za Xblitz Dual View przyjdzie nam zapłacić minimum 399 zł, a jako że to wideorejestrator z dwoma matrycami oraz diodami IR i nawet inteligentnymi funkcjami, to trudno się temu dziwić. W rzeczywistości jednak nie jest to w żadnym razie model dla tych, którzy oczekują topowej jakości z przedniego modułu w tej cenie. 

Innymi słowy, w tej cenie zwyczajnie można kupić znacznie bardziej zaawansowane modele pozbawione drugiego obiektywu (co nie dziwi). Dlatego też Dual View powinien zainteresować wyłącznie tych, którzy koniecznie szukają wideorejestratora z dodatkiem wewnętrznej kamery.